PARTNER PORTALU
  • BGK

W Gliwicach już nie zobaczymy ikarusów

  • PAP    10 stycznia 2014 - 18:24
W Gliwicach już nie zobaczymy ikarusów

- Od 1971 do 1998 r. sprowadzono do Polski ok. 10,8 tys. autobusów miejskich ikarus. W ostatnim czasie pojazdy te wycofują kolejne miasta, niedawno m.in. Warszawa. W piątek oficjalnie zrobiły to Gliwice.




Produkowane od lat 70. ubiegłego wieku na Węgrzech ikarusy przez wiele lat należały do najpopularniejszych pojazdów komunikacji miejskiej w Polsce. Choć nie są już produkowane od ponad 10 lat, wożą jeszcze pasażerów w niektórych polskich miastach.

Wieloletniego szefa przedstawicielstwa marki w Polsce Laszlo Rakasza zaproszono w piątek na oficjalne wycofanie ikarusów z eksploatacji w Gliwicach. Mówił m.in., że choć dzisiaj ikarusy są kojarzone z najpopularniejszymi modelami marki - przegubowymi 280 i krótkimi 260 - była ona obecna w Polsce od 1951 r. Do kraju trafił wtedy pierwszy ikarus, model 30 - pierwszy seryjnie produkowany na Węgrzech autobus konstrukcji samonośnej. Od 1953 r. do końca lat 60. ub. wieku dostawy kolejnych modeli tej marki liczone były nawet w setkach egzemplarzy.

Od początku lat 70. do Polski zaczęto sprowadzać nowoczesne wtedy pojazdy znanego dziś powszechnie tzw. typoszeregu 200. Na wielką skalę ich import ruszył pod koniec tamtego dziesięciolecia - gdy sytuacja taborowa ówczesnych przedsiębiorstw komunikacyjnych stała się zła. Według danych Rakasza od 1971 r. do 1998 r. sprowadzono do kraju łącznie 10,8 tys. takich wozów, z czego 7,2 tys. w wersji przegubowej.

"Takich krótszych autobusów sprowadzano mniej, bo wówczas w Polsce na licencji produkowano podobne autobusy 11-, 12-metrowe. Dla ikarusa cały czas wiernym odbiorcą był jednak Śląsk, bo nawet w tym okresie, jak inne miasta przeszły na licencyjne berliety, Śląsk cały czas kupował te pojazdy jako alternatywę. To w zasadzie Śląsk wypracował taką opinię dla ikarusa, że inne większe miasta też zaczęły przechodził ok. 1978 r. na ten model" - opowiadał Rakasz.

Wskazał, że jeżdżących gdzieniegdzie do dziś ikarusów nie należy odnosić do współczesności, lecz do tamtych czasów - gdy w ramach RWPG zdecydowano, że Węgry będą produkować autobusy dla całego bloku wschodniego. Model 200 był m.in. jednym z pierwszych na świecie autobusów zaprojektowanych od podstaw dla komunikacji miejskiej - dodatkowo pod kątem ciężkich warunkach eksploatacyjnych, serwisu i obciążeń.

"Te autobusy także dlatego tak długo przetrwały, bo choć - w wersji przegubowej - teoretycznie mogły przewozić 140 pasażerów, 250-300 osób też w nich jeździło" - podkreślił Rakasz.

Ikarus serii 200 był też pierwszym autobusem miejskim przygotowanym do produkcji wielkoseryjnej. Inni znani dziś producenci wytwarzali wówczas po ok. 3-4 tys. pojazdów rocznie. Ikarus pod koniec lat 70. był w stanie produkować po 13-14 tys. wozów, stając się wtedy największym producentem autobusów na świecie. Łącznie powstało ok. 150-200 tys. egzemplarzy modelu 200.

Wozy tego typu trafiały do Polski do 1998 r. W latach 90. były też w kraju montowane - z nowocześniejszymi silnikami, automatyczną skrzynią biegów i nowym zabezpieczeniem antykorozyjnym. Przewoźnicy, mimo że już wtedy była to przestarzała konstrukcja, nadal chętnie je kupowali; kosztowały ok. połowy ceny montowanych wówczas w Polsce na licencji autobusów volvo.

Ikarusy do dzisiaj w firmach przewozowych mają opinię tanich w eksploatacji i stosunkowo bezawaryjnych. Henryk Szary, prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Gliwicach, które ostatnią partię jeżdżących na liniach ikarusów zastąpiło właśnie nowokupionymi solarisami, mówił w piątek, że ikarusy pewnie nadal jeździłyby, gdyby nie wymagania organizatorów komunikacji.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.




Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.