PARTNER PORTALU
  • BGK

Progi zwalniające w miastach - więcej szkód niż pożytku?

  • Tomasz Klyta    28 grudnia 2018 - 13:30
Progi zwalniające w miastach - więcej szkód niż pożytku?
Progi zwalniające przynoszą więcej szkód niż korzyści - uważa poseł Józef Lassota (fot. wikipedia.org/Goodstuff82 - Praca własna)

"Coraz częściej słyszymy w mediach o zjawisku uprogowienia polskich miast bez koniecznych analiz skutków i projektów organizacji ruchu" - pisze do Ministerstwa Infrastruktury poseł Józef Lassota. Jego zdaniem, kiedy cała Europa odchodzi od używania progów zwalniających na drogach, w Polsce stawia się ich coraz więcej. Jako przykład podaje jedną z ulic we Wrocławiu, gdzie na odcinku dwóch kilometrów jest 19 takich progów.




  • W ciągu 10 lat w Wielkiej Brytanii doszło do 1600 wypadków spowodowanych progiem zwalniającym lub szykaną. Zginęły w nich 23 osoby. Czy w Polsce jest podobnie? Nie ma prowadzonych podobnych statystyk.
  • Poseł Józef Lassota apeluje do Ministerstwa Infrastruktury o uregulowanie kwestii stawiania progów zwalniających. Jego zdaniem polskie miasta zostały uprogowione.
  • Nie on pierwszy zauważył, że progi mogą być szkodliwe. Już w 2016 r. podnoszono w Warszawie, że w powietrzu było więcej pyłów pochodzących ze ścierających się klocków hamulcowych i opon, niż z samych spalin.

"Wielka Brytania posiada jedne z najbezpieczniejszych dróg na świecie. Liczba groźnych wypadków i ofiar śmiertelnych w ciągu ostatnich 30 lat znacząco się tam zmniejszyła. Mimo to w ciągu ostatnich 10 lat aż w 1600 wypadków jako przyczynę podano "próg zwalniający lub szykanę". W tych zdarzeniach śmierć poniosły 23 osoby" - pisze poseł Józef Lassota.

Jak zaznacza, progi zwalniające są najtańszym i najprostszym sposobem uspokojenia ruchu. Dodaje jednak, że generują także wibracje, hałas narażają zdrowie mieszkańców, kierowców. Ponadto utrudniają odśnieżanie, mają wpływ na dojazd karetek pogotowia i niszczą samochody - w szczególności części zawieszenia.

"Na polskich drogach progów zwalniających jest więcej niż w innych krajach Unii Europejskiej. Podczas gdy w Polsce progów zwalniających przybywa, w innych państwach europejskich tendencja ta jest odwrotna. Zastępowane są zwężeniami czy też szykanami, a powodów takiego stanu rzeczy może być wiele. Od troski o wibracje, stan zawieszeń, po troskę o środowisko, gdyż hamujące samochody zwiększają także stężenie szkodliwych pyłów" - pisze dalej poseł w interpelacji. 

Brak jasnych przepisów

Proponuje także, aby w polskim systemie prawnym uregulować kwestię stawiania progów zwalniających. Obecne przepisy dają uprawnienia montowania progów podmiotom odpowiedzialnym za organizację ruchu na danym odcinku. Są to zatem kolejno: GDDKiA (na drogach krajowych), marszałek województwa (drogi wojewódzkie) i starosta/prezydent (drogi powiatowe i gminne). Zdaniem Józefa Lassoty, w Polsce zdać egzamin mogłoby np. szykany.

Nie on pierwszy zauważył jednak m.in. to, że progi zwalniające mogą znacząco pogorszyć jakość powietrza, poprzez zwiększenie ilości emisji pyłów. Wyniki pomiarów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie z 2016 r. wynika, że w powietrzu, którym oddychają mieszkańcy, jest dwa i pół razy więcej pyłów pochodzących ze ścierających się klocków hamulcowych i opon niż ze spalin. 

Stwierdzono także, że przyspieszanie samochodu z 5-10 km/h co 30 metrów, potrafi nawet trzykrotnie zwiększyć zużycie paliwa, a więc i ilość spalin. Zaznaczono jednak, że w Polsce jest nikła świadomość takiego stanu rzeczy.

W odpowiedzi na interpelację posła Lassoty, Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało jedynie, że w przypadku uzasadnionej potrzeby zmiany organizacji ruchu (np. poprzez wymianę progu zwalniającego na szykanę) należy się zwrócić z wnioskiem do odpowiedniego zarządcy drogi.

Właśnie z takim postulatem zwrócili się do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu mieszkańcy kilku podwrocławskich miejscowości. Uważają za skandal to, że na liczącym dwa kilometry, remontowanym niedawno odcinku ulicy Opatowickiej, postawiono aż 19 progów zwalniających. Poza argumentami w postaci zwolnienia ruchu i zanieczyszczenia środowiska, zwrócono także uwagę na dyskomfort pasażerów korzystających z komunikacji publicznej.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • Marek Browiński, 2018-12-28 23:11:29

    Boże co za brednie...

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.