Partnerzy portalu

Przyszłość PPP pod znakiem zapytania. Firmy nie są w stanie oszacować swoich kosztów

- Jesteśmy w trakcie realizacji kilku projektów partnerstwa publiczno-prywatnego. Niektóre z nich poprosiły o wstrzymanie się z ostatecznymi decyzjami, czyli składaniem ofert, ponieważ obecnie nie są w stanie oszacować swoich kosztów - mówi Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi. Jak dodaje, nie ma wątpliwości, że samorządowe inwestycje w najbliższym czasie zwolnią. Jak bardzo? To zależy m.in. od tego, czy gminy doczekają się środków unijnych z Krajowego Programu Odbudowy czy też - już mocno spóźnionych - funduszy strukturalnych.
  • - Przedsiębiorcom doskwiera inflacja, brak rąk do pracy czy zachwianie na rynku dostaw. Z tego powodu wycofują się z planów współpracy z samorządami w oparciu o PPP - mówi Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.
  • Jej zdaniem pomogłyby środki europejskie, gdyby - w przypadku Polski - nie były spóźnione. Mowa o Krajowym Programie Odbudowy czy tzw. funduszach strukturalnych.
  • - Otrzymać te środki to jedno, ale trzeba także przypomnieć, że większość pieniędzy proponowanych samorządom z KPO to pożyczki - zaznacza prezydent Łodzi.

- Z kilku partnerstw publiczno-prywatnych, które obecnie realizujemy, skutecznie udało się pozyskać jedno: na budowę parkingów wielopoziomowych w centrum Łodzi. Niestety w przypadku wszystkich pozostałych firmy poprosiły o wstrzymanie się z ostatecznym składaniem ofert, ponieważ nie są w stanie przewidzieć, jak będą się kształtować ceny, a co za tym idzie - ich koszty - mówi Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.

Jak zaznacza, partnerstwa publiczno-prywatne są projektami długoterminowymi, a biorąc pod uwagę polskie realia prawne, sfinalizowanie jednego może trwać nawet do 7 lat. Tymczasem w obecnej dynamicznej sytuacji, związanej m.in. z wysoką inflacją, ciężko przewidzieć wieloletnie koszty po stronie prywatnej czy też samorządowej.

Czytaj także: PPP w II kwartale 2022. Zbyt mało się dzieje przez sytuację gospodarczą i… środki unijne

- Chodzi nie tylko o inflację, ale także brak rąk do pracy, brak surowców czy zachwiany rynek dostaw. To wszystko powoduje, że firmy nie są w stanie określić swoich kosztów - wymienia prezydent Łodzi.

Musimy mieć pewność co do pieniędzy z zewnątrz

Zdaniem Hanny Zdanowskiej sytuację polskich samorządów bardzo poprawiłyby pieniądze z Krajowego Programu Odbudowy czy też tzw. unijne fundusze strukturalne. Co do tych ostatnich także pojawiły się wątpliwości, czy Polska otrzyma je w perspektywie 2021-2027.

- Samorządy czekają na jak najszybsze wdrożenie KPO oraz funduszy strukturalnych. Te ostatnie są prawdopodobnie najbardziej opóźnionymi funduszami w naszej historii. Choć w poprzedniej perspektywie także były opóźnienia, są one nieporównywalne z obecnymi - zauważa Hanna Zdanowska.

Czytaj także: Pieniądze z Funduszu Spójności też zablokowane? „To byłby dramat dla Polski samorządowej”

Jak zaznacza, wymienione środki będą potrzebne przede wszystkim na te inwestycje, z którymi nie powinno się dłużej zwlekać. Chodzi przede wszystkim o łagodzenie zmian klimatu, czyli ograniczenie zmian klimatycznych.

- Otrzymać te środki to jedno, ale trzeba także przypomnieć, że większość pieniędzy proponowanych samorządom z KPO to pożyczki. Prawdopodobnie będą w części umarzane, ale niezależnie od tego, czy tak się faktycznie stanie, będziemy musieli ich spłatę wpisać do wieloletniej prognozy finansowej. Tymczasem samorządy nie mają już bezpiecznej przestrzeni, aby brać kolejne pożyczki - mówi prezydent Łodzi.

Budować szybką kolej, ale niekonieczne razem z CPK

Zdaniem Hanny Zdanowskiej wizja planowanego przez rząd Centralnego Portu Komunikacyjnego niekoniecznie powinna się zmaterializować. Jej zdaniem rynek lotniczy w ostatnich latach bardzo się rozchwiał, co może mieć wpływ na opłacalność tak dużej inwestycji. Jednak w ramach budowy CPK rząd zaplanował także sieć szybkiej kolei, mającej być integralną częścią portu.

Czytaj także: Horała: Gminy skorzystają. Obszar wokół CPK będzie najlepiej skomunikowanym miejscem w Polsce

- Będę jak najbardziej popierać budowę infrastruktury łączącej miasta. Szybka kolej, mająca być częścią inwestycji związanych z CPK, jest bardzo ważna z punktu widzenia połączenia pomiędzy Warszawą a Łodzią. Uważam, że koncepcja duopolis Warszawa-Łódź, przy dobrym skomunikowaniu tych miast, może stworzyć w Europie kontrę do tak olbrzymich aglomeracji, jak Paryż, Berlin czy Rzym - mówi Hanna Zdanowska.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!