PARTNER PORTALU
  • BGK

Myśląc, że radny to nierób, a mieszkaniec intruz, daleko nie zajdziemy

  • Piotr Toborek    13 sierpnia 2015 - 00:01
Myśląc, że radny to nierób, a mieszkaniec intruz, daleko nie zajdziemy
Rady miast mają zbyt małe kompetencje. Fot. Um.warszawa.pl

Radni niewiele mogą i trzeba to szybko zmienić – uważa Grzegorz Wójkowski, prezes Stowarzyszenia Aktywności Obywatelskiej Bona Fides.




Po ostatnich wyborach samorządowych dużo mówiło się o tym, że idzie nowe, coś się zmienia w naszym podejściu do radnych, rad i do samorządów?

Grzegorz Wójkowski ekspert akcji Masz Głos, Masz Wybór Fundacji Batorego oraz prezes Stowarzyszenia Aktywności Obywatelskiej Bona Fides: – Niewiele. Ciągle wybieramy anonimowych dla siebie ludzi, nie interesujemy się tym jak pracują, co przez te cztery lata robią. Lepiej jest na wsiach, bo tam ludzie się znają i każdy wie, kto jest radnym, spotyka go w sklepie, w szkole. W dużych miastach panuje anonimowość.

Dlatego naszym celem jako przedstawicieli organizacji pozarządowych jest przekonanie ludzi, że warto się interesować tym, co robią radni i jak pracują.

Czego powinniśmy wymagać od radnych?

– Żeby radny, który mnie reprezentuje, był dla mnie dostępny. Czyli powinien mieć dyżury, spotykać się systematycznie z mieszkańcami, podać na siebie namiary – numer telefonu, adres poczty mejlowej.

Ostatnio wielu radnych rezygnuje z dyżurów, bo, jak tłumaczą, wszystko można załatwić przez internet.

– Nieprawda. Jeżeli ograniczymy się do internetu, to wykluczamy z życia samorządowego całą grupę ludzi. Wielu starszych skarży się nam, że z radnym mogą się skontaktować tylko przez internet, a oni albo nie potrafią tego robić, albo nie mają dostępu do sieci.

Ponadto często kontakt elektroniczny jest bardzo marnej jakości. Przez dłuższy czas przyglądaliśmy się, jak to wygląda w Katowicach i niestety wielokrotnie na listy czy pytania nie dostawaliśmy odpowiedzi albo jakąś krótką, lakoniczną, nic nie wnoszącą.

Poza tym w wielu miejscach radni ciągle nie chcą podawać adresów mejlowych, tłumacząc się, że są zasypywani pocztą i nie mogą pracować. Ciągle podawanie adresu nie jest standardem.

Jeśli mówimy o nowoczesnej technice, to coraz częściej transmituje się w internecie sesje. Na ile to jest powszechne?

– W wielkich miastach to niemal standard, choć nadal wielu urzędników uważa, że to niepotrzebne.

Ostatnio radni w Sosnowcu uważali, że jak w mieście, które liczy 200 tysięcy transmisję z sesji ogląda 200 osób, to nie ma sensu tego robić. Naszym zdaniem jest sens, bo te 200 osób to są zwykle ci najbardziej zainteresowani – dziennikarze, społecznicy, którzy przekażą dalej to, co usłyszeli.

Ktoś oczywiście powie, że taka niewielka grupa może po prostu przyjść na sesję, ale to też nie jest prawda, bo jednak łatwiej włączyć komputer i robiąc coś innego słuchać, co się tam dzieje, niż siedzieć wiele godzin w sali sesyjnej.

Poza tym nie trzeba przecież oglądać tego na żywo, bardzo dobrą praktyką jest tworzenie archiwum, w którym dzieli się relacje według poruszanej problematyki tak, że zainteresowany może posłuchać dyskusji tylko na temat dla niego ważny. Coraz więcej miast zaczęło to robić i mam nadzieję, że ta praktyka stanie się powszechna.

A co z młodymi. Po ostatnich wyborach mówiło się, że przyszedł czas na zmianę pokoleniową w samorządzie. W radach też to widać?

– Nie. Młodych jest bardzo mało, może się wydawać, że coś się zmieniło, ale nie. Moje doświadczenie ze współpracy z radami w całym kraju wskazuje, że raczej młodzi, tacy w okolicach 20 lat, są absolutnymi wyjątkami.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (11)

  • mieszkaniec osiedla, 2015-08-25 20:19:58

    Radny jest dobry jak potrzebuje głosów od mieszkańców danego osiedla a później to wszystkich gdzieś !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Plońszczanka., 2015-08-25 18:07:28

    W małych miastach jest niewiele lepiej. Radni nie mają obowiązkowych dyżurów, nie oprganizuja spotkań z wyborcami.Wystarczy, że zostali wybrani, a potem tworzą koterie i dbają o własne interesy.
  • A. Koza, 2015-08-25 13:51:37

    Radnym potrzebna jest edukacje ekonomiczna i znajomość budżetów gmin. Są tacy, którzy głosują nie rozumiejąc, że np. budowa basenu w przyszłości pociągnie za sobą koszty jego utrzymania. Uważam, że cały budżet gminy powinien być obywatelski, uchwalany w referendum gminnym. A decyzje inwestycyjne oce...niane pod kątem późniejszego utrzymania inwestycji.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.