PARTNER PORTALU
  • BGK

Spór władz Tarnowa i Grupy Azoty o stadion. Stawką przyszłość żużla w mieście

  • Michał Wroński    3 września 2019 - 11:50
Spór władz Tarnowa i Grupy Azoty o stadion. Stawką przyszłość żużla w mieście
Stadion w Tarnowie czeka na remont. Jego koszty pójdą w dziesiątki milionów złotych (fot. UM Tarnów)

Trwa wymiana „uprzejmości” między władzami Grupy Azoty, a samorządem Tarnowa. Wywołała ją sprawa remontu miejskiego stadionu. Prezes Azotów uważa, że przygotowania do jego rozpoczęcia są zbyt wolne i wieszczy upadek żużla w Tarnowie. Prezydent miasta odpowiada tymczasem, że to właśnie spółka przekazała samorządowi „będący w opłakanym stanie” obiekt.




  • Samorząd Tarnowa przymierza się do remontu miejskiego stadionu, ale ze względów finansowych inwestycję rozłożono na kilka lat. Zdaniem prezesa Azotów do czasu ukończenia remontu stadion może się rozsypać.
  • Miasto odpowiada, że w rozmowach z Ekstraligą Żużlową zaakceptowany został okres przejściowy i „czarnowidztwo” prezesa Azotów nie ma żadnego uzasadnienia.
  • Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela przypomina jednocześnie, że to Azoty przekazały miastu stadion, co od samego początku nie wywoływało zachwytu wśród wielu mieszkańców. Stwierdza ponadto, że spółka deklarowała pomoc przy remontach.

- Bez szybkich działań i decyzji, za dwa lata, mimo naszych chęci, żużla w Tarnowie nie będzie. Nie będą mieli zawodnicy gdzie jeździć. Stadion nie będzie dopuszczony i się rozsypie - stwierdził kilka dni temu na antenie Radia RDN Wojciech Wardacki, prezes Grupy Azoty. Spółka jest sponsorem Unii Tarnów Żużlowej Sportowej Spółki Akcyjnej, która z kolei korzysta z należącego do miasta stadionu. Jego stan daleki od doskonałości i to właśnie wytykają władze Azotów.

- Nie będziemy inwestowali w infrastrukturę, która nie jest nasza - jasno stawia sprawę prezes Wardacki.

Słowa prezesa Azotów nie pozostały bez echa. Szybko zareagował na nie tarnowski ratusz, który opublikował specjalne oświadczenie. Podkreśla w nim, że samorząd chce przeprowadzić modernizację stadionu, ale przetargi pokazały, że jednorazowa inwestycja leży poza jego możliwościami finansowymi (w Wieloletniej Prognozie Finansowej zapisano na ten cel 41 mln zł, tymczasem w toku ogłoszonych w 2018 r. przetargów okazało się, że najtańsi wykonawcy oczekują ponad 80 mln zł), stąd decyzja o etapowym, kilkuletnim procesie budowy. W swym oświadczeniu miasto przekonuje, że w rozmowach z Ekstraligą Żużlową został zaakceptowany okres przejściowy stąd „czarnowidztwo” prezesa Azotów nie ma żadnego uzasadnienia.

Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela przypomina też, że sam stadion dopiero od kilkunastu lat jest własnością miasta. Wcześniej należał do… Azotów.

Czytaj: Nowe stadiony w Polsce to megalomania? Czy miasta potrzebują tak wielkich?

- W 2004 roku Azoty „wcisnęły” wręcz miastu będący w mocno opłakanym stanie stadion w zamian za umorzenie trzyletnich zaległości w podatkach od nieruchomości w wysokości 3,5 mln zł (biorąc pod uwagę inne aspekty pojawiała się też kwota 5 mln zł) - pisze prezydent Tarnowa. Jak dodaje wielu tarnowianom, również ówczesnym radnym, takie rozwiązanie wcale się nie podobało.

- Mówiono że to Azoty powinny zapłacić za pozbycie się stadionu, że miasto bierze sobie na głowę skarbonkę, do której trafi część miejskiego budżetu, którą można by wykorzystać na bardziej potrzebne inwestycje. Ówczesnemu prezydentowi, Mieczysławowi Bieniowi, Azoty deklarowały pomoc przy remontach i inną. Na deklaracjach się skończyło, miasto własnymi środkami na bieżąco remontowało stadion i łożyło duże kwoty na jego utrzymanie - dodaje Ciepiela. Przypomina ponadto, że samorząd przejął od Azotów również inne zakładowe obiekty, m.in. Dom Sportu, przedszkola, szkoły i - jak czytamy w oświadczeniu - „praktycznie nienadającą się do użytku halę widowiskowo-sportową, którą trzeba było wybudować na nowo”.

- Kiedyś miasto pomagało Azotom, gdy te takiej pomocy potrzebowały i oczekiwały. Myślę, iż nie jest nadmiernym oczekiwaniem z naszej strony, aby kierownictwo firmy pamiętało o tych faktach dzisiaj - kończy swoją argumentację prezydent Ciepiela.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (4)

  • Julia, 2019-09-17 12:56:15

    Nie mogę czytać tych bzdur wypowiadanych przez prezydenta Tarnowa? A od czego jest samorząd? W latach słusznie minionych zakłady takie jak Azoty budowały całą infrastrukturę, stadiony, przedszkola, przychodnie etc. Ale czasy się zmieniły, zakłady mają się zajmować core bussines a w miarę możliwości ...finansowych oraz w miarę podatku CIT w kwestii reklamy i sponsoringu wspierać samorząd poprzez wspieranie inicjatyw sportowych, naukowych, rozwojowych. Pan Prezydent zapomniał, iż jest coś takiego jak ogromna pula podatku, który wpływa do miasta? Panie Prezydencie Tarnowa- do pracy rękawy zakasać a nie lament i podgryzanie podatkodawcy. Nie ma zjeść ciastko i mieć ciastko.  rozwiń
  • HAM SOLO, 2019-09-04 13:26:02

    Do Wardacki: Wojtek nie zniszczy żużlu tylko przeniesie go do Polic bo z Tarnowem nic go nie laczy! Będzie Unia Police już wkrótce a w Tarnowie ludziom zostanie tyranie za 3 tysiące kiedy prezes wydaje więcej na hotele w ciągu tygodnia - oczywiście z kasy GA!
  • Zgredek, 2019-09-03 23:47:02

    Jak tak czytam co biedny Tarnów przyjął od Azotów, te przedszkola, Dom Sportu itd., to już chyba tylko kościół sobie Wardacki zostawił na utrzymaniu. Kamień węgielny to sobie prezes spod stadionu chętnie wykopie. I postawi w gablotce.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.