Partner portalu

Strefy czystego transportu to fatamorgana. Czy kiedykolwiek powstaną?

Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy o elektromobilności, który doprecyzowuje zasady tworzenia stref czystego transportu we wszystkich gminach, zawiera tym samym propozycje dalej idące niż mocno skrytykowany projekt czerwcowy. Dlaczego uruchomienie stref czystego transportu (stc) jest tak ważne? Wyjaśnił to podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego Marcin Korolec, dyrektor Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych.
  • Nie ma dzisiaj żadnej polityki w transporcie, która miałaby na celu obniżanie emisji zanieczyszczeń i poprawę jakości powietrza – zwrócił uwagę Marcin Korolec, dodając, że do 2030 r. Polska musi zmniejszyć emisję w sumie o 30 proc.
  • Prezes FPPE zauważył, że obecne przepisy definiują sct jako miejsce, do którego można wjechać tylko samochodem elektrycznym. - A tych samochodów praktycznie nie ma, w związku z czym tych stref też nie ma – podkreślił.
  • Przyjęty w tym tygodniu przez Radę Ministrów projekt nowelizacji uwzględnia uwagi strony społecznej i samorządowej, będąc odpowiedzią na wielokrotnie krytykowane propozycje z czerwca br.

Ministerstwo Środowiska i Klimatu przez wiele miesięcy konsultowało zmiany w ustawie o elektromobilności m.in. mające doprowadzić do rzeczywistego uruchomienia stref czystego transportu. Wprawdzie ich tworzenie przewidują obecne przepisy prawa, ale tak naprawdę temat jest martwy – żadna strefa jak dotąd nie powstała.

Nowelizacja miała to zmienić, ale kiedy wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, nagle w czerwcu 2021 r. pojawiły się doniesienia, że prace zmierzające do szczegółowego uregulowania zostały w większości porzucone i ostatecznie niewiele pod kątem sct może się w ustawie zmienić.

Szereg organizacji pozarządowych oraz wielu samorządowców skrytykowało za to stronę rządową. W tym gronie była też Fundacja Promocji Pojazdów Elektrycznych (FPPE) oraz Instytut Zielonej Gospodarki (IZG), którym przewodzi były minister środowiska Marcin Korolec.

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2021 prezes FPPE i dyrektor IZG argumentował, dlaczego realne wprowadzenie stref czystego transportu jest tak ważne.

Sprawdź: Strefy czystego transportu. Będzie nowelizacja i będą emocje

Trzeba instrumentów prawnych, które zablokują stare pojazdy

- Brakuje instrumentów polityki transportowej, które mają na celu ograniczenie oddziaływania tych największych jeżdżących kopciuchów, mających po 20 lat, za którymi ciągnie się chmura czarnego dymu. Mamy ustawę o elektromobilności, która przewiduje tylko, że samochody elektryczne mogą jeździć po buspasie i parkować za darmo. Mamy też powoli rozwijający się program dopłat do samochodów elektrycznych, ale będący na początkowym etapie  – powiedział Marcin Korolec.

Zapis rozmowy z Marcinem Korolcem. Poniżej dalszy ciąg tekstu.

Prezes Fundacji Promocji Pojazdów Elektrycznych przypomniał, że w obecnym brzmieniu ustawa o elektromobilności definiuje sct jako miejsce, do którego można wjechać tylko samochodem elektrycznym.

- A tych samochodów praktycznie nie ma, w związku z czym tych stref też nie ma. Istotne jest, żeby zmienić ustawę w ten sposób, aby wprowadzić możliwość ograniczania wjazdu do jakiejś dużej części miast samochodem 15-20-letnim, żebyśmy postawili sobie cel, że np. do 2030 r. wyeliminujemy diesle z polskich miast – zauważył.

„Samo z dnia na dzień nie zrobi”

Były minister środowiska dodał, że ta zmiana jest potrzebna nie tylko dlatego, że należy ograniczać emisję cząstek smogowych, ale też CO2 ze względu na politykę klimatyczną.

- Między rokiem 2013 i 2020 Polska mogła zwiększyć swoje emisje w tym sektorze, ale od 2020 r. do roku 2030 będziemy musieli zmniejszyć emisje z sektora transportu, budynków, rolnictwa odpadów, prawdopodobnie o jakieś 30 proc. Czyli mamy trend od początku polskiej transformacji, że emisje z transportu tylko rosną, a w ciągu najbliższych niespełna 10 lat musimy je obniżyć o 1/3. Musimy mieć więc instrumenty prawne, regulacje, bo to samo z dnia na dzień się nie zrealizuje – skwitował.

Czytaj: Jak obniżyć koszty elektryfikacji komunikacji miejskiej? Przerobić autobusy na elektryki

W lipcu informowaliśmy o stanowisku Polskiego Alarmu Smogowego w sprawie kroków strony rządowej.

- Ministerstwo Klimatu i Środowiska przez wiele miesięcy tworzyło projekt ustawy, który po wielu konsultacjach osiągnął kształt zadowalający dla każdej ze stron dialogu. Po zakończeniu prac okazało się jednak, że wszystkie te ustalenia zapisane w ustawie ministerstwo wyrzuciło do kosza – stwierdził wówczas Bartosz Piłat, ekspert Polskiego Alarmu Smogowego.

Będą oczekiwane zmiany?

5 października 2021 r. Rada Ministrów przyjęła jednak projekt nowelizacji ustawy o elektromobilności, który doprecyzowuje zasady tworzenia stref czystego transportu we wszystkich gminach (niezależnie od liczby mieszkańców), z pozostawieniem większej możliwości ich kształtowania samorządom.

- Projekt z 28 czerwca br. przewidywał pozostawienie tych regulacji w kształcie, który w praktyce zamykał gminom furtkę do tworzenia obszarów niskoemisyjnych. Jednak uwzględniono przedstawione przez nas i Unię Metropolii Polskich postulaty z "Deklaracji miast na rzecz rozwoju Stref Czystego Transportu" podpisanej pod koniec września br., które umożliwiają wdrażanie stref gminom liczącym poniżej 100 tys. mieszkańców, a także zwiększenie kompetencji samorządów w zakresie ustalania warunków do tworzenia tych stref – skomentował dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych i wiceszef europejskiej organizacji AVERE Maciej Mazur.

Jego zdaniem przyjęte w projekcie zmiany dają nadzieję, że pierwsze strefy w Polsce w końcu powstaną.

O elektromobilności w Polsce, w tym i o sct, dyskutowali uczestnicy jednego z paneli podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2021.

KOMENTARZE0

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!