Partner portalu

Centralny Port Komunikacyjny bierze lotnicze aktywa. „Nie lubię słowa wchłonięcie”

Rządowe plany zakładają wchłonięcie przez spółkę Centralny Port Komunikacyjny Przedsiębiorstwa „Porty Lotnicze”. To oznacza przejęcie przez CPK zarządzania na trzech lotniskach (w tym na warszawskim Chopinie) i zdobycie wpływów w kolejnych dziesięciu portach w całym kraju. Ze Stanisławem Wojterą, prezesem „Portów Lotniczych”, rozmawiamy o roli lotnisk regionalnych w najbliższych latach.
  • – Potrzebny jest port lotniczy tani w obsłudze, ale bardzo nowoczesny w swoich funkcjach, wykorzystujący innowacyjne technologie i dobrze zlokalizowany – mówi Wojtera.
  • Lotnisko im. Chopina nie może już rozwijać się w zadowalającym tempie (m.in. z powodu braku możliwości obsługi samolotów w nocy). CPK ma docelowo przejąć większość obsługiwanego przez Warszawę ruchu.
  • Zdaniem Wojtery CPK nie odbierze ruchu portom regionalnym. Wpływ na strukturę lotów z i do portów regionalnych będą miały Koleje Dużych Prędkości. 

– Uważam, że CPK wytworzy swój dodatkowy ruch, który w tej chwili nie ma szans pojawić się w Polsce. Nie jestem zwolennikiem tezy, żeby CPK zabierał ruch z portów regionalnych – odpowiada prezes PP „Porty lotnicze”.

Jego zdaniem budowane lotnisko w centralnej Polsce może dać portom w regionach możliwość rozwoju swojej siatki połączeń:

– Porty regionalne będą się koncentrowały na ruchu point-to-point, na ruchu czarterowym. To jest core działania tych lotnisk. Być może CPK odbierze trochę tras dalokobieżnych z portów regionalnych, ale jest ich bardzo niewiele. To będzie w zamian za to, że z tych portów ludzie będą dowożeni również samolotami (a nie tylko pociągami) do CPK – podkreśla Stanisław Wojtera.

Przypomina, że np. porty w Rzeszowie i Szczecinie zostały wpisane w koncepcji CPK właśnie jako lotniska, z których dolatywać będą pasażerowie z najbardziej oddalonych od centralnej Polski regionów.

Jeden ruch: PPL-em wzmacnia CPK

– Nie lubię słowa „wchłonięcie”, bo myślę, że nie oddaje sensu tego ruchu. Raczej myślę, że będzie to swego rodzaju połączenie. Oczywiście w sensie formalnym to my, jako PPL, zostaniemy aportem włożeni przez Skarb Państwa do Centralnego Portu Komunikacyjnego. Natomiast chodzi o to, żeby w ramach jednej grupy kapitałowej wspólnie realizować projekt CPK. On, z punktu widzenia „Polityki lotniczej”, jest fundamentalnym i centralnym elementem – komentuje Wojtera rządowy pomysł na przyszłość jego przedsiębiorstwa, którego wyłącznym właścicielem jest właśnie Skarb Państwa.

Zobacz całą rozmowę o przyszłości przedsiębiorstwa „Porty Lotnicze” z jego prezesem Stanisławem Wojterą:

 

KOMENTARZE4

  • Ślązak z Zabrza 2021-10-13 15:39:34
    Nadprezes kazał wymyślić mniej drażliwe określenie na centralizację - więc jest konsolidacja. I nie żadne wchłonięcie, tylko połączenie. I portt regionalne nie stracą, tyljo zyskają. Obecna władza bawi się w kotka i myszkę. Wedle PiS kotek to nie kotek, a myszka, no, cóż, wiadomo, kotek głodny, coś... musi zjeść, choć myszka będzie miała się lepiej, niż wcześniej...  rozwiń
  • Kuba 2021-10-13 13:41:18
    I jeszcze jedno - czy państwo odda pieniądze tym samorządom, których lotniska będą musiały upaść po otwarciu CPK?
  • Kuba 2021-10-13 13:38:24
    Niech PPL odsprzeda udziały w Modlinie i przestanie szkodzić temu lotnisku. Niech wolny rynek zdecyduje skąd chcą latać pasażerowie, czy będzie to Radom?

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!