Partner portalu

Zrównoważona mobilność to nie ambicja, to konieczność

- Mówiąc o planie zrównoważonej mobilności, nie możemy nazywać jej własnymi ambicjami ale zadaniem, którym trzeba się zając. Każdy wolny centymetr naszych miast jest zawłaszczony przez samochody. Musimy znaleźć inne sposoby na przemieszczanie się mieszkańców - mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia pracuje nad planem zrównoważonej mobilności miejskiej. Zakłada on m.in. inwestycje w infrastrukturę transportową ale także środki transportu zbiorowego czy publicznąsieć transportu indywidualnego. 

- Zrównoważona mobilność to nie ambicja ale zadanie, którym trzeba się zająć. Obserwując nasze miasta zauważamy brak przestrzeni da pieszych, każdy wolny centymetr zawłaszczony jest przez samochody. Musimy znaleźć inne sposoby na przemieszczanie się mieszkańców. W krajach zachodnich osiągnięto to poprzez inwestycje w transport zbiorowy. Ale my myślimy także o rowerach miejskich, hulajnogach, carsharingu. Te elementy trzeba sprząc ze sobą i sprowadzić do wspólnego mianownika. Ułatwić mieszkańcom korzystanie z nich, aby mogli dostać się z domu do miejsca docelowego, niekoniecznie korzystając z samochodu. Trzeba mieszkańcom pokazać alternatywę i przekonać ich, aby zrezygnowali z samochodów - mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący GZM.

Czytaj także: Metropolia będzie miała plan zrównoważonej mobilności miejskiej i strategię rozwoju na lata 2022-2027

Jednym z najnowszych elementów planu mobilności miejskiej, są uruchomione na terenie GZM tzw. metrolinie, które zostały uruchomione w maju 2021 r. Są to przyspieszone kursy autobusowe pomiędzy największymi miastami metropolii a zarazem zaczątek planowanej kolei metropolitalnej.

- Od dwóch lat, od kiedy metropolia zajęła się organizowaniem transportu zbiorowego, stanęliśmy przed oczekiwaniami włodarzy oraz mieszkańców dotyczących tego, że obecna siatka połączeń jest niedostosowana do potrzeb. W ostatnich latach powstawały osiedla i zakłady pracy, a jednocześnie inne były likwidowane. W trakcie analizy opracowaliśmy szkielet linii metropolitalnych i opierając się na nim, tworzymy nową siatkę połączeń. Ten proces trwa i zajmie na pewno kilka lat - mówi Kazimierz Karolczak.

Czytaj także: W śląskim ruszają pierwsze linie metropolitalne

Jak dodaje, kolejne miesiące upłyną na analizie danych oraz konsultacjach z mieszkańcami. Będą dotyczyły m.in. lokalizacji danych przystanków oraz atrakcyjności samych linii. GZM planuje także zbierać informacje dotyczące napełnienia konkretnych linii dzięki planowanym bramkom do liczenia pasażerów.

- Myślę, że sporo ludzi już doceniło metrolinie. Są trasy, które pokonuje się dzięki nim nawet 20 minut szybciej. To pokazało, że kierunki zmian są dobre, ale na całościową analizę jeszcze przyjdzie czas - mówi Kazimierz Karolczak.

KOMENTARZE2

  • Ag 2021-07-26 10:43:19
    Być może są metrolinie, które pokonują dotychczasowy dystans szybciej, skoro przewodniczący tak mówi. Są też takie, gdzie czas jazdy jest taki jaki był. Dodatkowo godziny odjazdów nie są skorelowane z lokalnymi autobusami i pociągami KŚ.
  • Polak 2021-07-12 15:20:03
    Bzdury.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!