PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Będzie zakaz mówienia po imieniu w urzędzie?

  • esosnowiec.pl (Izabela Kieliś)    19 sierpnia 2011 - 13:10

Czy zwracanie się do kogoś po imieniu może być obraźliwe? Sosnowiecka radna Halina Sobańska uważa, że tak i chce uregulować tę kwestię w kontaktach między samorządowcami sosnowieckiego urzędu miejskiego.




Być może w nowopowstającym Kodeksie Etycznym Radnego, znajdzie się zapis, mówiący o zakazie zwracania się po imieniu pomiędzy członkami samorządu w Sosnowcu, zwłaszcza do kobiet.

Czytaj też: Sosnowieccy radni tworzą kodeks etyczny

Radna Sobańska znana jest ze swych feministycznych przekonań nie od dziś. Jednak dotychczas, od momentu objęcia funkcji radnej, nie zamanifestowała ich w aż tak dobitny sposób.

Czara goryczy przelała się podczas ostatnich obrad Komisji Rozwoju, kiedy jeden z radnych zwrócił się do naczelnik Wandy Orlińskiej słowami: „Wandziu, co dla nas przygotowałaś?” Halina Sobańska nie chce zdradzać, który z kolegów pozwolił sobie na taką poufałość, ale jak twierdzi pora skończyć z tego typu technikami męskiej dominacji nad koleżankami z magistratu.

– Musimy pamiętać, że mówimy o zachowaniach w przestrzeni publicznej, a nie o spotkaniu przy kawie. Nie dalej jak wczoraj rozmawiałam z osobą z katowickiego urzędu, która powiedziała mi, że tam nikt nie pozwoliłby sobie na mówienie o naczelniczce czy pani prezydent per „Wandziu” czy „Agnieszko”. W Sosnowcu zdarza się to nagminnie. I zdecydowanie częściej ma to miejsce w stosunku do kobiet – mówi radna.

Jak podkreśla Halina Sobańska, tego typu zachowanie świadczy o automatycznej infantylizacji i deprecjonowaniu kobiety, do której tak się zwrócono. Zwłaszcza jeśli ta piastuje wysokie stanowisko.

– W przypadku naczelniczki mamy do czynienia z ekspertką, która opracowywała jakiś ważny projekt. Kiedy słyszy „Wandzia” dochodzi do odsunięcia na bok powagi sprawy. Często też słyszymy „Agnieszko”, zamiast „pani prezydent”. Do Ryszarda Łukawskiego nikt nie zwraca się „Ryśku” – stwierdza radna.

Dlatego też chciałaby, aby w powstającym Kodeksie Etycznym, obok zapisów dotyczących m.in. zakazu rozmów telefonicznych podczas obrad, czy spóźniania się, znalazł się też ten, regulujący zasady zwracania się do siebie w sytuacjach oficjalnych. Radna chciałaby zwrócić także uwagę na stosowanie form męskich i żeńskich.

Sama Wanda Orlińska przyznaje, że właściwie nie bardzo przypomina sobie sytuację, o której mówi radna SLD. – Nawet jeśli takowa zaistniała, to w żaden sposób nie czuję się nią urażona. Nie przeszkadza mi zwracanie się do mnie po imieniu, a czasem to nawet miłe. W końcu najważniejsze jest to, aby zwracać się do siebie w sposób grzeczny – uważa pani naczelnik.

– Myślę, że pani Sobańska ma nieco inne podejście. Zwróciła uwagę na to, że częściej taka sytuacja ma miejsce w stosunku do kobiet. A dla mnie to nie jest żadna różnica. Osobiście, gdy słyszę od kogoś „Wando” lub „Wandziu” nie przynosi mi to ujmy. Takie jest moje imię i nie mam się czego wstydzić. Sądzę, że nasze kompetencje są gdzie indziej – dodaje. No właśnie. Czy radna nie boi się, że podniesiona przez nią kwestia zostanie odebrana jako temat zastępczy?

– Myślę, że nie. Skoro nawet problem rozmowy przez komórkę także wymaga uregulowania, to dlaczego by nie ten podnoszony przeze mnie? Jest to konieczne w sferze kultury obywatelskiej. Natomiast to normalne, że tego typu kwestie zawsze przegrają w stosunku do takich spraw jak np. gospodarka lub drogi – zauważa Sobańska.

– Urzędniczki też nie czują się komfortowo. Jedna z nich powiedziała mi, że nikt nie pyta ich czy może sobie pozwolić na mówienie po imieniu, a one same wstydzą się zwrócić panom uwagę – dodaje radna.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • Koordynator "BYLY" OIUGZ, 2011-08-19 14:20:49

    CHORE !!!!!! na calym siweicie mowi sie po imieniu, tylko w polsce sie PANUJE i to bez szacunku !!!! Jest faktem, ze w polsce przejscie na ty jak gdyby zezwala na wszystko, czego nie ma na zachodzie - tam szef John, jest szefem z calym bagazem dla tej pozycji. zas w polsce Janek szef juz ni...e jest nim do konca. I moze wniosek podawczyni jest sluszny. Szkoda ze i wtej materi daleko nam do demokracji !!!!  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.