Partnerzy portalu
Coraz częściej młodzi ludzie zwracają uwagę na ochronę środowiska, decydując, czy mieszkać, czy nie mieszkać w danym mieście. Tymczasem na liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie aż ponad 30 to miasta polskie. Ekowyzwań stojących przed miastami jest więcej.
  • Coraz częściej młodzi ludzie zwracają uwagę na ochronę środowiska i to oni będą decydować, czy mieszkać, czy nie mieszkać w danym mieście czy metropolii.
  • - Walka trwa, wiemy, że zdrowsze powietrze przyciągnie mieszkańców. Ze smogiem walczymy na wielu frontach. To transport niskoemisyjny, ale też promocja ekologii u najmłodszych – mówił Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego.
  • Kazimierz Karolczak, przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, podkreślił, że pomocne byłyby ustawowe rozwiązana, ale pomyślane w sposób mądry. Jak przykład nieudanego rozwiązania podał próbę wprowadzenia strefy czystego transportu w Krakowie.

- Z moich obserwacji wynika, iż największym wyzwaniem dużych miast czy metropolii jest segregacja odpadów. Nie tylko segregowanie, ale i myślenie, jak to robić, edukacja społeczeństwa. Na poziomie samorządów to modernizacje systemów oczyszczania, odpowiednie wykorzystanie środków czy innowacyjne rozwiązania - wymieniał Frédéric Faroche, prezes Grupa Veolia w Polsce, firmy, która od 20 lat działa w naszym kraju. Zwrócił uwagę że jego firma działa w trzech obszarach - odpady, woda i ciepło.

Pytany o kierunek dla miast, powiedział, że głównie to zrównoważony rozwój z maksymalnym poszanowaniem środowiska i maksymalnym ponownym użyciem surowców i odpadów.

Wyzwaniem jest też jakość powietrza. Coraz częściej młodzi ludzie zwracają uwagę na ochronę środowiska i to oni będą decydować, czy mieszkać, czy nie mieszkać w danym mieście czy metropolii. Tymczasem na liście 50 najbardziej zanieczyszczonych miast w Europie aż 36 to miasta polskie. - Jak miasta walczą z tą kwestią? - pytał dziennikarz Piotr Kraśko.

- Walka trwa, wiemy, że zdrowsze powietrze przyciągnie mieszkańców. Ze smogiem walczymy na wielu frontach. To transport niskoemisyjny, ale też promocja ekologii u najmłodszych – odpowiedział Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego. - Widać też, że wzrosła świadomość społeczna, mamy coraz lepszą i częstszą debatę na temat zmian klimatycznych, widzimy, że zmienia się mentalność – dodał marszałek.

Podkreślił, że walka o lepsze powietrze widoczna jest też w zmienianej i aktualizowanej Strategii Rozwoju Województwa Śląskiego, w której coraz większą uwagę zwraca się właśnie na ochronę środowiska. 

Dodał, że budowniczowie miast powstałych i rozbudowywanych w latach 50. i 60. XX wieku zupełnie nie brali tych kwestii na poważnie. – Nikt nie myślał o korytarzach powietrznych; mamy zwartą zabudowę, to są problemy, które teraz musimy rozwiązywać – mówił. 

Kazimierz Karolczak, przewodniczący Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, podkreślił, że pomocne byłyby ustawowe rozwiązana, ale pomyślane w sposób mądry. Jak przykład nieudanego rozwiązania podał próbę wprowadzenia strefy czystego transportu w Krakowie.

- Zmiany w Krakowie były „zbyt drastyczne”. Wymagania były tak duże, że spełnić je mogło może pięciu kierowców w mieście – twierdził Karolczak.

Przypomniał jednak, że uwolnione zostały ceny parkingowe, samorządowy mają większą rolę do odegrania w kreowaniu "czystych" stref w mieście. Trwają dyskusje na ten temat. - A chodzi o to, by to nie były tylko zakazy, ale i pewna oferta dla kierowców – podkreślał Karolczak - Ograniczać samochody trzeba, ale mądrze - dodał. 

Artykuł powstał na bazie debaty podczas panelu "Miasta, metropolie, regiony. Dylematy zrównoważonego wzrostu" w trakcie Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

KOMENTARZE4

  • w.potega@neostrada.pl 2019-05-14 10:15:43
    Napęd samochodów ma znaczenie drugorzędne. Smog powstaje z pyłów przetaczanych samochodami, także elektrycznymi. Wyjściem jest ograniczenie jazd w mieście osobistymi samochodami. Tramwajów potrzebujemy, a przejściowo autobusów. Potrzebujemy też sprzedawania nadmiarów samochodów osobowych w miastach.... W Warszawie jest trzykrotnie więcej samochodów w porównaniu do tych miast Zachodu, gdzie smog zlikwidowano. Póki co idziemy w przeciwnym (szkodliwym) kierunku, dokupując samochodów osobowych i niepotrzebnie dobudowując dróg. Ruchowi samochodów osobowych w miastach trzeba przeszkadzać, a pieniądze lokować w buspas-y itp. Wtedy będziemy zdrowsi.  rozwiń
  • Kolo 2019-05-14 08:17:20
    W komentarzach diesle co niektórym przeszkadzają ? więc niech może miasta zlikwidują komunikację autobusową i zakażą transportu towarowego, bo cały opiera się na dieslach właśnie . Tańsze parkowanie dla euro6 , śmiech na sali - te nowoczesne zabawki są ekologiczne chyba tylko w warunkach laboratory...jnych. Ile faktycznie palą te eko-silniczki to wiedzą tylko ich nieszczęśni posiadacze, a trwałością żaden nigdy nie dorówna dieslom właśnie. Gdy doliczyć środowiskowy koszt wyprodukowania (i szybszego zużycia) nowoczesnych samochodów to wyjdzie na to że stary diesel znacznie mniej obciąża środowisko  rozwiń
  • Grzesiek 2019-05-13 23:41:49
    Dodatkowo skala opłat za parkowanie dla konkretnych rodzajów napędów powinna być odwrotnie proporcjonalna do ich norm emisji spalin. Czyli np. euro6 najmniejsze opłaty, a najstarsze "eurocośtam" to wtedy opłaty najwyższe.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!