PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Nauczyciele nie zarabiają jak w Biedronce. Bywa, że zarabiają mniej

  • Bogdan Bugdalski    15 marca 2019 - 19:14
Nauczyciele nie zarabiają jak w Biedronce. Bywa, że zarabiają mniej
Czego by nie powiedzieć, to zarobki nauczycieli wciąż nie są satysfakcjonujące. (fot. shutterstock)

Wokół wysokości zarobków nauczycieli narosło już tyle mitów, że pewnie już dawno bym w nie uwierzył, gdyby nie fakt, że moja żona co miesiąc sama nadwyręża budżet państwa i samorządu tymi właśnie zarobkami. Kiedyś nie zwracałem na to uwagi, ale teraz coraz bardziej na to liczę. Podobnie jak wielu mężów swoich żon nauczycielek czy też żon swoich mężów nauczycieli, nie mówiąc już o ich rodzicach, którzy muszą ich wspierać, i o dzieciach, które muszą pamiętać, że z pensji nauczycielskiej nie można sobie pozwolić na luksusy.




Panowie posłowie, politycy – nauczyciele i ich rodziny słuchają wszystkiego, co mówicie. A im bardziej słuchają, tym bardziej chcą protestować. Oczywiście – w co wierzę – kiedy przyjdzie co do czego, to nawet jeśli połowa szkół ogłosi strajk, to i tak do strajków wszystkie nie przystąpią. Nauczyciele znają swoje powołanie i w większości zrobią wszystko, żeby nie strajkować, nie tylko dobrze przygotować dzieci do egzaminów, ale i je przez nie przeprowadzić. I to bez względu na to, czy są związani z Związkiem Nauczycielstwa Polskiego czy z Solidarnością.

Z drugiej jednak strony od czasu zerwania negocjacji nikt nauczycieli nie chce słuchać, a przedstawiciele rządu i PiS zdają się nie zauważać problemu. I dolewają oliwy do ognia. „Nauczyciele nie żyją w celibacie” – mówił niedawno minister Szczerski, proponując, by sobie dorobili po dziecku (dosłownie) i podnieśli pensje. „Pensja nauczyciela jest niemal równa pensji posła” - wypalił dwa dni temu poseł Suski. I nie było to wołanie o przywrócenie wynagrodzeń posłów sprzed dwóch lat. Obaj panowie przeprosili, ale słowa poszły w świat i zrobiły swoje. Trudno je komentować, więc tylko przypomnę, że znak równości stawiamy tam, gdzie lewa strona równania równa się prawej – tylko tyle. To czysta matematyka, z którą coraz więcej osób w naszym kraju ma problem.

Liczenie? Zawsze z górką

Ostatnio z równie abstrakcyjnymi wyliczeniami występuje minister Kopeć, przekonując kolejne grupy polityków i dziennikarzy, że jak się doda 1000 zł (jeszcze do niedawna żądania wszystkich związkowców) do prawie 3500 zł (wynagrodzenie zasadniczego nauczyciela dyplomowanego) i jeszcze uwzględni dodatki, to razem wychodzi 7500 zł, na co budżetu nie stać. Oczywiście, sam bym się na takie pensje nie zgodził, zwłaszcza że nauczyciele – jak powszechnie wiadomo – pracują tylko 18 godzin tygodniowo. Przecież to rozbój w biały dzień! Idąc tym tokiem rozumowania, to nawet przy dzisiejszym wynagrodzeniu zasadniczym powiększonym o obiecane jeszcze w 2017 r. 500 zł podwyżki (ostatnią transzę tej kwoty mają dostawać od września) za 40 godzin pracy wyjdzie ponad 8000 zł. A więc już ocieramy się o pensję posła, która tylko lekko przekracza 8200 zł, a doliczając sławetne dodatki nauczycielskie, owo coś, czego jest tak dużo, że nauczyciele zarabiają krocie, nie można już mieć wątpliwości, że polski parlament to naprawdę grupa bardzo biednych ludzi, którym to nauczyciele powinni współczuć. Ale dość sarkazmu.

Problem w tym, że nauczyciel nie pracuje tylko 18 godzin tygodniowo, a więcej, a jego wynagrodzenie w żaden sposób nie nawiązuje do wynagrodzeń parlamentarzystów.

W poszukiwaniu zagubionych złotówek

Wiedziony entuzjazmem medialnym (i podejrzliwością) zapytałem żonę – ile Ty właściwie zarabiasz? W końcu jesteś w grupie najlepiej opłacanych nauczycieli, pracujesz w centrum Warszawy. Dostajesz dodatki… - Dokładnie 3559,13 zł – słyszę w odpowiedzi, i jednocześnie dostaję „pasek” (szkoły wciąż się nim posługują) ze szczegółowym wyliczeniem.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (64)

  • Ja, 2019-03-22 14:51:33

    Do janciovodnik: trzeba mieć pojęcie o czym się pisze i na jaki temat się człowiek wypowiada najgorzej jak ktoś nic nie wie a się wypowiada 👍
  • janciovodnik, 2019-03-21 20:12:20

    Na zdjęciu widzę 3,5 tys netto. To mało ?? NO bez przesady. Zawsze mozna przejść do sektora prywatnego. Szukają rzutkich i chcących pracować ludzi. No ale w szkole wszystko zapewnione i karta chroni. Komuna się marzy cały czas.
  • administarcja w oświacie, 2019-03-21 10:04:40

    dlaczego ciągle przywołuje się przykład pracowników z Biedronki jakoby to im należały się najmniejsze na świecie zarobki, jak nauczyciel chce to niech się przekwalifikuje na sprzątaczkę, salową czy kasjera i przekona się jak ciężka to jest praca, a najgorsi klienci to własnie nauczyciele - paniusie ...z ego powyżej własnego kapelusza, pracuję na codzień z nauczycielami wiec wiem co to za grupa - nigdy nie rozliczona za wyniki pracy, olewają lekcje żeby dorobić na udzielaniu korepetycji, mają gdzieś ludzkie podejście do ucznia, a poskarżyć się nie można bo to obraza majestatu, a zarobki - sami nie wiedzą ile zarabiają bo nie umieją nawet wypełnić oświadczenia o dochodach, - na 100 nauczycieli wyjątki od tego co napisałam to góra 5 osób  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.