PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Regiony co serami stoją

  • PAP    8 września 2012 - 12:16
Regiony co serami stoją

Regionalne sery zyskują coraz większe uznanie - twierdzą ich producenci. Po sery - korycińskie z Podlasia, kozie z Podkarpacia czy smażone z kminkiem z Opolszczyzny - chętnie sięgają nie tylko mieszkańcy regionów, ale i klienci zagraniczni.




Jednym z najbardziej znanych regionalnych serów w Polsce jest ser koryciński, nazywany też swojskim. Ponad 20 producentów z kilku miejscowości gminy Korycin (Podlaskie), głównie z Aulakowszczyzny, Szumowa i Gorszczyzny - wytwarza lokalną odmianę żółtego sera podpuszczkowego z niepasteryzowanego krowiego mleka.

Jedną z producentek sera korycińskiego jest Krystyna Łukaszuk, która wraz z mężem prowadzi gospodarstwo w Gorszczyźnie. Powiedziała, że wyjątkowość sera korycińskiego polega na tym, że jest to produkt naturalny, bez konserwantów i sztucznych dodatków.

Wytwarzanie sera to w gospodarstwie pani Krystyny działalność dodatkowa - dziennie powstaje ok. 8 kg sera. Producentka nie narzeka jednak na brak klientów. Powiedziała, że ciągle przyjeżdżają nowi, by spróbować tego "regionalnego rarytasu", dostępnego też w odmianach z ziołami prowansalskimi, czarnuszką, czosnkiem, oliwkami, orzechami włoskimi czy papryką.

Na brak zbytu nie narzeka też Piotr Anderwald z firmy Fan-Agri s.c. działającej w Kadłubie (Opolskie). Firma specjalizuje się w produkcji smażonego sera o różnych smakach - z kminkiem, cebulą, czosnkiem lub czystego. Anderwald nie chciał - zasłaniając się tajemnicą handlową - zdradzać wielkości produkcji. Przekazał natomiast, że ok. 40 proc. tej produkcji dostarcza do woj. śląskiego, tyle samo sprzedawane jest w opolskim, a pozostałe 20 proc. na Dolnym Śląsku.

"Nasze sery kupują albo młodzi ludzie, którzy szukają zdrowej żywności, albo starsi, którzy pamiętają smak takiego sera robionego przed laty w rodzinnym domu" - wyjaśnił producent.

Anderwald dodał, że gdy firma zaczynała produkcję przyświecała jej idea, by stare receptury mające jego zdaniem ok. 150 lat "ocalić od zapomnienia". "Udało się" - skwitował.

Na Śląsku i Opolszczyźnie klientów ma też kolejny mały producent domowego sera z regionu, Zakład Przetwórstwa Spożywczego Milka z Łazisk (Opolskie).

"Na potrzeby klientów w obu województwach robimy około półtorej tony sera tygodniowo. Zbyt na produkt zatem jest" - powiedział Piotr Bretischeidel z Milki. - "Wytwarzamy wyłącznie ser parzony z kminkiem, bez konserwantów, na podstawie receptury z 1979 roku".

Zdaniem właściciela Milki konkurencja w branży serów domowych jest coraz większa. "Tylko w powiecie strzeleckim, gdzie działam, jest już czterech producentów takich wyrobów" - skwitował.

Serowarów na Opolszczyźnie przybywa. Krystian Wajrauch z Zawadzkiego od 5 lat hoduje owce fryzyjskie, a w ostatnim roku zaczął wytwarzać owcze sery podpuszczkowe. Pomysł na taką działalność podsunęła mu córka mieszkająca w Austrii, gdzie lokalne produkty cieszą się dużym wzięciem.

Póki co Wajrauch wytwarza ok. 3 kg sera dziennie. To wystarcza na potrzeby rodziny i znajomych. Zamierza jednak stopniowo rozwijać swoją produkcję i rozpocząć sprzedaż bezpośrednią.

"Jestem pewien, że produkcja domowych serów bez sztucznych dodatków to ogromna szansa dla małych gospodarstw. Lokalne, zdrowe produkty stają się coraz bardziej modne" - podsumował Wajrauch.

Zdaniem Wawrzyńca Maziejuka z Rodzinnego Gospodarstwa Ekologicznego "FIGA" w Mszanie (Podkarpackie) zwiększające się zainteresowanie tradycyjnymi serami np. kozimi, można zaobserwować mniej więcej od roku. Jego zdaniem wpływ na większe zainteresowanie tymi produktami wynika z różnych programów telewizyjnych o tematyce np. kulinarnej, czy ekologicznej, a także z tego, że coraz więcej ludzi podróżuje po świecie, po Europie i poznaje tam nowe smaki.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (2)

  • Smakoszka, 2012-09-11 18:56:15

    tak takie sery są doskonałe te smażone, parzone, topione z dodatkami - sama robię nieraz w domu, też ze starej receptury oczywiście na własne potrzeby
  • Smakosz, 2012-09-10 08:55:32

    Wasze sery to palce lizać. Tak trzymać. Należy uważać tylko na pseudo "urzędasów" rodzimych i z EU aby nie dopatrzyli się czegoś niezgodnego z ich dyrektywami. Oczywiście i na pseudo lobbystów dużych korporacji mleczarskich.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.