Partnerzy portalu

Te miasta sportem stoją. Spotkania ligowe przyciągają kibiców

Które miasta mają największą ofertę dla kibiców sportu? W tym roku przodują Wrocław i Lubin. Ten drugi, biorąc pod uwagę stosunek liczby mieszkańców do posiadanych zespołów na najwyższym szczeblu rozgrywek ligowych, można by uznać za nieoficjalną stolicę polskiego sportu.
  • Największą ofertę sportową mają dla swoich mieszkańców kibiców duże miasta. Są jednak wyjątki (w obie strony), a szczególnie jeden.
  • Nie wszystkie miasta włączają się do tej rywalizacji o miano „miasta sportu”.
  • Swego rodzaju sportową potęgą jest Lubin.

Nie ma co ukrywać, kibiców w Polsce fascynują głównie rozgrywki ligowe – to na mecze futbolistów i żużlowców przychodzi najwięcej kibiców.

Średnio każdy mecz na trybunach piłkarskiej PKO Ekstraklasy w sezonie 2021/2022 obejrzało 7026 widzów. Ale w Poznaniu było to 18 tys., w Warszawie prawie 15 tys., w Zabrzu zaś 12 tys.

Czytaj: Pieniądze na sport w ogniu krytyki. Winne punkty od ministra

Jeszcze większe zainteresowanie budzą mecze żużlowe. Średnio każdy mecz na trybunach PGE Ekstraligi w sezonie 2022 obejrzało 8445 widzów.

Nawet na wiele meczów drugiego szczebla rozgrywek w piłce nożnej czy żużlu przychodzi po kilka tysięcy widzów (choćby piłkarski Ruch Chorzów, gdzie mecz ogląda za każdym razem między 7 a 8 tysięcy widzów). W I lidze żużla tegoroczna średnia to 3910 widzów na meczu.

O takim zainteresowaniu uczestnicy pozostałych rozgrywek ligowych mogą tylko pomarzyć.

Nawet w przypadku siatkówki popularnością cieszą się głównie mecze reprezentacji - na spotkania ligowe przychodzi znacznie mniej widzów.

Najliczniejszą publiczność w poprzednim sezonie miały siatkarskie mecze w Rzeszowie – średnio gromadziły 3250 widzów, ale średnia w całej lidze to około 1,5 tys. Podobne zainteresowanie generuje koszykarska liga mężczyzn, nieco słabej jest w piłce ręcznej. W przypadku pań te średnie są niższe niż u mężczyzn.

Oczywistym wydaje się, że największą ofertę sportową mają dla swoich mieszkańców kibiców duże miasta (fot. wikipedia.org/Cynko/CC BY-SA 4.0)
Oczywistym wydaje się, że największą ofertę sportową mają dla swoich mieszkańców kibiców duże miasta (fot. wikipedia.org/Cynko/CC BY-SA 4.0)

Oczywiście trzeba pamiętać, że czym innym jest 12 tys. na meczu żużlowym w Lesznie, a czym innym we Wrocławiu, ale z drugiej strony w dużym mieście ilość atrakcji, które można wybrać zamiast meczu, jest znacznie większa.

Najbardziej usportowione miasta

Postanowiliśmy sprawdzić, jaką ofertę meczów ligowych mają do wyboru kibice z poszczególnych miast. Wzięliśmy pod uwagę rozgrywki pań w siatkówce, koszykówce, piłce ręcznej i nożnej. W przypadku panów dołożyliśmy oczywiście żużel oraz hokej, a także uwzględniliśmy zespoły na drugim szczeblu rozrywek (I ligi) w piłce nożnej i żużlu.

Oczywistym wydaje się, że największą ofertę sportową mają dla swoich mieszkańców kibiców duże miasta. Są jednak wyjątki (w obie strony), a szczególnie jeden.

Swego rodzaju sportową potęgą (choć to określenie wiązać by należało także z sukcesami, bo to te liczą się w sporcie) jest Lubin. Oczywiste jest, że ma to związek z zapleczem finansowym, jakie stanowi KGHM. 

Wspieranie klubów przez milionowe dotacje ze spółek Skarbu Państwa, a także samorządów to oddzielny i kontrowersyjny temat. Co by jednak nie mówić i jakby tego nie oceniać, to 72-tysięczny Lubin ma zespoły ligowe w męskich rozgrywkach piłki nożnej, piłki ręcznej i siatkówki oraz w rywalizacji koszykarek i piłkarek ręcznych. Pięć zespołów na szczeblu ekstraklasowym stawia Lubin tylko za dziesięciokrotnie większym Wrocławiem. 

Miasto sportu

Nie wszystkie miasta włączają się do tej rywalizacji o miano „miasta sportu”. Toruń i Częstochowa promowały się wręcz używając dosłownie tego hasła – „Miasto sportu”, ale mamy i postawy odwrotne. Na drugim biegunie jest przede wszystkim Kraków. Drugie co do wielkości miasto w Polsce ma oczywiście zespoły w rozgrywkach ligowych, ale samorząd Krakowa należy do tych, które ostrożnie dotują kluby (w przeciwieństwie na przykład do Wrocławia, który posiada większość udziałów w piłkarskim Śląsku i de facto utrzymuje klub).

