Partner portalu

Inwestycje w miastach nie będą już takie jak kiedyś

Dużym zastrzykiem finansowym potrzebnym, by inwestycje w miastach mogły być nadal realizowane, będzie nowa perspektywa unijna, która wymagać jednak będzie od beneficjantów zmiany mentalności i większej współpracy. Trzeba też będzie zmienić podejście do planowania i finansowania inwestycji – tak, by zyskali i mieszkańcy, i lokalne firmy. To główne wnioski z debaty "Inwestycje w miastach i metropoliach", jaka odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
  • Walka ze skutkami zmian klimatycznych, bioróżnorodność, transformacja energetyczna to główne cele unijnej perspektywy na lata 2021-2027. Samorządy planując inwestycje, starają się w nie wpisać, by móc sięgać po unijne pieniądze.
  • W kraju nie brakuje nadal zapóźnień cywilizacyjnych – pieniądze potrzebne są na budowę dróg, kanalizację czy mieszkania. Tu z pomocą przychodzą rządowe programy i fundusze.
  • Inwestycje przyszłości wymagają zmiany nastawienia (zarówno samorządowców, mieszkańców, jak i branży budowlanej), rozwoju PPP i zaangażowania społecznego. Ważne będzie zatem budowanie partnerstw – między samorządami, przedsiębiorcami, społecznościami lokalnymi.

Zapraszamy do obejrzenia zapisu dyskusji w ramach panelu "Inwestycje w miastach i metropoliach", zorganizowanego 21 września 2021 r. w ramach XIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Czekając na unijne fundusze

Walka ze skutkami zmian klimatycznych, bioróżnorodność, transformacja energetyczna to główne cele unijnej perspektywy na lata 2021-2027. Samorządy planując przyszłe zadania, starają się w nie wpisać, by móc skutecznie sięgać po unijne pieniądze.

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia wśród planowanych inwestycji wymienia budowę kolei metropolitalnej, niskoemisyjny transport autobusowy z infrastrukturą dodatkową, jak ładowarki do autobusów, budowę ścieżek rowerowych. – Robimy dużo projektów, by miasta piękniały, były bardziej zielone – mówiła Danuta Kamińska, wiceprzewodnicząca zarządu GZM.

Danuta Kamińska, wiceprzewodnicząca zarządu GZM (fot. PTWP)
Danuta Kamińska, wiceprzewodnicząca zarządu GZM (fot. PTWP)

Także Płock stawia na kontynuację inwestycji w bardziej ekologiczny transport i budowę dróg. Kolejne kwestie to rewitalizacja i uzbrojenie terenów poprzemysłowych. – To wyzwania, przed którymi nadal stoją miasta i oczekują wsparcia zarówno ze środków rządowych, jak i unijnych – wymieniał Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka.

Zbigniew Ostrowski, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego, mówił m.in. o wyzwaniach, przed jakimi stają miasta. Chodzi o starzenie się społeczeństwa i potrzebę opiekuńczego samorządu, adaptację do zmian klimatu, transformację energetyczną. Kolejne wyzwania, jakie stoją przed dużymi ośrodkami miejskimi to zdaniem Ostrowskiego miejskie systemy transportowe i polityka migracyjna.

Zbigniew Ostrowski, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego (fot. PTWP)
Zbigniew Ostrowski, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego (fot. PTWP)

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak podkreślała, że projekty samorządowe w dużej mierze pokazują, iż samorządowcy wychodzą krok naprzód.

– Wcześniej, w przypadku funduszy przedakcesyjnych robiło się inwestycje, bo były pieniądze. W większości wyszły one na korzyść, ale dziś jesteśmy w innym miejscu. Kończymy perspektywę 2014-2020, zaczynamy 2021-2027. Konkursy prawdopodobnie ruszą w połowie przyszłego roku i będziemy przyspieszać z programami. Chcemy, by ta perspektywa była oparta przede wszystkim na dobrych doświadczeniach, jakie mamy z wydawaniem unijnych pieniędzy, ale chcemy kontynuować realizację tych instrumentów terytorialnych, które już znamy, czyli ZIT-y i RLKS-y. Pojawią się też nowości. Ważne będą lokalne inicjatywy w ramach 5. Celu polityki spójności: Europa bliższa obywatelom – mówiła Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Jak podkreślała, ważne będzie budowanie partnerstw – między samorządami, przedsiębiorcami, społecznościami lokalnymi.

Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak (fot. PTWP)
Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak (fot. PTWP)

Problematyczny wkład własny

Samorządy od wielu miesięcy alarmują jednak, że ambitne plany mogą skończyć na papierze, jeśli nie będą miały pieniędzy na wkład własny do inwestycji współfinansowanych z UE.

