PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

RAŚ apeluje do prezydenta i premiera

  • PAP    27 stycznia 2012 - 19:27
RAŚ apeluje do prezydenta i premiera

O potępienie polityki prowadzonej wobec grup narodowych i etnicznych w latach komunizmu zaapelował w liście otwartym do prezydenta i premiera Ruch Autonomii Śląska. List ma związek z przypadającym w niedzielę Dniem Pamięci o Tragedii Górnośląskiej 1945 r.




Pojęcie Tragedii Górnośląskiej dotyczy aktów terroru wobec Górnoślązaków - aresztowań, egzekucji oraz wywózek na Sybir i do kopalń Donbasu, które miały miejsce przez kilka miesięcy po wkroczeniu Armii Czerwonej na Śląsk. Szacuje się, że na Wschód wywieziono - według różnych opracowań - od 20 do 90 tys. osób. Według aktualnej wiedzy, nie wróciło kilka tysięcy z nich.

W przesłanym liście otwartym do najwyższych przedstawicieli władz państwa lider Ruchu Jerzy Gorzelik przypomniał, że obchodzony od ub. roku - na podstawie uchwały Sejmiku Woj. Śląskiego - Dzień Pamięci o Tragedii Górnośląskiej 1945 r. jest efektem wieloletnich wysiłków na rzecz przywrócenia pamięci o tych wydarzeniach.

Czytaj też: Śląsk jest polski, ale tylko trochę

Jak jednak zaakcentował Gorzelik, pamięć ta nie może służyć otwieraniu rachunków krzywd między narodami. - Nie tylko dlatego, że na długiej liście ofiar władzy, która ponosi winę za zbrodnie na mieszkańcach naszego regionu, odnajdziemy ludzi różnej narodowości. Przede wszystkim odrzucić trzeba zasadę zbiorowej odpowiedzialności, stosowaną przez obie ideologie, które bezpośrednio przyczyniły się do dramatu Górnoślązaków w 1945 r. - komunizm i radykalny nacjonalizm, a wcześniej także nazizm. Niestety, zasada ta wciąż zatruwa ludzkie umysły - ocenił lider RAŚ.

Jak wyjaśnił, chodzi o trwający nadal wielomiesięczny spór o brzmienie uchwały w sprawie upamiętnienia ofiar Tragedii Górnośląskiej przez Sejmik Woj. Opolskiego. Spór pomiędzy zasiadającymi w tamtejszym sejmiku ugrupowaniami dotyczy tego, czy oprócz oddania hołdu ofiarom tych wydarzeń należy, a jeśli tak, to w jaki sposób, wskazać winnych i opisać historyczny kontekst.

Według Gorzelika, wobec postaw prezentowanych w sporze, m.in. "wypowiedzi części polityków, dzielących ludzkość na narody moralnie wyższe i niższe", władze państwowe "nie mogą pozostać obojętne".

- Współczesne państwo polskie nie jest tym, które od roku 1945 dopuszczało się represji wobec Górnoślązaków, odbierając im życie, zdrowie, język, kulturę, tożsamość i prawo do pamięci. Współczesnych Polaków nie można obwiniać o zbrodnie, jakie przed kilkudziesięcioma laty w imię jednolitej etnicznie Polski popełniono na Ślązakach, Mazurach, Słowińcach, Warmiakach, Kaszubach, Niemcach, Ukraińcach czy Łemkach - zastrzegł lider RAŚ.

- Jako obywatele Rzeczypospolitej Polskiej mamy jednak prawo i powinność domagać się od najwyższych władz państwowych jednoznacznego potępienia polityki prowadzonej wobec grup narodowych i etnicznych w latach komunizmu. Mamy prawo oczekiwać czytelnego gestu, kładącego kres próbom usprawiedliwiania komunistycznych zbrodni polskim interesem narodowym czy zbrodniami popełnionymi przez nazistowskie Niemcy - zaakcentował Gorzelik.

Z chwilą wkroczenia w styczniu 1945 r. Armii Czerwonej na ziemie należące przed wojną do Niemiec - Górny Śląsk i Prusy Wschodnie - wydano postanowienie o wywózce stamtąd mężczyzn zdolnych do pracy i noszenia broni. Autochtoni zostali przez władze radzieckie uznani za "element germański". Wywózki dotknęły zwłaszcza osoby przed wojną mieszkające w granicach Niemiec.