Oczywiście nie można mieć wszystkiego i na coś trzeba się zdecydować - Kraków chce być miastem kultury i siłą rzeczy turystyki, może zatem mniejszy nacisk kłaść na sport. Poza tym władze Krakowa mogą sobie „pozwolić” na rezygnację z promocji sportu, bo miasto oferuje wystarczająco wiele rozrywek, by nie narażać się na zarzuty znudzonych obywateli.

W Krakowie efekt jest taki, że drugie co do liczebności miasto w Polsce ma obecnie tylko cztery ligowe zespoły i to raczej na niższym szczeblu – piłkarską i hokejową Cracovię, piłkarską Wisłę na drugim szczeblu rozgrywek oraz drużynę ekstraklasową pań.

Przykład Krakowa pokazuje jednak, że wsparcie samorządów ma duże znaczenie w rozwoju sportu w mieście.

Liczy się sukces

Oczywiście ilość nie zawsze oznacza jakość, a w sporcie to szczególnie ważne, bo jakość oznacza sukcesy. Kibicom radości i emocji, a miastu prestiżu dostarczą więcej dwa kluby odnoszące sukcesy w najbardziej popularnych dyscyplinach, niż kilka przeciętnych zespołów. Przykładem może być Częstochowa, o której głośno było w ostatnich rozgrywkach za sprawą piłkarzy Rakowa (wicemistrzostwo polski i puchar polski) oraz żużlowców (3 miejsce w Polsce).

Oto najbardziej usportowione miasta w Polsce

  • 6 zespołów na najwyższym szczeblu:

Wrocław

rozgrywki mężczyzn: piłka nożna, żużel, koszykówka

rozgrywki kobiet: siatkówka, koszykówka, piłka nożna

  • 5 zespołów na najwyższym szczeblu:

Gdańsk

rozgrywki mężczyzn: piłka nożna, siatkówka, piłka ręczna, żużel B

rozgrywki kobiet: piłka nożna

Lubin

rozgrywki mężczyzn: piłka nożna, piłka ręczna, siatkówka

rozgrywki kobiet: koszykówka, piłka ręczna

Łódź

rozgrywki mężczyzn: piłka nożna, żużel B

rozgrywki kobiet: siatkówka x 2, piłka nożna

  • 4 zespoły na najwyższym szczeblu:

Lublin

rozgrywki mężczyzn:  żużel, siatkówka, koszykówka

rozgrywki kobiet: piłka ręczna

Warszawa

rozgrywki mężczyzn: piłka nożna, koszykówka, siatkówka

rozgrywki kobiet: koszykówka

Toruń

rozgrywki mężczyzn: żużel, koszykówka, hokej

rozgrywki kobiet: koszykówka

Szczecin

rozgrywki mężczyzn: piłka nożna, piłka ręczna, koszykówka

rozgrywki kobiet: piłka nożna

Katowice

rozgrywki mężczyzn: hokej, siatkówka, piłka nożna B

rozgrywki kobiet: piłka nożna

Radom

rozgrywki mężczyzn: piłka nożna, siatkówka

rozgrywki kobiet: siatkówka, piłka nożna

Bydgoszcz

rozgrywki mężczyzn: koszykówka, żużel B

rozgrywki kobiet: siatkówka, piłka nożna

Poznań

rozgrywki mężczyzn: piłka nożna (dwa zespoły), żużel B

rozgrywki mężczyzn: koszykówka

 3 zespoły na najwyższym szczeblu:

Częstochowa

rozgrywki mężczyzn: piłka nożna, żużel, piłka nożna B

Kraków

rozgrywki mężczyzn: hokej, piłka nożna B

rozgrywki kobiet: piłka nożna

Jastrzębie

rozgrywki mężczyzn: siatkówka, hokej, piłka nożna B

Rzeszów

rozgrywki mężczyzn: siatkówka, piłka nożna B

rozgrywki kobiet: siatkówka

KOMENTARZE1

  • ja 2022-12-08 08:13:52
    Niewiele warta taka analiza. Jestem z Lublina dlatego przeanalizowałem tylko Lublin. Po pierwsze żenujące błędy redakcji bo Lublin ma koszykarzy nie tylko w pierwszej ale i drugiej lidze, a KOSZYKARKI AZS, O KTÓRYCH ZAPOMNIELIŚCIE SĄ WICEMISTRZYNIAMI POLSKI!!! Jest też drużyna piłkarek ręcznych w dr...ugiej lidze, więc też interesujący nas poziom rozgrywkowy. Po drugie w Lublinie jest też rugby na wysokim poziomie (jedna z najlepszych ekip w kraju) i football amerykański, choć to już margines jeśli chodzi o frekwencję. Po trzecie natomiast branie pod uwagę tylko pierwszych szczebli rozgrywkowych jest bez sensu bo lubelski Motor ma średnią widzów na jesieni 2022 w ilości 2600 na mecz (i tak najniższa od lat) a to liczba, o której fani hokeja, siatkówki czy piłki ręcznej mogą tylko pomarzyć. Zawężenie w waszej analizie jest zatem sztuczne i niezasadne.  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!