- Nie znamy jeszcze ostatecznego kształtu ustaw i reform, jakie rząd wprowadzi w ramach „Polskiego Ładu", ale wyliczenia samorządowych korporacji pokazują, że samorządy będą mieć mniej do dyspozycji, chociażby z tytułu w udziału w podatkach. W przypadku Płocka to mniej o 50 mln zł - wyliczał Nowakowski. - Patrzymy z to dużym niepokojem. Z niektórych opracowań wynika, że w przyszłym roku tylko dwa miasta - Płock i Gliwice - będą mieć nadwyżkę budżetową, pozwalającą na takie inwestycje, całą resztę będą zjadały wydatki bieżące - dodał prezydent Płocka.

Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka (fot. PTWP)
Andrzej Nowakowski, prezydent Płocka (fot. PTWP)

- Mówimy o pięknych wizjach rozwoju, a często nasza rozmowa utyka na finansach. Samorządy będą miały problem z wkładami własnymi do inwestycji realizowanych z funduszy unijnych - dodał też wicemarszałek woj. kujawsko-pomorskiego. Przypomniał o lokalnych funduszach rozwoju, które sprawdziły się w czasie pandemii (pieniądze z tzw. reużycia pożyczane na preferencyjnych warunkach np. przedsiębiorcom.). - Czy w przyszłości, może w tej perspektywie, jest szansa, by te fundusze stały się bankami inwestycyjnymi? To wymaga nie tylko zmiany myślenia i zmiany prawa, porozumienia z KE. Może to by było antidotum na problemy finansowe szczególnie tych biedniejszych samorządów - pytał Zbigniew Ostrowski.

Okazuje się, że resort funduszy i polityki regionalnej prowadzi działania w tym kierunku.

- Chcielibyśmy, by na wkład własny do realizowanych projektów angażować pieniądze, jakie są w dyspozycji marszałków w ramach lokalnych funduszy czy środki z tzw. reużycia, w momencie kiedy tracą one status środków europejskich. Jeśli województwo w celach przeznaczenia tych środków wpisało szeroko rozumiany rozwój regionu, to wtedy wkłady własne są jak najbardziej dopuszczalne. Jest zatem potencjał, by mogły one stanowić wkład własny do realizowanych projektów już na perspektywę 2021-2027 – stwierdziła minister.

Likwidować zapóźnienia i więcej PPP

Bank Gospodarstwa Krajowego niedawno ogłosił nową strategię. Jej filary to: zrównoważony rozwój, zaangażowanie społeczne, zasypywanie nisz na rynku i współpraca z całym sektorem bankowym. BGK ma linię kredytową z EBI właśnie dla miast - to 700 mln dedykowane zielonym inwestycjom.

- Z jednej strony staramy się być przyszłościowo nastawieni, w zielonym kursie zrównoważonego rozwoju i budowania kapitału społecznego, a z drugiej - chcemy zamykać luki cywilizacyjne – mówił Tomasz Robaczyński, członek zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego.

Tomasz Robaczyński, członek zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego (fot. PTWP)
Tomasz Robaczyński, członek zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego (fot. PTWP)

Bo, jak mówił, z analizy wniosków do programu inwestycji strategicznych, ale też z obserwacji potrzeb zgłaszanych przez JST wynika, że są jeszcze spore zapóźnienia cywilizacyjne w kraju.

- To przede wszystkim drogi, kanalizacja, mieszkalnictwo. 150 tys. rodzin czeka na mieszania komunalne. Te kwestie trochę sprowadzają na ziemię. Tu są bardzo duże potrzeby i my staramy się na nie odpowiadać. Mamy programy mieszkaniowe, ale też i środki na drogi i kanalizację - mówił Robaczyński.

Zdaniem Marcina Borka, dyrektora Departamentu Inwestycji Samorządowych Polskiego Funduszu Rozwoju, są inwestycje i branże, dla których samorządy generalnie nie mają problemów z pozyskaniem pieniędzy. Ale i takie, gdzie problemów przybywa.

- W samorządach świetnie budowane są drogi z wykorzystaniem różnych środków i programów, centralnych i unijnych. My widzimy kilka branż, jak np. zagospodarowanie odpadów, w których samorządy mają często problemy z pozyskiwaniem pieniędzy. Obecna przepustowość instalacji przetwarzania odpadów wynosi 1 mln ton rocznie, a powinniśmy mieć pięć razy tyle - mówił Marcin Borek.

Jako przykład miasta, które z problemem sobie radzi poprzez budowę spalarni odpadów w formule PPP, podał Olsztyn.

- PPP to jedyna dobra metoda powierzenia takiego zadania, jak zagospodarowanie odpadów w dłuższej perspektywie - kontynuował Borek, podkreślając jednocześnie, że planując takie inwestycje, samorządy muszą się postarać, by dostarczały one dodatkowych korzyści - w tym przypadku jest to odzysk energii - kontynuował przedstawiciel PFR.

