PARTNER PORTALU
  • BGK

ZPGO: in-house to odpadowy pseudo kompromis

  • pt    12 lipca 2016 - 13:29
ZPGO: in-house to odpadowy pseudo kompromis
Idea poprawki w zakresie terenów niezamieszkałych, nie jest i nie była kompromisem między stroną rządową, a przedsiębiorcami branży odpadowej - mówi Leszek Zagórski z ZPGO (fot.pixabay)

• In-house zostaje w nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych - jedynie tereny niezamieszkałe zostały wyłączone z tego zapisu.
• Przedstawiciele branży gospodarki odpadami mówią o pseudo kompromisie, który uderza w polskich przedsiębiorców.




Wypracowana poprawka zakłada wyłączenie z in-house odbierania odpadów z terenów niezamieszkałych, takich jak biura, fabryki, czy sklepy. Taką decyzję za krzywdzącą przyjęły samorządy, co ciekawe o klęsce mówi także przedstawiciel pracodawców.

- Idea poprawki w zakresie terenów niezamieszkałych, nie jest i nie była kompromisem między stroną rządową, a przedsiębiorcami branży odpadowej. Może być tylko jednym z punktów tej poprawki, ale nie jedynym. Niestety jesteśmy świadkami przegranej polskich przedsiębiorstw i wolnego rynku z władzą – uważa wiceprzewodniczący Związku Pracodawców Gospodarki Odpadami Leszek Zagórski.

Upadek polskich firm

Od początku prac nad nowelizacją projektu, polscy przedsiębiorcy gospodarki odpadami wskazywali na zagrożenia, jakie wprowadzenie zapisu o in-house za sobą niesie: zaczynając od upadku polskich rodzinnych firm, masowych zwolnień pracowników, pogorszenia jakości usług, realnego wzrostu cen za wywóz opadów, na kumoterstwie kończąc.

Czytaj: Kto wygrał walkę o in-house? Zadowolonych nie widać

- Wprowadzenie in-house, to doprowadzenie do upadku polskich firm gospodarki odpadami - dodaje Leszek Zagórski.

Zdaniem ZPGO, polskie firmy poprzez ten zapis zostają w brutalny sposób odcięte od rynku, na którym działają od lat. Pracodawcy uważają, że firm w wyniku zachodzących zmian zniknie, a wraz z nimi miejsca pracy i dorobek kilku pokoleń.

Czytaj: Zapisy in-house trafią przed Trybunał Konstytucyjny?

- W obecnej chwili firmy komunalne nie mają mocy przerobowych, żeby obsłużyć cały rynek odpadowy, więc kolejnym krokiem będzie ich dofinansowanie z budżetu samorządów, czyli z pieniędzy podatników w celu zakupu floty samochodowej i niezbędnego wyposażenia (pojemniki, worki itp.) – uważa ZPGO.

Powstanie monopol

W opinii związku tak doposażone zakłady z czasem zostaną sprywatyzowane, a następnie sprzedane...zagranicznym koncernom, bo polskich firm na rynku już nie będzie, a nawet jeśli, jakieś przetrwają, nie będą w stanie pozwolić sobie na zakup, tak gigantycznych przedsiębiorstw.

- W ten sposób powstanie monopol, a brak konkurencji zawsze powoduje wzrost cen, który uderzy w mieszkańców – twierdzą w ZPGO.

Zdaniem członków związku zapis o in-house zagraża nie tylko branży odpadowej, ale także wielu innym, jak np. branży budowlanej i informatycznej. -W niedługiej przyszłości może doprowadzić do wielu nadużyć i zlecania usług firmom według uznania władzy, bez przetargów - podkreśla ZPGO.

- Pomimo spotkań z politykami, przedstawiania analiz eksperckich i skutków, jakie niesie za sobą
wprowadzenie in-house dla polskich rodzinnych firm i polskiej gospodarki, z przykrością można stwierdzić, że nikt nie liczy się ze zdaniem przedsiębiorców, którzy stanowią 56% rynku branżowego i zatrudniają ponad 18 tysięcy pracowników. Najsmutniejsze jednak jest to, że politycy obecnie bardzo dużo mówią o wspieraniu i rozwoju polskich firm, a w rzeczywistości wygląda, to zgoła inaczej - podsumowuje Leszek Zagórski.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • w.potega@neostrada.pl, 2016-07-13 10:36:10

    Gdyby gminy były pod kontrolą wyborców, to bym nie miał obaw, ale tak nie jest. Walka toczy się o pieniądze - ryczałty, dość dowolnie ustalane. Jak ZPGO pisze o dotychczasowym rynku śmieciowym, to też nie ma racji. Rynek zaistnieje, gdy przedsiębiorstwa zaczną dokładniej rozliczać się z mieszkańcami.... Dziś praktycznie takich rozliczeń nie ma i dlatego mamy walkę o brudne pieniądze. Może trzeba będzie mieszkańcom dopłacać (w miesięcznych rozliczeniach) do takich materiałów jak: szkło, stal, aluminium, jednoskładnikowe tworzywa sztuczne? Może zrównoważą się nakłady i zyski recyklingu biomasy? Może tylko do kompozytów, baterii i farmaceutyków,... będą segregujący mieszkańcy dopłacać, dużo mniej niż obecnie? Potrzebujemy na rynku konkurujących ze sobą firm o surowce wtórne, firm stymulujących recykling. Taka dyskusja dopiero przed nami.  rozwiń



Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.