PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Rewitalizacja to nie tylko malowane fasady. Na resztę brakuje pieniędzy

  • Aneta Kaczmarek    14 lipca 2019 - 06:00
Rewitalizacja to nie tylko malowane fasady. Na resztę brakuje pieniędzy
Z roku na rok rewitalizuje się w Polsce coraz więcej nieruchomości, ale to kropla w morzu potrzeb (fot.pixabay.com)

Stare, zniszczone kamienice zmieniają się niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Rewitalizacja wkroczyła do polskich miast z przytupem, wiele się na jej fali zmieniło, ale nie wszystko złoto, co się świeci. Za reprezentatywnymi fasadami rekapitalizowanych kamienic nierzadko kryją się bowiem lokale, które nijak mają się do tego, co widać gołym okiem.




  • Sobotni wybuch gazu i śmierć matki oraz dwójki jej dzieci zwróciły oczy całej Polski na Bytom - miasto, które niegdyś było perłą architektoniczną Śląska. Dziś to miasto zrujnowanych kamienic.
  • Bytom nie jest w swojej sytuacji odosobniony. Warszawa, Wrocław, Lublin, Poznań, Łódź i wiele innych większych i mniejszych miast ma w swoich zasobach bądź na swoim terenie obiekty, które wymagają gruntownej rewitalizacji.
  • Problem w tym, że termodernizacja czy remont fasady problemu nie rozwiązują. 

Samorządy chętnie sięgają po środki na rewitalizację - remontują rynki, odnawiają fasady, termomodernizują budynki. Jednak, jak wskazują eksperci, podchodzą do tego narzędzia niewłaściwie, w konsekwencji czego efekty rewitalizacji nijak się mają do jej założeń. 

- W Polsce rewitalizacja jest utożsamiana z odnową centrum, a w szczególności rynku. Wszystkie miasta chcą to robić. To jest niezgodne z duchem rewitalizacji, która mówi o tym, żeby przywracać życie na obszarach, gdzie występują problemy społeczne. Rewitalizacja nie jest i nigdy nie miała być narzędziem estetyzacji przestrzeni publicznej w ścisłym centrum. Ale jest do tego wykorzystywana, bo pieniądze są na rewitalizację, a nie na estetyzację i zarządzanie centrum - mówi Wojciech Jarczewski, dyrektor Instytutu Rozwoju Miast i Regionów.

Czytaj też: Miasta zmieniają się w betonowe patelnie. Refleksja przyszła za późno?

Zdaniem eksperta, samorządy nie rewitalizującą zniszczonych obiektów, bo mają na ten cel ograniczone środki. W efekcie ograniczają się do malowania fasad czy remontów centralnych miejsc czy obiektów. 

- Nie krytykowałbym rewitalizacji, bo ona ma bardzo ograniczony potencjał. Jeżeli dajmy na to 200-tysięczne miasto może dostać na rewitalizację 20-40 mln zł, to ile może za to zrobić? Żeby wyremontować jedną kamienicę, trzeba kilku milionów złotych. Zwróciłbym tutaj uwagę na nieproporcjonalność oczekiwań. Co w takiej sytuacji mają bowiem zrobić samorządy? One chciałyby mieć fajny zasób mieszkaniowy w śródmieściu, gdzie mieszkaliby młodzi ludzie, którzy tworzyliby to miasto. Ale mając do dyspozycji 20 mln zł, zrobią rynek, fontannę, a żeby dachówka nie spadła komuś na głowę, jak na tym rynku będzie siedział, to zrobią jeszcze ten dach - mówi Jarczewski.

- W Polsce nikt nie finansuje procesu powszechniej odnowy kamienic czy rewitalizacji zasobu mieszkaniowego i komunalnego. Nie ma takiego programu. Włodarze chcieliby remontować te kamienice, ale nie mają za co. Fundamentalnym problemem jest brak środków i trudno młotkować samorządy, bo nie można im zarzucić braku woli - mówi dyrektor Instytutu Rozwoju Miast i Regionów.

W jego opinii, w wielu przypadkach rewitalizacja czy remonty zasobów mieszkaniowych w ogóle nie mają sensu. 

- W kontekście Bytomia należy się zastanowić, czy w ogóle nadaje się on do rewitalizacji. Centra miast, a szczególnie tych upadających, przeżywają tak potężny kryzys, że malowanie kamienic czy nawet ich gruntowne remontowanie nie ma sensu, ponieważ tam się liczba obywateli zmniejsza w tak zastraszającym tempie, że nie trzeba rewitalizacji, ale programu kurczenia miasta. Tam ciągle walą się kamienice, tam są szkody górnicze, które są szalenie toksyczne dla infrastruktury. To jest wielki dylemat - wyburzać to, zostawiać dziury czy malować choćby samą fasadę, żeby te obiekty zachowały charakter miejski? - zastanawia się ekspert.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.