Wskutek interwencji rodzin, zakładów pracy i organizacji społeczno-politycznych, komunistyczne władze woj. śląskiego podjęły starania o powrót deportowanych. Trwały one do początku 1950 r. Część z wywiezionych nie powróciła. Ich liczba jest trudna do oszacowania; wciąż odnajdywane są (np. w archiwach sądowych) dokumenty świadczące o kolejnych ofiarach.

Śledztwo w sprawie deportacji Ślązaków do ZSRR prowadził IPN. Zostało umorzone w 2006 r. m.in. z uwagi na śmierć odpowiedzialnych radzieckich przywódców z tamtego okresu. IPN uznał, że deportacje były zbrodnią komunistyczną i zbrodnią przeciw ludzkości, dokonaną na podstawie decyzji władz ZSRR przez żołnierzy NKWD, których tożsamości nie da się dziś ustalić.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • WieleRyb, 2012-01-28 11:40:25

    Sytuacja ewentualnych mniejszości w Polsce jest odzwierciedleniem stosunku kolejnych rządzących Partii nie tylko w odniesieniu do tego zjawiska. Chcąc zrozumieć problem należy się przyjrzeć zachowniu Rządu Polskiego wobec własnych mniejszości Polonijnych również poza granicami kraju i reakcji Rządzą...cych na zjawiska dyskryminujące Naszych Rodaków w innych państwach. To w świetle ostatnich wydarzeń na Liwie. Polska, a w rzeczywistści Rząd Polski - wszystkie od odzyskania niepodległości przez Litwę - w praktyce stosują zasadę "głowa strusia w piasku" - "nie ma problemu...". Słychać tylko szumne bajki o "trosce Rządu Polskiego o Polonię", która to troska nie przekłada się w żadnej mierze na praktyczne działania wspomagające i chraniające naszych Rodaków żyjących za granicą. Spolegliwość i niekompetencja Naszych miłościwie Nam Rządzących widać w zaniedbaniach ochrony interesów Polaków i Polonii chociażby w takich krajach, jak Niemcy, Holandia, USA, Brazylia czy W. Brytania. Żyjący i mieszkający tam Polacy są traktowani instrumentalnie dla rozgrywek politycznych i partyjnych w kraju - vide wizyty polityków na wyspach brytyjskich i mamienie Rodaków niemozliwymi do zrealizowania obietnicami, a nas w kraju baśniami o Zielonych Wyspach. Na Litwie nie jest żadnym zaskoczeniem postępowanie Rządu Litewskiego i Litwinów wobec mniejszości polskiej. Takie działania miały swoje miejsce już w okresie przedwojennym ze szczególnym nasileniem w czasie II wojny światowej i okresie podległości sowieckiej wobec Moskwy. Rząd Polski nie powinien smętnie komentować sytuacji Polaków w tym regionie, ale od lat należały wspomagać tamtejszą Polonię materialnie, propagandowo i intelektualnie. Wdrożenie takiej pomocy nie jest szczególnie kosztowne ani trudne do realizacji. Mamy w Polsce wielu wykształconych ludzi, którzy wyjeżdżając na Litwę, pomagając w prowadzeniu tamtejszych organizacji, przedsiębiorstw czy instytucji tworzyłyby silne lobby ściśle współpracujące na lini Polonia-Polska. Oburzenie Litwinów? A co Oni sobie robią z oburzenia Polaków związanym z tym, co się dzieje dzisiaj w tym Państwie? Rząd Polski stosuje od lat politykę "uładzania" i "wyrównywania fal", udając że kiedy się problem przemilczy lub zasypie to go nie ma... A problemy się kumulują i z czasem wypływają na powierzchnię - widać to po tym, co się ostatnio dzieje w kraju. Arogancja władzy, jej pazerność i niekompetencja, brak rozumienia zachodzących zmian doprowadzi do tego, że niedługo i na naszych ulicach będzie się biło uczniów krzycząc, że to "podżegacze społeczni". Wygląda na to, że historia toczy w Polsce kolejne koło wracając do czasów lat 60-70 XX wieku.. A samozadowolenie Panujących i ich ignorancja jest porażająca... Dążenie do małych ojczyzn Ślązaków czy Kaszubów wobec ignorowania problemów przez Rządzących wobec wielkich społeczności polonijnych na świecie przekłada się bezpośrednio również na stan porozumienia i akceptacji istniejącej sytuacji wwewnątrz kraju.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.