PARTNER PORTALU
  • BGK

Miasta lubią filmowców. Z wzajemnością

  • Mariusz Gadomski    31 sierpnia 2019 - 06:00
Miasta lubią filmowców. Z wzajemnością
Na zdjęciu konferencja prasowa podczas kręcenia filmu "VOLTA" w Lublinie (fot.lublin.eu)

Samorządowe fundusze filmowe działają w Polsce od 2007 r. Przykład Lubelskiego Funduszu Filmowego (LFF) pokazuje, że współpraca filmowców i miasta przynosi korzyści obu stronom.




  • Dzięki LFF powstało 30 produkcji (filmów i seriali TV), które zostały wsparte kwotą ponad 4 milionów złotych. Połowę tych pieniędzy filmowcy zostawili w Lublinie.
  • Oprócz wsparcia finansowego LFF organizuje plany filmowe, znajduje lokacje, przeprowadza castingi oraz stale współpracuje z producentami i reżyserami na rynku polskim oraz zagranicznym.
  • Samorządowe fundusze filmowe działają w miastach i regionach od 2007 r.

Produkcje Lubelskiego Funduszu Filmowego, które przyniosły miastu największą promocję w Polsce i zagranicą, to m.in.: „Volta” Juliusza Machulskiego, „Carte blanche” Jacka Lusińskiego, „Panie Dulskie” Filipa Bajona, serial TVP „Wszystko przed nami” i film animowany „Ta cholerna niedziela” o komisarzu Maciejewskim, bohaterze cyklu lubelskich retrokryminałów Marcina Wrońskiego.

– Dzięki istnieniu Lubelskiego Funduszu Filmowego możemy pracować z wybitnymi filmowcami. W ten sposób docieramy w miejsca, gdzie tradycyjne formy promocji by się nie sprawdziły. To doskonała szansa na budowanie wizerunku ważnego i rozpoznawalnego miasta na mapie europejskiej kultury w Polsce i na świecie – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

Współpraca z filmowcami to dla miasta konkretny zysk w zamian za placement. Dla przykładu do produkcji wyświetlanego kilka lat temu serialu „Wszystko przed nami” miasto dopłaciło 600 tys. zł. Serial był pokazywany w ogólnopolskiej telewizji przez 8 miesięcy, kilka razy w tygodniu. Dochodziły powtórki.

– Z badań przeprowadzonych przez magazyn „Press Media” wynikało, że wydatek 600 tys. zł na serial przyniósł Lublinowi taki sam efekt promocyjny, jak w przypadku, gdyby miasto przeznaczyło kwotę 3 mln zł na tradycyjne formy promocji – mówi Grzegorz Linkowski, szef Lubelskiego Funduszu Filmowego.

Współpraca z korzeniami

Wprawdzie LFF działa od 10 lat, ale współpraca Lublina z filmowcami ma znacznie dłuższą historię. W latach 70. ubiegłego wieku w Lublinie nakręcono takie filmy, jak „Jeszcze niebo nad nami” i „Cynga”.

W latach 70. w Lublinie kręcono także sceny do popularnego serialu „Czarne chmury”. Lublin „grał” w nim Warszawę. Ekipa odwiedzała szkoły, poszukując statystów.

– Warto nadmienić, że w sytuacji, gdy miasto pokazane na ekranie nie jest tym, gdzie według scenariusza odbywa się akcja filmu, gmina nie płaci ekipie placementu. Służymy niekiedy filmowcom pomocą logistyczną. W napisach początkowych lub końcowych pojawia się informacja, gdzie film lub serial powstawał. Idzie ona w świat. To także jest promocja dla miasta. Do takich miejsc ściągają turyści. W serialu „Morowe panny” Lublin udawał Warszawę, a w „Drogach do wolności” Kraków – informuje Linkowski.

Sztuka filmowa przez duże „S”

W nowym etapie działań Lubelski Fundusz Filmowy położy nacisk na promocję miasta poprzez wybitne projekty z kategorii wysokiej sztuki filmowej – filmy, które mogą na długo pozostać w pamięci kulturalnej polskiego społeczeństwa, co wzmocni pozycję Lublina na mapie kultury polskiej.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.