Partnerzy portalu

W Kolejach Dolnośląskich podróżni jadący z Czech i Niemiec wypełnią Kartę Pasażera

Koleje Dolnośląskie wprowadzają obowiązek wypełniania Karty Pasażera przez pasażerów podróżujących połączeniami z kierunku Czech i Niemiec. Podróżni z katarem lub kaszlem będą proszeni o założenie maseczek ochronnych. Spółka poinformowała o tym przy okazji komunikatu dotyczącego wiosennej korekty rozkładu jazdy.

W najbliższą niedzielę (15 marca) wchodzi w życie tradycyjna wiosenna korekta kolejowego rozkładu jazdy. Jak poinformowały Koleje Dolnośląskie, w przypadku tej spółki korekta przyniesie uruchomienie nowych połączeń z Wrocławia do Oleśnicy, Legnicy, Wałbrzycha oraz Kątów Wrocławskich.

Najwięcej dodatkowych pociągów, dzięki decyzji rady gminy o dofinansowaniu połączeń, pojawi się na trasie z Wrocławia do Kątów Wrocławskich. W dni robocze będzie tam kursować 9 dodatkowych par pociągów, co pozwoli na osiągniecie 20-minutowego taktu pociągów. Z kolei dzięki rozszerzeniu oferty „Dobry Bilet” od 15 marca osoby podróżujące na trasie Lubin/Lubin Stadion – Rudna Miasto/Rudna Gwizdanów zapłacą za przejazd mniej.

strefa premium

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU SAMORZĄDOWEGO

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE2

  • Inżynier 2020-03-12 09:54:11
    Do Wiktoria Piracka: Teraz priorytet będą mieli podróżujący do/z lotniska w Baranowie. Do Marczowa nawet jak pociągi wrócą, to nie będą jeździć szybko – potrzeby związane z infrastrukturą dowożącą pasażerów z całego kraju do lotniska w Baranowie będą tak duże, że na inne linie już pieniędzy nie star...czy.  rozwiń
  • Wiktoria Piracka 2020-03-11 18:00:53
    Artykuł porusza ważny temat. Na szczęście u nas ten koszmar się skończył. Wiem co mówię, bo jestem z Marczowa. My tu tyle lat, tyle lat musieliśmy znosić te katusze. Tego nawet nie da się opisać prostymi słowami. Dosłownie udręka. Nikomu nie życzę takiego cierpienia, nawet swoim wrogom. Od kiedy tyl...ko wzięli sobie te przeklęte pociągi, aż zachciało się żyć. Nasza miejscowość stała się oazą ciszy i spokoju. Nasze dzieci zaczęły się prawidłowo rozwijać, znikła troska o ich bezpieczeństwo. Nie chowają się już po szafach czy gołębnikach na przeraźliwy gwizd nadciągającego potwora na torach. Trzoda nabrała apetytu, w lesie grzyby obrodziły, rzeki się zarybiły, łąka porosła koniczyną, w stawach znów kumkają żaby. I kazania można w skupieniu wysłuchać, i nowennę odmówić, i na zebraniu wiejskim się wypowiedzieć. Bez kropli na uspokojenie i na bezsenność. Bez ciągłego lęku o zderzenie, wykolejenie, czy potrącenie na przejeździe. Nawet bociany przyleciały, spłoszone wybuchem lokomotywy w 1984 r. Po tym zdarzeniu ludzie do dzisiaj żyją w traumie. Oby to okropieństwo już nigdy do nas nie wróciło. Niech się inni mordują z tymi przeklętymi pociągami. My teraz walczymy o asfaltową ścieżkę rowerową, żeby połączyła Jelenią Górę z Zebrzydową. Tanio, ekologicznie i bezpiecznie, bez hałasu, płoszenia zwierzyny, czy najeżdżania na ludzi. Wolimy asfaltową, bo się nie pyli i jest gładka. Bogaci turyści z Niemiec, którzy do nas przyjeżdżają, bardzo sobie chwalą, że u nas zlikwidowano pociągi.  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!