PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Lekarze pełni obaw. Mówią, że luki w systemie widać już dziś

  • PAP    16 marca 2020 - 06:22
Lekarze pełni obaw. Mówią, że luki w systemie widać już dziś
Z powodu braku środków ochronnych odwoływane są planowe przyjęcia w szpitalach. fot. Pixabay

Teleporady, odwoływane operacje planowe i lęk lekarzy przed brakami sprzętu - o tym jak działa system zdrowia czytamy w poniedziałkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej".




"Z powodu braku środków ochronnych odwoływane są planowe przyjęcia w szpitalach. Tak zrobił m.in. warszawski szpital na Banacha" - informuje dziennik. Dyrektor Centralnego Szpitala Klinicznego w Warszawie powiedział, że o środki ochronne placówka walczy każdego dnia.

Według gazety, Centrum Zdrowia Dziecka w Międzylesiu "odcięto od świata". "Czynne jest jedno wejście, którego pilnuje policja i ochrona. Pracownicy są legitymowani, wszystkim jest mierzona temperatura. Jedna osoba zakażona może spowodować ewakuację całej placówki. Przez węzeł radiowy nadawane są apele, żeby pracownicy unikali korzystania z komunikacji miejskiej i spotkań w większym gronie oraz żeby wymieniać regularnie maseczki, fartuch, sprzęt i nie oszczędzać go" - czytamy.

"Informacje o poważnych niedoborach płyną ze wszystkich placówek, z mniejszych i większych miejscowości" - informuje "DGP" i przytacza takie relacje lekarzy: "NPL, POZ, Warszawa - są tylko maseczki chirurgiczne i antyseptyki. Maseczek z filtrem w ogóle nie ma, jednorazowych fartuchów również. Nie ma też izolatki". "Maseczki są wydzielane przed operacją, na oddziale nie ma, dostarczyli do szpitala znacznie mniej niż było zamówione. Brak płynów na salach".

Z informacji "DGP" wynika, że trwają rozmowy z polskimi producentami maseczek, a niektóre szpitale biorą sprawy w swoje ręce, jak w Radomiu, gdzie zlecono szycie maseczek, albo w Szpitalu Uniwersyteckim im. Karola Marcinkowskiego w Zielonej Górze, który zatrudnił szwaczki na miejscu.

"Na jedną osobę w ciągu dnia potrzebujemy ośmiu kompletów odzieży ochronnej. Teraz, kiedy na oddział zgłasza się ok. 20 pacjentów, środków nam starcza. Jednak kiedy zacznie się ich pojawiać 50−100 dziennie, nasze zapasy się w mig wyczerpią" − powiedział dziennikowi pracownik biura zarządu szpitala, w którym działa oddział zakaźny.

"W sytuacji braku środków ochrony lekarze się buntują. Niektórzy deklarują, że nie będą dotykać pacjentów bez właściwego zabezpieczenia" - czytamy. "Jestem w wieku przedemerytalnym i w grupie ryzyka. Otrzymałam informacje, że po przekształceniu szpitala w zakaźny mogę zostać wezwana do pracy przy chorych. Mam obawy. Wiem, że są problemy z dostępem do środków ochrony" − powiedziała gazecie jedna z lekarek pracująca w szpitalu przy ul. Wołoskiej w Warszawie.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.