Marcin Borek, dyrektor Departamentu Inwestycji Samorządowych Polskiego Funduszu Rozwoju (fot. PTWP)
Marcin Borek, dyrektor Departamentu Inwestycji Samorządowych Polskiego Funduszu Rozwoju (fot. PTWP)

- PPP wciąż nie działa. Jest wykorzystywane tylko wtedy, gdy samorząd nie ma pieniędzy. Postępowań w tej formule jest, owszem, może i dużo, ale do fazy przetargowej dochodzi kilkadziesiąt, a finalizuje się w formie umowy niewiele. Potencjał jest, nie powinniśmy się bać. Są projekty, które w PPP można bardzo łatwo zrobić, jak efektywność energetyczna, oświetlenie ulicy - wymieniał z kolei Dariusz Blocher, członek rady nadzorczej spółki Budimex.

Koniec wielkich inwestycji

Nie tylko samorządy muszą zmienić podejście do inwestycji w obecnych i przyszłych latach. Także branża budowlana musi pogodzić się z tym, że inwestycje będą mniej spektakularne.

- W krótkiej perspektywie liczę na to, że samorządy będą miały większy wkład w polskie budownictwo, czyli produkcje budowlano-montażowe. Branże potrzebują zdecentralizowanych inwestycji, one już nie będą takie spektakularne, nie będziemy mówili o wielkich elektrowniach czy drodze za miliard złotych, ale o czymś mniejszym i do tego branża się będzie przygotowywała. To też wymusi zmianę stylu pracy wielu firm – mówił Blocher.

Dariusz Blocher, członek rady nadzorczej spółki Budimex (fot. PTWP)
Dariusz Blocher, członek rady nadzorczej spółki Budimex (fot. PTWP)

Podkreślał też, że trzeba rozmów na linii władza lokalna - mieszkańcy.

- Trzeba też wytłumaczyć mieszkańcom miast, że jeśli chcą mieć wszędzie blisko, to trzeba większego zagęszczenia zabudowy, a jeśli chcą mieć ładnie i zielono, to trzeba inwestować w infrastrukturę – w którąś stronę musimy pójść – kontynuował członek rady nadzorczej Budimeksu.

Na zaangażowanie lokalnych społeczności w procesy inwestycyjne zwracała uwagę także Joanna Erbel, liderka klubu samorządowego CoopTech Hub, prezeska Fundacji Blisko.

- Inwestycje przyszłości to powinny być przede wszystkim inwestycje zakorzenione w społecznościach lokalnych. Globalny inwestor może w każdej chwili przenieść się w inne miejsce na świecie. Model, jaki my proponujemy, to przejście od pozyskiwania dużych inwestorów do inwestycji, gdzie mieszkańcy mogą kupić udziały, czyli np. stać się członkami spółdzielni – argumentowała Joanna Erbel. 

Joanna Erbel, liderka klubu samorządowego CoopTech Hub, prezeska Fundacji Blisko (fot. PTWP)
Joanna Erbel, liderka klubu samorządowego CoopTech Hub, prezeska Fundacji Blisko (fot. PTWP)

Fundacja ma też w planach stworzenie wspólnej platformy dla małych firm, które w pojedynkę nie mogą konkurować z dużymi koncernami.

- Bioróżnorodność, inwestycje proklimatyczne powinny mieć swoją drugą nogę - różnorodność na poziomie gospodarczym, czyli niestawianie na monokulturę przemysłową, tylko na to, co zrobić, by zachować jak najwięcej stabilnych miejsc pracy – tłumaczyła prezeska Fundacji Blisko.

KOMENTARZE3

  • Wielunianin 2021-10-18 12:08:02
    ŚNIĄ SIĘ WAM WIELKIE INWESTYCE, A W WIELUNIU LUDZIE NIE MAJĄ DOSTĘPU DO SPRAWNEJ WENTYLACJI ! A PEWNI MIESZKAŃCY WIELUNIA W WOJEWÓDZTWIE ŁÓDZKIM SĄ UŚMIERCANI OBRZYDLIWYM SMRODEM KULINARNYM WTŁACZANYM IM CELOWO I Z PREMEDYTACJĄ DO MIESZKANIA PRZEZ KRATKĘ WENTYLACYJNĄ! ONI OBAWIAJĄ SIĘ UTRATY ŻYCIA! ...I JESZCZE ZA TO ŻE WALCZĄ O ŻYCIE I PROSZĄ O POMOC TO SĄ POTWORNIE REPRESJONOWANI I PRZEŚLADOWANI! I NIESTETY TO NIE PROWOKACJA TYLKO NADCIĄGAJĄCA TRAGEDIA TYCH MIESZKAŃCÓW WIELUNIA ! I TU NIE POTRZEBA ŚRODKÓW FINANSOWYCH, TYLKO ŻEBY PUBLICZNE INSTYTUCJE PRZESTAŁY SZKALOWAĆ LUDZI STAJĄCYCH W OBLICZU ŚMIERCI, TYLKO UDZIELIŁY IM POMOCY !  rozwiń
  • Mamycochcemy 2021-10-06 20:54:09
    Moja teściowa to przy tej kobiecie aniołek... Mój buldog do przy tym facecie pudelek...
  • Witold Potęga 2021-10-06 15:53:05
    Nie mamy jeszcze powiązań PKB ze wskaźnikami proekologicznymi?

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!