PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Inwestor o Balicach: "Sparaliżowani" na własne życzenie

  • AW    19 lipca 2011 - 11:12
Inwestor o Balicach: "Sparaliżowani" na własne życzenie

Wstrzymanie ruchu lotniczego w Balicach nie miało żadnego uzasadnienia - twierdzą przedstawiciele Kancelarii Prawnej Nieruchomości, reprezentującej inwestora centrum logistycznego w Morawicy. Dopatrują się w całym zamieszaniu "drugiego dna".




Przypomnijmy, że z powodu pracującego na wysokości dźwigu przez dwa dni (4 i 5 lipca) lotnisko w Balicach zostało niemal sparaliżowane.

Czytaj też: Zawirowania wokół lotniska w Balicach

Zdaniem inwestora, wstrzymując ruch lotniczy służby lotniska wiedziały, że dźwig pracował na wysokości, która nie stanowi żadnego zagrożenia dla startujących lub lądujących samolotów. Podejmując działania zmierzające do zatrzymania budowy w sąsiedztwie lotniska, władze Portu Lotniczego posługiwały się dokumentem, który nie ma żadnego zastosowania w obiegu prawnym i nigdy nie został doręczony inwestorowi - pisze w oświadczeniu Kancelaria Prawna Nieruchomości, reprezentująca Witek Logistic Airport- inwestora prowadzącego budowę w Morawicy.

Podejmując decyzję o wstrzymaniu ruchu na krakowskim lotnisku, władze Portu Lotniczego powoływały się na decyzję Prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego odmawiającą prowadzenia prac z wykorzystaniem dźwigu o wysokości 17 metrów, która do tej pory nie została doręczona inwestorowi i nie ma żadnego zastosowania w obiegu prawnym.

- Ta decyzja z punktu widzenia prawa nie istnieje. Co więcej, nie mogła ona zostać wydana, bo Prezes ULC nie ma delegacji ustawowej do wydawania tego rodzaju decyzji. Nie byliśmy poinformowani o żadnym postępowaniu administracyjnym w tej sprawie, nie otrzymaliśmy żadnej decyzji w sposób, jaki przewiduje procedura postępowania administracyjnego. Dokument ten nie ma żadnego zastosowania w obiegu prawnym, jest "królikiem z kapelusza" w rękach prezesa Portu Lotniczego, który od wielu tygodni nie reagował na nasze próby uzgodnienia warunków prowadzenia prac w rejonie lotniska. Mało tego, operacyjnym pracownikom lotniska od pewnego czasu zabroniono uzgadniania czegokolwiek z kierownikiem budowy. Czy tak zachowuje się profesjonalny menadżer jednego z największych portów lotniczych w Polsce? - mówi Józef Wojewodzic z Kancelarii Prawnej Nieruchomości.

Dodaje, że zanim kierownictwo Portu Lotniczego uznało dźwig na placu budowy w Morawicy za zagrożenie, zamontowane zostało przy jego użyciu 18 słupów. Dźwig pracował w tym okresie wyłącznie na bezpiecznych wysokościach do 15 metrów, co - zdaniem służb lotniczych i nadzoru budowlanego - w żaden sposób nie wpływa na pracę lotniska. Inwestor i wykonawca każdorazowo informował na bieżąco operacyjne służby lotniska o prowadzonych pracach.

- Budowa jest położona w odległości około 1 km od końca pasa startowego. Zgodnie z dokumentacją lotniska w rejonie tym można bez jakiegokolwiek oddziaływania na lotnisko budować obiekty o wysokości od 15 do 20 metrów. Jednak rozpoczynając prace z użyciem dźwigu, wielokrotnie zwracaliśmy się do przedstawicieli lotniska z prośbą o określenie ewentualnych wytycznych, jakichś ograniczeń np. dotyczących wysokości dźwigów. Nigdy nie otrzymaliśmy takiej informacji, co z dzisiejszej perspektywy uważam za skandal. Reprezentanci lotniska nie pojawili się także na spotkaniu zorganizowanym przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, w czasie którego miały zostać ustalone zasady operacyjnej współpracy kierownika budowy ze służbami bezpieczeństwa ruchu na lotnisku. Decyzja kierownictwa Portu Lotniczego o wstrzymaniu ruchu na lotnisku 4 lipca br. była irracjonalna. Dzień później lotnisko wstrzymało loty w momencie, kiedy generalny wykonawca prowadził prace na wysokości 3-6 metrów polegające na rozładunku elementów konstrukcji z samochodów, informując zresztą wcześniej o tym służby Portu Lotniczego. To absurd! - mówi Józef Wojewodzic.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)
FORUM TYMCZASOWO NIEDOSTĘPNE
Ze względu na ciszę wyborczą komentowanie zostało wyłączone.

  • ślimak, 2011-07-20 01:32:22

    To przecież wiadomo, że chodzi o pieniądze. Właściciel dźwigu, pracującego na lotnisku, podczas ruchu lotniczego, chciał albo wyłudził, dodatkowe pieniądze za tak zwane trudnościowe. Dlatego też w Polsce, najwięcej remontów lub przebudowy dróg, odbywa się w środku sezonu letniego, kiedy właśnie, jes...t największy ruch pojazdów. Stanowi to "podstawę" do naliczania dodatkowych pieniędzy przez wykonawcę, przy minimalnie podwyższonych nakładach, za ew. oznakowania miejsca robót drogowych. "Trudnościowe" może w niektórych przypadkach sięgać nawet 50% wszystkich, prawdziwych i naciąganych, kosztów robót. Dlatego w Polsce, koszt budowy i remontu dróg, jest największy w europie. Czyste złodziejstwo a nie tam jakieś"drugie dno."  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.