Partnerzy portalu

Jak uniknąć referendum? Tego można się nauczyć

  • PAP
  • 5 września 2013 - 14:24
Władze samorządowe, jeśli chcą uniknąć wybuchów niezadowolenia np. w postaci referendów odwoławczych, powinny nauczyć się słuchać obywateli i z nimi rozmawiać - przekonują trenerzy i eksperci oraz samorządowcy skupieni wokół projektu "Decydujmy razem".

W czwartek w Warszawie odbyła się konferencja prasowa związana z rozpoczynającą się we wrześniu kolejną edycją Akademii Lokalnej Polityki Publicznej, zorganizowanej w ramach projektu "Decydujmy razem".

Jak powiedział koordynator projektu "Decydujmy razem" Daniel Prędkopowicz, Akademia stanowi projekt pilotażowy i testowy, w którym dotychczas wzięło udział 108 samorządów. Realizowały one dwa rodzaje tzw. ścieżek metodycznych: według filozofii działań oddolnych, związanych z animacją społeczną lub Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej: oparty na pracy doradców i trenerów z samorządowcami.

Poinformował, że dotychczas program zaangażował blisko 2,5 tys. osób na terenie całej Polski. W szkoleniach brali udział przede wszystkim samorządowcy z małych miast, ale z trenerami pracowali także radni z Dąbrowy Górniczej, Katowic i warszawskiego Wilanowa.

"Celem projektu jest stworzenie ogólnopolskiego programu partycypacji społecznej w Polsce, stworzenie narzędzi monitoringu i oceny, a także upowszechnienie rezultatów osiągniętych w trakcie realizacji zadań, które będą trwały do czerwca 2014 r." - mówił.

Dodał, że pomysł Akademii wziął się z badań, z których wynikało, że ponad 60 proc. samorządów chce współpracować z mieszkańcami, ale nie wie, jak to robić. Dlatego do samorządów, które zgłosiły się do programu, wysłano doradców, którzy przeprowadzili trzy sesje warsztatów w każdym z miejsc, a następnie sprawdzili ich działanie w rzeczywistości podczas specjalnej wizyty.

"Jest sporo do zrobienia, czego sygnałem są coraz częstsze referenda odwoławcze, choćby w Warszawie. To oznacza, że samorządy mają kłopoty z komunikacją z obywatelami" - mówiła na konferencji trenerka Agata Bulicz.

 Czytaj też: Sześć kluczowych błędów Hanny Gronkiewicz-Waltz

Podkreśliła, że do wprowadzenia partycypacji ze strony samorządowców potrzebna jest wola i wiedza. Jak mówiła, według jej doświadczenia pierwszą przeszkodą, którą rządzący powiatem czy gminą muszą pokonać, jest "syndrom: my kontra oni", czyli poczucie odrębności i zagrożenia ze strony mieszkańców.

Bulicz zaznaczyła, że podczas warsztatów nie prowadzi się "pogadanek o demokracji", tylko rozwiązuje konkretne problemy: likwidacji szkół, kwestii zatrudnienia, itd. W ich wyniku potem samorządowcy i obywatele wypracowują wspólny dokument czy plan działania w danej sprawie.

Inny trener Andrzej Ferens mówił, że on sam zaczyna swoje warsztaty od wytłumaczenia zalet, jakie przynosi partycypacja. Jak przekonywał, ludzie zupełnie inaczej podchodzą np. do likwidacji szkoły na ich terenie, jeśli włączy się ich wcześniej do dyskusji, pokaże, jakimi dysponuje się środkami i z czego musieliby zrezygnować, by tę szkołę zostawić.

Zaznaczył, że często samorządowcy tłumaczą się, że "ludzie im na spotkania nie przychodzą". "A to jest tylko punkt wyjścia do znalezienia klucza w danym miejscu; może zamiast tego należało przygotować ankietę, albo inaczej zorganizować spotkanie" - podpowiadał Ferens samorządowcom.

Czytaj też: Konsultacje społeczne przeżywają kryzys

W konferencji wzięli też udział starosta Stalowej Woli Robert Fila i animator Philipp Zalewski, którym wspólnie z grupą mieszkańców udało się przygotować program promocji i profilaktyki zdrowia.

Fila zaznaczył, że dużo nauczył się dzięki uczestnictwu w programie i myśli teraz o stworzeniu podobnej inicjatywy związanej z oświatą.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!