PARTNER PORTALU
  • BGK

Reklama terenów inwestycyjnych – miecz, który może zranić

  • Adam Sierak    25 kwietnia 2016 - 07:48

Z terenami inwestycyjnymi, które próbują sprzedać miasta i gminy w całej Polsce, jest problem – często przez lata leżały odłogiem i nikt o nich wie. Do tego nie jest to dżem czy suplementy diety, które leżą na sklepowych półkach. Czy spot reklamowy może pomóc? Tak, ale UE nie bez przyczyny nie daje już możliwości uzyskania znacznych środków na promocję terenów inwestycyjnych.




Mniej lub bardziej poważne produkcje reklamowe terenów inwestycyjnych w ostatnich latach zalały internet, media branżowe. Wiele z nich można było obejrzeć w przerwie filmowych megahitów emitowanych w ogólnopolskich stacjach telewizyjnych. Na ile takich spotów reklamowych w ogóle zwróciliśmy jakąkolwiek uwagę? No właśnie - większość z nich przechodzi bez echa.

Dobra reklama to inwestycja na lata

Radzionków – małe miasto w województwie śląskim, które po odłączeniu się od Bytomia jest samodzielną gminą dopiero od 16 lat – na wypromowanie swoich terenów inwestycyjnych w latach 2010-2012 wydał prawie 2 miliony złotych. Spoty reklamowe stanowiły dużą część tej kwoty.

Formind – agencja, która pracowała dla miasta – zaproponowała niesztampowe podejście. Zamiast ujęć z lotu ptaka reklamowanych terenów, film o tym jak w Radzionkowie w lektyce urzędnicy noszą potencjalnego inwestora.

- Mina burmistrza Radzionkowa była bezcenna. Pierwsza kampania, która realizowaliśmy, była tuż przed wyborami samorządowymi – no i zażartował, że jak pokażemy że inwestorów noszą tu na rękach, to jego wyniosą z tego urzędu. – opowiada Maciej Leśnik, właściciel Formind.

Rok później w spocie dla tego 16 tysięcznego miasta w otoczeniu urzędników po bagnach w woderach brodził już inwestor z Azji i przez telefon krzyczał: „Stary, te urzędasy we wszystkim pomagają. Przenosimy tu cały biznes”. Na kolejnym ujęciu burmistrz Gabriel Tobor po japońsku odpowiadał: „Pewnie, bo inwestorów traktujemy po królewsku!”

- Efekt przerósł nasze najśmielsze oczekiwania. Środki które zainwestowaliśmy wielokrotnie się zwrócił w postaci sprzedanych gruntów - mówi Jarosław Wroński z Urzędu Miasta w Radzionkowie.

W okresie przeprowadzania kampanii, czyli w latach 2010-2012, gminie udało się sprzedać łącznie 24 działki inwestycyjne. Sprzedano również działki, które nie były objęte programem kampanii.

- Zbyt przesadzona i absurdalna reklama, którą czasami widzimy, narzuca pewne niepożądane skojarzenia, natomiast reklama inteligentna, pomysłowa, z humorem buduje rozpoznawalność i pozytywną aurę wokół promowanego produktu – dodaje Krystian Dudek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Public Relations.

Płock nie chciał popłynąć

Koncepcyjnej przesady wystraszyły się władze Płocka. Jeszcze na etapie pracy nad scenariuszem spotu lokalni urzędnicy popuścili wodze fantazji.

- Pierwszy pomysł był taki, że mamy wytatuowanego mężczyznę. Widzimy tylko jego dłonie i trzymany przez niego aparat. Codziennie robi fotografię w innym miejscu i tak podróżujemy po terenach wokół Płocka. Dopiero na koniec widzimy, że to biznesmen który przyjechał podpisać z prezydentem umowę – relacjonuje Anety Pomianowskiej - Molak, z Wydziału Rozwoju i Polityki Gospodarczej Miasta.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • ewa, 2016-04-25 16:22:34

    cenzura ma się dobrze.Ale nic wam już nie pomoże.



Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.