PARTNER PORTALU
  • BGK

Bydgoszczy, Łódź. Ulicami przeszły manifestacje poparcia dla głodujących rezydentów

  • PAP/KDS    29 października 2017 - 20:24
Bydgoszczy, Łódź. Ulicami przeszły manifestacje poparcia dla głodujących rezydentów
W Łodzi kilkaset osób wzięło udział w marszu poparcia dla głodujących lekarzy rezydentów (fot. Twitter/Rezydenci OZZL)

Lekarze rezydenci wraz z przedstawicielami innych zawodów medycznych manifestowali w niedzielę (29.10) na Starym Rynku w Bydgoszczy. Z kolei w Łodzi kilkaset osób wzięło udział w marszu poparcia dla głodujących lekarzy rezydentów.




• Ulicami Łodzi czy Bydgoszczy przeszły manifestacje poparcia dla głodujących rezydentów. 

• Lekarze wkrótce zaczną wypowiadać umowy na pracę w dodatkowych miejscach, a rozważane jest też ogłoszenie strajku generalnego.

• - Jednym z podstawowych problemów w ochronie zdrowia jest niedofinansowanie - uważa lider protestu lekarz w Bydgoszczy, rezydent Bartosz Fiałek. 

W Bydgoszczy w proteście uczestniczyło około 300 osób - lekarze rezydenci i specjaliści fizjoterapeuci, diagności medyczni, farmaceuci, dietetycy, pielęgniarki, ratownicy medyczni i psycholodzy.

- Naszym głównym postulatem jest wzrost finansowania służby zdrowia z budżetu w docelowo w 2021 r. do 6,8 proc. PKB, czyli do poziomu bezpiecznego dla pacjentów. Obecnie kolejki do lekarzy, do szpitali mierzymy w Polsce w miesiącach i latach, a na przykład w Czechach - kolejki są liczone w dniach i tygodniach. My też chcielibyśmy doprowadzić do takiego stanu. Od 28 lat polski system opieki zdrowotnej jest marginalizowany - powiedział lider protestu lekarz rezydent Bartosz Fiałek.

Czytaj więcej: Ministerstwo Zdrowia inwestuje w dentobusy. Wyda na nie 24 mln zł

Jak dodał po licznych dyskusjach, po rozważeniu ewentualnych korzyści i strat, zdecydowano nie ogłaszać protestu głodowego. - Uznaliśmy, że to nie przyniesie wymiernych korzyści, bo rząd nie jest chętny rozmawiać, nawet z głodującymi. Nasi koledzy prowadzą ostrą formę protestu, a rządzący po prostu z niej kpią - dodał.

- Jesteśmy zgodnie z sumieniem i kodeksem etyki naszej pracy odpowiedzialni jak będzie wyglądała ochrona zdrowie w naszym kraju. Cieszę się, że jest tyle osób chętnych zmieniać kształt chorego systemu opieki zdrowotnej. Mam nadzieję, że osiągniemy nasz cel zdecydowanie szybciej, niż ma to w zamiarze rząd. Jesteśmy bardzo zmęczeni, ale motywacja jest silniejsza niż zmęczenie. Zaczęliśmy protest tydzień później niż koledzy w Warszawie, więc kończy się już trzeci tydzień - powiedział Fiałek.

Zapowiedział, że lekarze wkrótce zaczną wypowiadać umowy na pracę w dodatkowych miejscach, a rozważane jest też ogłoszenie strajku generalnego.

Czytaj więcej: Świdnica: blisko 40 tys. zł na bezpłatne badania zębów u uczniów

- Jednym z podstawowych problemów w ochronie zdrowia jest niedofinansowanie. Poszukiwanie oszczędności kosztem dbałości o dobro i zdrowie pacjentów spowodowało, że pacjent stał się przedmiotem procedury medycznej i przestał być traktowany jako człowiek potrzebujący pomocy. Widzimy to na co dzień w naszej pracy jako pielęgniarki. Niedostateczne finansowanie spowodowało ograniczony dostęp pacjentów do świadczeń zdrowotnych z powodu niedostatecznej liczby procedur medycznych i niedoszacowania ich wyceny - mówiła przedstawicielka pielęgniarek Halina Peplińska.

Zwróciła też uwagę, że z każdym rokiem powiększa się niedobór personelu medycznego, pogarszają się warunki pracy i poziom leczenia pacjentów.

Sprzeciw wobec sytuacji rezydentów manifestowano również w Łodzi. Tam kilkaset osób wzięło udział w marszu poparcia dla głodujących lekarzy rezydentów. Marsz poparcia dla protestujących rozpoczął się na placu Wolności, na którym zgromadziło się kilkaset osób. Byli wśród nich m.in. studenci medycyny, lekarze, pracownicy służby zdrowia i ich rodziny. Uczestnicy marszu przeszli ul. Piotrkowską do pasażu Schillera; niesiono plansze m.in. z napisem "By móc leczyć i pomagać, sami musimy za coś żyć". Zapewniano, że "lekarze chcą leczyć w naszym kraju" i głośno domagano się przeznaczenia na służbę zdrowia 6,8 proc. PKB.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • Piotr, 2017-10-30 13:06:33

    "Bydgoszczy, Łódź." autor tego - no właśnie czego bo zdaniem toto trudno nazwać - to uczęszczał na lekcje języka polskiego??? Rzemieślnika od partacza rozróżnisz po tym jak traktują narzędzia i materiał który obrabiają. Dla dziennikarza język jest narzędziem a informacja materiałem....  rozwiń



Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.