PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Kto za, kto przeciw elektrowni w Gąskach

  • PAP    12 lutego 2012 - 10:27
Kto za, kto przeciw elektrowni w Gąskach

W niedzielę rano w gminie Mielno (Zachodniopomorskie) rozpoczęło się referendum w sprawie lokalizacji elektrowni jądrowej we wsi Gąski.




Mieszkańcy gminy wnioskowali o przeprowadzenie referendum, bo uważają, że budowa elektrowni jądrowej zniszczy turystykę.

Czytaj też: Żadnej elektrowni! Gąski stają okoniem oraz Atomowe konsultacje w Choczewie i Gniewinie 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (6)

  • tzw, 2012-02-13 09:24:12

    Brawo Bogdan. Gratuluję wiedzy i rozsądku. Uważam że koniecznie należy dedykować ten tekst, znanemu nam wszystkim burmistrzowi. Może chociaż częściowo uda się skruszyć betonową fasadę.
  • Bogdan, 2012-02-12 22:03:19

    Dotychczas należałem do milczącej grupy osób przeciwników umowy ACTA. Dla mnie uchwalanie i wprowadzanie w życie tej umowy jest przykładem działania rządów i osób powiązanych z rządami całkowicie ignorujących społeczeństwo, które powinni reprezentować. Do napisania tego listu poruszyła mnie i skłoni...ła wypowiedz dziennikarki z porannych wiadomości programu 3. Polskiego Radia, nadawanych o godz. 8.oo w niedzielę (12. luty). Komentarz dziennikarki dotyczył protestów mieszkańców gminy Mielno przeciw budowanie elektrowni jądrowej na terenie tej gminy i kończył sie informacją, że referendum, do którego może dojść na terenie gminy i tak swoim wynikiem nie jest wiążące dla decydentów budowy elektrowni. Oburzyła mnie treść i sposób wypowiedzi, gdzie okazuje się, że głos społeczności jest nic nie wart w wydawało by się ustroju demokratycznym i samorządowym. Może na pierwszy rzut oka wydawać się, że są to odległe sprawy (ACTA i budowa elektrowni), ale jak dla mnie łączą się ze sobą sposobem działania osób reprezentujacych rządy, koncerny czy monopole. Po pierwsze, nie słychać o rzeczowej dyskusji na temat budowy elektrowni jądrowej w Polsce, za wyjątkiem ciągłego straszenia brakiem energii elektrycznej w kraju. Budowa elektrowni jądrowej to nie tylko sam obiekt elektrowni, ale równiez powiązana z nim infrastruktura (dostęp do b. dużej ilości wody chłodzącej- dlatego m.in. wybierana jest lokalizacja nad morzem, druga przyczyna, to brak dużych elektrowni w regionie północnym Polski). Do niezbędnej infrastruktury należą także sieci przesyłowe i odpowiednie stacje transformatorowe, rozdzielnie itp. Sieci przesyłowe to najczęściej sieci o napięciu 440 kV lub 110 kV oraz pozostałe obiekty należy wybudować najlepiej przed powstaniem elektrowni, aby było do czego tą elektrownie podłączyć, a energię elektryczną rozprowadzić po kraju. O tych aspektach w trakcie rozmów o budowie elektrowni jądrowej się nie wspomina. Budowa elektrowni i jej infrastruktury pociągnie za sobą ogromną dewastację środowiska naturalnego w tych miejscach (teren pod elektrownię i obiekty towarzyszące, chociażby drogi dojazdowe na budowy, transport elementów elektrowni, stawianie słupów sieci przesyłowej itd). Budowa takiej elektrowni to wyłączenie pięknych i zagospodarowanych turystycznie obszarów na wiele lat (ok. 6.- 10.) na cykl budowy przed powstaniem elektrowni i jej infrastruktury oraz na lata jej eksploatacji z wszelkiej działalności turystycznej dla mieszkańców gmin wokół jej obiektów. Nie wspominając już o tym , co dalej z trenami po zakończeniu eksploatacji (przedsmak tego mamy w Żarnowcu). Po drugie, nie zostaje przedstawiona żadna alternatywa dla tego lobowanego przez koncerny atomowe rozwiązania. Po części może to być tzw. energia zielona, ze źródeł odnawialnych (siłownie wiatrowe, energia słoneczna, biogazownie ze spalarni śmieci i śmietnisk, gnojowic itp ), tyle, że jest ona droga. Alterntywą jest tzw. elektro-energetyka powiązana (kogeneracja) i rozproszona. Kogeneracja bo wytwarzanie energii elektrycznej powiązane jest z wytwarzaniem ciepła, a rozproszona- ponieważ wytwarzana jest energia o niedużych (jak na elektrownie jądrowe) mocach i jej wytwórca (elektro-cipłownia) jest położony w pobliżu odbiorcy. Jest to energetyka na którą stawiają obecnie państwa takie jak Niemcy (zastopowany program