PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Celebryci i tak wygraliby z samorządowcami...

  • AW    13 maja 2011 - 12:51
Celebryci i tak wygraliby z samorządowcami...

Dziś wyborcy nie utożsamiają Senatu jako miejsca uprawiania jakiejkolwiek polityki, co dopiero regionalnej - twierdzi Ryszard Kessler, specjalista marketingu politycznego.




Premier jasno dał do zrozumienia, że nie zgodzi się na zmianę ordynacji wyborczej, która pozwalałaby samorządowcom na start w wyborach do Senatu.  (Czytaj też: Tusk przeciwny samorządowcom w Senacie).

Nie przekreśla to jednak możliwości stworzenia list kandydatów popieranych przez lokalnych działaczy samorządowych. Pytanie, skąd tych kandydatów wziąć?

- Pomysł popierania przez medialnych prezydentów miast własnych kandydatów przy wyborach bezpośrednich w okręgach jednomandatowych, budzi moje obawy – twierdzi dr Ryszard Kessler z Uniwersytetu Zielonogórskiego zajmujący się marketingiem politycznym. - Dziś wyborcy nie utożsamiają Senatu jako miejsca uprawiania jakiejkolwiek polityki, co dopiero regionalnej. Najprawdopodobniej, zwycięzcami wyborów do Senatu  będą "celebryci" życia partyjnego, publicznego i oby tylko tacy. Nie posiadamy póki co rozpoznawalnych "byłych" prezydentów miast, bo te mandaty bez "kadencyjności", co pokazuje praktyka, mogą być sprawowane dożywotnio - dodaje.

Czytaj też: Kilku z regionów Senatu nie zmieni

Dodatkowo skomplikować prowadzenie kampanii może, zdaniem Kesslera, zakaz emisji spotów wyborczych i rozwieszania billboardów.

- Szukanie nowych sposobów dotarcia do wyborców bez dostępu do mediów obrazkowych kandydatów popieranych przez samorządowców wydaje się być niewyobrażalnie trudnym zadaniem. Pozostają akcje bezpośrednie, a te oprócz pieniędzy wymagają armii wolontariuszy, a takimi siłami nie dysponują samorządowcy - komentuje Ryszard Kessler. - Pomysł na prowadzenie kampanii, będzie wymagał dużego zaangażowania prezydentów dużych metropolii - najpierw w stworzenie spójnego przekazu "po co to wszystko", potem w promocję kandydatów i wymyślenie sposobu przebicia się przez tony plakatów, ulotek, e-maili, listów i rozdawanie gadżetów przez kandydatów "partyjnych" – dodaje.

Pozostaje też otwarte pytanie, z jakich pieniędzy taką kampanię sfinansować?
 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.