Kto pokryje koszty pobytu dzieci uchodźców w przedszkolach?

Kto pokryje koszty pobytu dzieci uchodźców w przedszkolach?
Do polskich przedszkoli mogą trafić tysiące dzieci uchodźców (fot. Pixabay)
Samorządy pokrywają 90 proc. kosztów utrzymania przedszkoli publicznych. Czy to one będą więc także finansować zdecydowaną większość kosztów związanych z pobytem dzieci uchodźców w tych przedszkolach?

Obecnie finansowanie przedszkoli publicznych niemal w całości spoczywa na barkach samorządów. Wpłaty rodziców to zwykle tylko minimalna opłata za dodatkowe godziny (złotówka za godzinę). Z kolei dotacja z budżetu państwa na dzieci w wieku 3-5 lat jest symboliczna i tylko dzieci 6-letnie są objęte subwencją oświatową.

Dla wielu samorządów, szczególnie tych biedniejszych, utrzymanie przedszkoli to bardzo duże obciążenie. I nie stać ich na to, żeby wydawać na ten cel jeszcze więcej. Tymczasem w związku z przyjmowaniem dzieci uchodźców koszty opieki przedszkolnej ponoszone przez samorządy zdecydowanie wzrosną.

Czytaj też: Już 2700 dzieci ukraińskich zapisało się do szkół w Polsce

Samorządowcy w pierwszej kolejności postulowali jednak rozwiązania, które pozwoliłyby im przyjąć do przedszkoli dzieci z Ukrainy. Poważnym ograniczeniem jest limit miejsc w grupie przedszkolnej do 25. Przyjęcie kolejnych dzieci powoduje konieczność utworzenia dodatkowych oddziałów, co kosztuje średnio około 100 tys. zł rocznie.

Przedstawiciele samorządów postulowali więc zawieszenie lub zwiększenie do 28 limitu liczebności dzieci w przedszkolnych grupach. W piśmie do resortu edukacji z 1 marca zwrócili się też o uwzględnienie w dotacji z środków z budżetu państwa zwiększonej - o dzieci uchodźców - liczby podopiecznych.

Temat ten był poruszany w ramach prac Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, podczas których przedstawiciele rządu deklarowali, że wydatki samorządów związane z pomocą uchodźcom zostaną pokryte przez państwo. Czy będzie dotyczyć to także kosztów pobytu ukraińskich dzieci w przedszkolach? W projekcie specustawy ds. uchodźców nie ma żadnej wzmianki na ten temat.

Czytaj też: Duże zainteresowanie Ukraińców nauką polskiego, polscy nauczyciele chcą się uczyć ukraińskiego

Jednak, jak poinformował nas Marek Wójcik, sekretarz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, państwo ma pokrywać koszty pobytu dzieci uchodźców w przedszkolach i środki na ten cel mają pochodzić, podobnie jak w przypadku nauki szkolnej tych dzieci, z rezerwy części oświatowej subwencji ogólnej. Sporna jest jednak wielkość tych środków. Przedstawiciele samorządów chcą, by było to około 700 zł miesięcznie na jedno dziecko (9 tys. zł w skali roku). Zaś przedstawiciele rządu zaproponowali, by ta kwota wynosiła 400 zł.

Są to jednak wciąż tylko dyskusje w sprawie możliwości pokrywania przez państwo kosztów pobytu dzieci uchodźców w przedszkolach publicznych, a nie konkretne decyzje.

Pozytywem jest zapis w projekcie specustawy, że te dzieci będą mogły mieć zapewnioną opiekę przedszkolną poza istniejącymi już przedszkolami. W tzw. innych lokalizacjach prowadzenia zajęć. To korzystne rozwiązanie, bo może uchronić samorządy przed koniecznością tworzenia nowych przedszkoli – w związku z przyjmowaniem dzieci z Ukrainy.

TAGI
KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!