Partner portalu

Atuty Polski Wschodniej zbyt słabo znane

Potencjał gospodarczy regionu Polski Wschodniej jest znacznie większy niż wynikałoby to z postrzegania go przez potencjalnych inwestorów - uważa Robert Żyliński, prezes Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Jak ocenia pan potencjał inwestycyjny Polski Wschodniej i jak wygląda jego rzeczywiste wykorzystanie?

- Potencjał tego regionu jest bardzo duży. Jakkolwiek banalnie to brzmi, jesteśmy bramą na Wschód, gdzie perspektywy rozwoju biznesu są najlepsze. Zdaję sobie sprawę, że mówienie dzisiaj o rynku rosyjskim jako szansie może być odbierane jako kontrowersyjne, ale patrząc choćby na firmy działające w naszej strefie widać, że one jakoś sobie z obecnym kryzysem radzą.

Czytaj też: Polska Wschodnia wcale nie jest Polską B 

Jako region posiadamy szereg atutów z punktu widzenia inwestorów, takich jak niższe koszty pracy czy koszty życia pracowników, niższe ceny nieruchomości pod działalność gospodarczą, prężnie działające specjalne strefy ekonomiczne. Jestem przekonany, że lokalizacja biznesu na terenie Polski Wschodniej nie tylko nie jest żadną barierą, ale wręcz może być atutem.

Również stan infrastruktury idzie we właściwym kierunku, choć można by dyskutować na temat tempa zmian. Jako utraconą szansę postrzegam natomiast praktyczną rezygnację z budowy lotniska regionalnego w północnej części Polski Wschodniej. Przykład Lublina czy Rzeszowa, skomunikowanych praktycznie z całym światem, pokazuje, jak z powodzeniem można wykorzystywać takie lotniska do obsługi biznesu. Rzeczywiście nieco gorzej jest natomiast z wykorzystaniem istniejącego tu potencjału, widać tu niedostatki działań promocyjnych.

Co zrobić, żeby zmienić postrzeganie regionu przez biznes?

- Konieczne są profesjonalne akcje promocyjne, które sprawią, że Polska Wschodnia stanie się bardziej widoczna jako brama na Wschód, zarówno w kraju, jak i w Europie. Przy tym działania promocyjne powinny być nie tylko bardziej aktywne, ale również bardziej celowe, na przykład ukierunkowane na wybrane rynki czy do wyselekcjonowanych sektorów gospodarki.

Czytaj też: Może i nie Polska B, ale zarabiają mniej  

Musimy również pracować nad lepszym wykorzystaniem absolwentów naszych uczelni, których poziom jest bardzo wysoki. Problem w tym, że znaczna część absolwentów wyjeżdża w inne regiony kraju bądź wręcz za granicę, trzeba stwarzać im warunki do pozostania na miejscu.

Cały artykuł czytaj tu

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!