PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Euro 2012 - szanse i zagrożenia

  • Agnieszka Widera    17 stycznia 2011 - 10:43
Euro 2012 - szanse i zagrożenia

Gdyby nie piłkarskie święto wiele z inwestycji powstałoby znacznie później albo wcale. Na razie mobilizacja ogromnych środków na budowę stadionów oznacza dla miast wielkie długi, ale czy Euro przekuje się korzyści, a jeśli tak to jakie?




45 kluczowych, 36 ważnych i 130 innych mniejszych o drugorzędnym znaczeniu, to liczba realizowanych w naszym kraju inwestycji w ramach przygotowań do Euro 2012. Najważniejsze to oczywiście nowe stadiony ale też modernizowane i rozbudowywane porty lotnicze oraz połączenia drogowe między głównymi miastami. Gdyby nie piłkarskie święto wiele z tych inwestycji powstałoby znacznie później albo wcale. Na razie mobilizacja takich ogromnych środków oznacza dla miast wielkie długi, ale czy Euro przekuje się korzyści, a jeśli tak to jakie?

Euroszanse miast gospodarzy:

+ Rozruszanie gospodarki

Jak pokazują badania i analizy, duże imprezy o charakterze międzynarodowym mają wpływ na gospodarkę – twierdzi dr Jakub Borowski, główny ekonomista Inwest-Banku. – Przyspieszają inwestycje transportowe. Więcej się buduje, więc więcej się produkuje. Efekt podażowy jest bardziej widoczny w krajach biedniejszych, gdzie na taką imprezę infrastruktura sportowa i drogowa musi dopiero powstać. Widać też większy ruch na rynku pracy, a co za tym idzie - następuje wzrost zatrudnienia.

+ Efekt barceloński

Dobra organizacja olimpiady w Barcelonie w 1992 roku sprawiła, że do tego miasta zaczęło przyjeżdżać znacznie więcej turystów. – Jeśli impreza okaże się sukcesem i u nas, to można się spodziewać wzrostu eksportu usług turystycznych po 2013 roku – dodaje dr Borowski. – Optymistyczny scenariusz to wzrost PKB o 1 pkt, co przelicza się na pond 600 tys. osób więcej odwiedzających nasz kraj. A w pierwszej kolejności miasta, regiony gdzie Euro się odbywało.

+ Poprawa wizerunku

Same mistrzostwa trwają 23 dni, a poprzedają je 4 lata przygotowań. - Najważniejsze co możemy wygrać na Euro 2012 to wizerunek – mówi Marcin Herra, prezes spółki PL.2012. – Do naszego kraju, do miast, gdzie mecze będą się odbywać przyjedzie około 2 tys. dziennikarzy z całej Europy. To szansa biznesowa, turystyczna ale i szansa na pokazanie się z jak najlepszej strony. Trzeba jednak przygotować  wszystkich od taksówkarzy i pań w kasie na reprezentantów różnych kultur.

Eurozagrożenia miast gospodarzy:

- Stadiony, które na siebie nie zarobią

Koszty budowy stadionów nie zwrócą się nigdy – przekonuje prof. dr hab. Jan Winiecki, członek Rady Polityki Pieniężnej. - To norma przy takich imprezach. Ale w naszym przypadku mam obawy, czy te stadiony będą w stanie zarabiać na bieżące utrzymanie. Jedynie Poznań raczej martwić się nie musi, może i Wrocław da radę, ale na pewno nie Warszawa. Nawet gdyby Stadion Narodowy miał monopol na wszystkie mecze międzynarodowe, i tak mu to by nie pomogło. To mit, ze żaden kraj na organizacji Euro nie stracił. Portugalia część stadionów burzy bo koszty ich eksploatacji są zbyt wysokie.

- Emocje sportowe tak, ale nie kokosy z turystyki

Kibic piłkarski, jest owszem zainteresowany dotarciem do miasta gdzie gra jego drużyna, ale zostaje tam od kilku godzin do dwóch dni. Nie jest zainteresowany oglądaniem miasta i zwiedzaniem – kontynuuje prof. Winiecki.- A tym bardziej nie będzie zainteresowany przyjazdem tu, kiedy już żadnego meczu nie będzie. Nie wierzę też w jakąś wielką ekspansję naszego zaplecza hotelarsko-restauracyjnego. Branża nie zrobi nic więcej czego by i bez Euro by nie zrobiła.

- Spadek inwestycji miejskich

Budowa stadionów dla miast gospodarzy wiąże się z wielkimi długami. Dlaczego Stadion Narodowy jest droższy niż „Ptasie gniazdo” w Pekinie? Dlaczego Wrocław wydał na budowę stadionu 200 mln więcej niż planowano? Bo czasu jest niewiele i to wykonawcy mogą dyktować warunki. Ale co to może oznaczać dla tych miast w przyszłości?  Że poziom inwestycji miejskich spadnie tam nawet 10-krotnie, jeśli miasta nie otrzymają dofinansowania – przestrzega Edwin Bendyk, dziennikarz „Polityki”.

Artykuł powstał po XXXII sympozjum „Współczesna Gospodarka i Administracja Publiczna” zorganizowanym przez katedrę Gospodarki Publicznej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz spółkę PL.2012

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • Stach, 2011-11-12 01:20:02

    Jeśli już to Edwin Bendyk a nie Benedykt... Troszkę żenujący błąd.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.