Partnerzy portalu

PARTNER SERWISU

W Polsce nie wypalił żaden miejski car sharing

Niektóre polskie miasta przymierzały się do uruchomienia własnych systemów wypożyczania samochodów na minuty z użyciem aplikacji. Nic z tego nie wyszło. - Należałoby wspierać car sharing jako kategorię transportu niezależnie od typu napędu - rekomenduje Adam Jędrzejewski, prezes stowarzyszenia Mobilne Miasto.
  • Jedynie we Wrocławiu powstał system wypożyczania samochodów o napędzie elektrycznym pod nazwą „Vozilla”, ale jej operator wycofał się w połowie trwania 5-letniej umowy. Urząd miasta uważa projekt za zamknięty. Potrzeby mieszkańców wypełniają prywatni przedsiębiorcy.
  • - Zrezygnowaliśmy z tego pomysłu, ponieważ żadna firma nie była w stanie zaoferować satysfakcjonujących nas warunków, które byłyby dla mieszkańców korzystniejsze niż w przypadku usług typowo komercyjnych. Byłoby po prostu zbyt drogo - stwierdził Mikołaj Pienkoś z Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie.
  • Zdaniem prezesa stowarzyszenia Mobilne Miasto Adama Jędrzejewskiego tworzenie samorządowych systemów car sharingu w sytuacji rozwiniętego już rynku usług komercyjnych nie ma sensu. Branża liczy na centralne regulacje wspierające wypożyczalnie i na współpracę miast z operatorami.
strefa premium

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU SAMORZĄDOWEGO

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE5

  • Obserwator 2022-12-06 16:12:26
    Wybierzecie "wilcze oczy"
  • szymek 2022-11-29 16:51:50
    Do Krzysiek: a jaka w Polsce partia gwarantuje liberalne podejście i twardy opór do chorych pomysłów z UE?
  • Ojciec Szoko 2022-11-29 14:27:03
    We Wrocławiu Vozilla zmarła głównie za sprawą rosnącej ceny energii, co skutkowało podniesieniem ceny i wyznaczeniem stref z różnymi cenami. Akurat system ten był bardzo dla użytkownika krzywdzący, gdyż ostateczna zależała tylko od miejsca w którym zostawiłeś auto. Jadąc ze strefy III (obrzeża) do s...trefy I (centrum) płaciłeś mniej, niż jadąc tą samą trasą ze strefy I do III. Jak na początku systemu u mnie na osiedlu (strefa III) pod blokiem stało mnóstwo samochodów, każdego wieczora (i wszystkie znikały wcześnie rano, jak ludzie jechali do centrum), to po wprowadzeniu systemu stref nie było ani jednej sztuki. A co do cen, to przejazd po 23 w sobotę z PKP na Brochów wychodził za 8pln, a po zmianie na strefy już 20pln... Taxi i tak było droższe przy takim sobotnim kursie (30-40pln)...  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!