PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Finansowanie futbolu z miejskiej kasy. Bielszczanie zdecydują, czy na klub dalej będą szły miliony?

  • PAP/JS    20 czerwca 2018 - 17:43
Finansowanie futbolu z miejskiej kasy. Bielszczanie zdecydują, czy na klub dalej będą szły miliony?
Janusz Buzek poinformował, że wystąpił do szefa rady miejskiej Jarosława Klimaszewskiego, aby skorzystał z inicjatywy referendalnej (fot. pixabay.com)

Okręgowe struktury partii Porozumienie chcą, aby bielszczanie w referendum wypowiedzieli się na temat finansowania futbolu z miejskiej kasy. Zdaniem szefa bielskiej rady miejskiej Jarosława Klimaszewskiego (PO), taki pomysł jest "strzelaniem z armaty do muchy".




  • Porozumienie chciałoby w plebiscycie spytać bielszczan m.in., czy miasto powinno sprzedać posiadany przez siebie pakiet akcji Podbeskidzia. Obecnie w jego rękach jest ich 65 proc.
  • Klimaszewski poinformował, że w spółce akcyjnej, która prowadzi klub, przeprowadzony zostanie audyt.
  • Dopiero po jego zakończeniu można będzie dokładnie określić sytuację w Podbeskidziu.

Niezadowolenie działaczy Porozumienia wzbudza przede wszystkim kondycja I-ligowego klubu piłkarskiego Podbeskidzie, do którego trafiają pieniądze z miasta oraz spółek komunalnych. Według ich szacunków tylko w ub.r. kwota ta sięgnęła co najmniej 5,5 mln zł, z czego 3 mln zł zostało przekazane w formie stypendiów sportowych dla piłkarzy, a 1,5 mln zł jako dotacja za "upowszechnianie piłki nożnej". Kontrowersje wzbudza też sposób zarządzania stadionem miejskim.

"Od kilku lat miasto Bielsko-Biała przekazuje na rzecz klubu TS Podbeskidzie idące w miliony złotych wsparcie w różnej formie. Mimo tak ogromnej pomocy sytuacja klubu jest bardzo zła. Poziom sportowy nie jest zadowalający, a spółka notuje od kilku lat ogromne straty netto. W 2016 r. było to 2,3 mln zł. Mam bardzo duże wątpliwości, czy mieszkańcy Bielska-Białej rzeczywiście uważają, że tak ogromne środki publiczne powinny być przeznaczane na funkcjonowanie zawodowego klubu piłkarskiego" - powiedział wiceprezes okręgowych struktur Porozumienia w Bielsku-Białej Janusz Buzek.

Zdaniem polityka, koszty funkcjonowania stadionu kilkukrotnie przewyższają przychody z niego. "Tym samym wszyscy musimy dopłacać do tego obiektu" dodał. Jak ocenił, powodem takiej sytuacji są niekorzystne dla miasta umowy z Podbeskidziem i Stalą, a także niedostatecznie efektywne zarządzaniem obiektem. Przypomniał, że stadion nie jest przystosowany do organizowania wydarzeń innych niż piłkarskie.

Janusz Buzek poinformował, że wystąpił do szefa rady miejskiej Jarosława Klimaszewskiego, aby skorzystał z inicjatywy referendalnej. Porozumienie chciałoby w plebiscycie spytać bielszczan m.in., czy miasto powinno sprzedać posiadany przez siebie pakiet akcji Podbeskidzia. Obecnie w jego rękach jest ich 65 proc. Reszta należy do prywatnego inwestora. Referendum miałoby też przynieść odpowiedź na pytanie, czy stadion powinien zostać oddany w zarządzanie podmiotowi zewnętrznemu oraz czy mieszkańcy zgodziliby się na wydanie ok. 10 mln zł, by przystosować go do organizacji koncertów.

Janusz Buzek poinformował zarazem, że w związku ze złą sytuacją Podbeskidzia, a także "wątpliwościami prawnymi dotyczącymi zasilania klubu pieniędzmi publicznymi", złożył pisma do Regionalnej Izby Obrachunkowej, Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych oraz prokuratury. Domaga się zbadania, czy wsparcie miasta dla Podbeskidzia jest zgodne z prawem.

Przewodniczący bielskiej rady miejskiej Jarosław Klimaszewski powiedział, że nie jest zwolennikiem referendum w takiej sprawie.

"Uważam, że jest niepotrzebne. To strzelanie z armaty do muchy. Przecież jako radni rozmawiamy z ludźmi i słyszymy ich opinie. Uważam, że Podbeskidzie jest dobrem miejskim, choć sposób zarządzania i udział Bielska-Białej we własności jest do dyskusji. Będę rozmawiał z radnymi: jeśli znajdzie się większość, która poparłaby taki wniosek, to tak się stanie. Choć przyznam, że nie słyszałem dotąd o referendum w sprawie klubu piłkarskiego" - zaznaczył szef rady miejskiej.

Klimaszewski dodał, że w spółce akcyjnej, która prowadzi klub, przeprowadzony zostanie audyt. Dopiero po jego zakończeniu można będzie dokładnie określić sytuację w Podbeskidziu.

Szef rady miejskiej powiedział, że stadion miejski powinien być wykorzystywany nie tylko jako arena meczów piłkarskich. "Wtedy jednak byłoby lepiej, gdyby to miasto było właścicielem. Powinniśmy utrzymywać stadion i to mógłby być nasz wkład w działanie klubów w mieście" - dodał.

Bielski klub piłkarski Podbeskidzie występuje aktualnie w I lidze. Miniony sezon zakończył na dziewiątej pozycji. Klub jest w złej kondycji finansowej. Jest zadłużony. We wtorek odszedł dotychczasowy prezes Tomasz Mikołajko.

Stadion miejski został otwarty jesienią 2016 r. Budowa kosztowała 113 mln zł.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.