atomowy i powolne zamykanie tych elektrowni), a którą od wielu lat z sukcesami wdrażają państwa skandynawskie- głównie Dania. Szansę na rozwój energetyki rozproszonej daje również gaz łupkowy i może ropa z tych samych źródeł w Polsce. Powinniśmy kontynuować i rozwijać badania nad wydobyciem tych surowców z własnych źródeł, równocześnie tłumaczyć społeczeństwu, dlaczego tego rodzaju produkcja energii jest mniej szkodliwa dla środowiska i bardziej korzystna dla obywateli. Innym rozwiązaniem przemawiającym na korzyść elektro-energetyki rozproszonej jest wytwarzanie energii w oparciu o zjawisko zimnej fuzji (metoda opatentowan we Włoszech, wykupina przez koncern AmpEnergo Inc z USA i wdrażana do produkcji) lub silnik Stirlinga, który może służyć do napędzania generatorów prądotwórczych (w przyszłości może i jako napęd samochodów) a sam wytwarzać energię cieplną- silnik opracowany i badany na Politechnice Rzeszowskiej w ramach programu OZE (Odnawialne Źródła Energii). Te rozwiązania produkcji energii elektrycznej mogą wejść do komercyjnego, powszechnego użycia zanim w Polsce zakończą się dywagacje i zostanie zakończona budowa elektrowni jądrowej, na której budowę jako państwo i jego obywatele zaciągniemy ogromne kredyty. Rozejrzyjmy się po własnym podwórku, poszukajmy innych alternatyw, rozwijajmy własną myśl techniczną i ją popierajmy, spożytkujmy lepiej ten czas i pieniądze, nie poddawajmy się naciskom monopoli i koncernów lobujących na rzecz budowy elektrowni jądrowej jako jedynego roziązania w Polsce. I to jest to, co łączy umowę ACTA i budowę elektrowni atomowej. Idea umowy ACTA powstała w USA i Japonii nie mając za główny cel ochrony praw autorskich, ale walkę z tzw. podróbkami. Tyle, że tak jak w internecie postanowienia ACTA mogą zbyt daleko ingerować w wolność wypowiedzi, tak w wolnym handlu postanowienia ACTA mogą załamać gospodarkę. Na podstawie tej umowy może zostac zablokowana przez wielkie koncerny i monopole produkcja części zastępczych (zamiennych) do samochodów, sprzętu AGD, RTV, komputerów, a także torebek, odzieży, zegarków, grzebieni, uszczelek itp. Powołując się na ogólnie brzmiące zapisy umowy ACTA wynajęci przez wielkie moopole czy koncerny prawnicy w myśl obrony patentów czy praw autorskich mogą zniszczyć każdą małą, rodzinną, społeczną czy inną firmę produkującą jakiś wyrób. Zbyt daleko posunięta obrona nawet praw patentowych prowadzi do zastoju, do zatrzymania rozwoju. W USA zapomniano już o historii obrony praw patentowych przez braci Wright, pierwszych budowniczych samolotu (aeroplanu). Stosowana przez braci praktyka ochrony patentów doprowadziła do zastoju w rozwoju przemysłu lotniczego w USA i do produkcji co raz nowocześniejszych samolotów w Europie, a szczególnie do rozwoju lotnictwa w Niemczech. Na świecie w chwili obecnej taka ochrona może zatrzymać np. poszukiwania alternatywnych do ropy i gazu źródeł energii. Jestem jak najbardziej za obroną praw autorskich i patentowych, ale do tego mamy już powołane odpowiednie instytucje w każdym państwie, w oparciu o istniejące przepisy. Chodzi teraz tylko o odpowiednie ich przestrzeganie, a nie budowanie nowych ponad narodowych praw. Dlatego też wdrażanie umowy ACTA łączę z przygotowaniami do budowy elektrowni jądrowej w Polsce i z wieloma innymi aspektami gospodarki (np. budową autostrad w Polsce, gdzie mało ogladamy się na koszty społeczne ich budowy, na koszty finansowe- np obwodnica Warszawy, na jakość tych dróg, nie wspominając o terminach). Na te drogi można wjechać/ zjechać przeważnie w miastach docelowych, odcięte od nich zostały mniejsze miejscowości, dawniej wybudowane stacje paliw, goścince, zajazdy, motele, stacje obsługi samochodów itd. Natomist stare drogi zostały "pocięte" tymi trasami szybkiego ruchu czy autostradami i będą straszyć jako asfalty do nikąd, drogi ślepe, kończące się na energochłonnej barierze. Protest przeciw umowie ACTA obudził i zjednoczył wreszcie społeczeństwo do działania i pokazał, że można się łączyć w obronie słusznej sprawy, bo jest wiele osób myślących podobnie.  rozwiń
  • Jóm, 2012-02-12 20:12:21

    to racja pewne rzeczy sa nieuchronne

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.