Partnerzy portalu
Kłopoty komunikacyjne i zanieczyszczenie powietrza to niektóre z problemów, z którymi zmagają się polskie miasta i gminy. Rozwiązanie jednego i drugiego jest możliwe, ale wymaga czasu, dużych nakładów finansowych i synergii w działaniach rządu i samorządu. - Tę walkę można wygrać - mówi Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i prezes Unii Metropolii Polskich.
  • Zrównoważony transport publiczny to podróżowanie łatwiejsze, bezpieczniejsze i bardziej przyjazne dla środowiska. Ale żeby tak podróżować, potrzeba inwestycji w infrastrukturę.
  • Podobnie jeśli chcemy oddychać czystym powietrzem - termomodernizacja, wymiana źródeł ciepła, systemy monitoringu jakości powietrza - to wszystko pochłania ogromne sumy.
  • Przed jakimi jeszcze wyzwaniami stoją współczesne miasta? Opowiada o tym prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski.  

Inwestycje w transport publiczny to jeden z wydatków, który pochłania znaczną część miejskich budżetów. Te wydatki są jednak nieuniknione, bo mieszkańcy chcą podróżować komfortowo i bezpiecznie.

- W ostatnim czasie bardzo dużo zainwestowaliśmy w komunikację, przede wszystkim w infrastrukturę drogową oraz w autobusy. Było to możliwe dzięki efektywnemu wykorzystaniu środków unijnych. Pojawiły się przy tym nowe elementy, a takim elementem są buspasy, których jeszcze kilka lat temu nie było, a w tej chwili mamy ok. 20 km. Kolejna rzecz to drogi rowerowe. 12 lat temu było ich 17 km, w tej chwili jest ok. 130, na koniec 2019 r. zapewne będzie jeszcze więcej, bo kończymy duże inwestycje drogowe. To powoduje, że ludzie przesiadają się z samochodu na rower albo młodzi ludzie zwyczajnie tego samochodu nie kupują. Wprawdzie w Białymstoku tego nie ma, ale wiele miast już wprowadza hulajnogi elektryczne. Od dwóch lat natomiast jako inicjatywa prywatna z powodzeniem sprawdza się u nas usługa wypożyczania skuterów - mówi Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku. 

Jednym z największych wyzwań, któremu przyszło stawić czoła nie tylko polskim samorządom, jest zanieczyszczenie powietrza. Pytanie, czy tę walkę można wygrać.

Czytaj też: Europa potrzebuje renesansu. Nadzieja w organizacjach obywatelskich i lokalnych władzach

- Myślę, że ją kiedyś wygramy, natomiast musi to być działanie synergiczne. Jeżeli polityką rządu jest wykorzystywanie węgla, to trudno wygrać tę walkę, choć jedną już wygraliśmy, jeśli chodzi o ochronę środowiska - mianowicie o czyste wody. Wybudowano oczyszczalnie, praktycznie nie ma już dużych ośrodków czy gmin, gdzie nie ma oczyszczalni ścieków. Ta walka jest wygrana i teraz musimy skupić się na powietrzu. Są pewne programy. Obecnie wdrażamy program wymiany kotłów. Na tę chwilę 225, ale od czegoś trzeba zacząć - mówi Tadeusz Truskolaski.

Czytaj też: Nadbereżny: Nie można budować odrębnego księstwa na sukcesie samorządu

Od kilku miesięcy prezydent Białegostoku stoi na czele Unii Metropolii Polskich. Jak przyznaje, duże miasta zmagają się z wieloma problemami - tymi bieżącymi i tymi strategicznymi. 

- Musimy (włodarze miast - przyp. red.) być bardziej aktywni. Z mojej inicjatywy do premiera trafiło pismo podpisane chyba po raz pierwszy, bo nie przypominam sobie podobnej sytuacji, przez szefów sześciu korporacji samorządowych z prośbą o spotkanie i rozmowę na temat finansów publicznych. Obiecane ulgi w PIT-ach dla młodych ludzi spowodują straty na kwotę ponad 10 mld zł, z czego dla samorządów to jest 5,2 mld zł. To są ogromne pieniądze, które przeznaczamy na inwestycje, one nie są przejadane. Nawet w czystej postaci to jest 5 mld zł na inwestycje mniej. W większości te środki dokładamy jako wkład własny do inwestycji unijnych, a więc trzeba je przemnożyć. Jeżeli nam te środki nie zostaną zrekompensowane, to może się okazać, że w każdym roku będzie ok. 20 mld zł mniej na inwestycje. To jest strata trudna do wyobrażenia i chcemy rozmawiać z premierem właśnie o rekompensacie - mówi Truskolaski.

Unia Metropolii Polskich zamierza też interweniować w sprawie zmian legislacyjnych uderzających w miasta. 

- Będziemy przeciwko temu protestować - zapowiada prezes UMP. 

KOMENTARZE1

  • w.potega@neostrada.pl 2019-06-12 10:28:11
    Powiedzmy jaśniej! Samochodów w dużych miastach jest dużo za dużo. Pomalowanie buspasów nie jest problem ekonomicznym. To jest niestety w polskich warunkach problem polityczny. Politycy boją się otwarcie prawdę ludziom przedstawić. To jest rzeczywisty polski problem. Do tego dochodzi niejawny lobbin...g producentów samochodów i paliw. Brakuje transparentnych dialogów. To jest rzeczywisty polski problem. Premier nie chce rozmawiać z przedstawicielami dużych miast o rozliczeniach. Daleko tą metodą nie zajedziemy, co najwyżej do najbliższych wyborów.  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!