PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Mieszkańcy Włoch podpowiadają, jak żyć w czasach koronawirusa

  • Renata Respondek    13 marca 2020 - 20:00

Koronawirus zaatakował Włochy nieco ponad dwa tygodnie temu. Wszystko zaczęło się od 38-latka z Codogno w Lombardii. Zjadł on obiad z osobą, która wróciła z Chin. Dziś jest już to ponad 12 tys. zakażonych i ponad tysiąc ofiar śmiertelnych. Całe Włochy objęte zostały tzw. czerwoną strefą. Oznacza to, że granice kraju są zamknięte, a mieszkańcy mogą opuszczać swoje miejsce zamieszkania tylko z czterech powodów: zdrowotnych, związanych z powrotem do domu, z pracą lub tzw. wyższej konieczności.




  • Lekceważenie okazało się największym problemem w walce z koronawirusem we Włoszech.
  • W Polsce wciąż mamy szanse opanować sytuację, jednak bardzo ważna jest mobilizacja i odpowiedzialne podejście, w celu zaprzestania rozprzestrzeniania się Covid-19.
  • Podejmijcie wszystkie zalecenia dotyczące ochrony bezpośredniej i ograniczcie podróże do tych absolutnie niezbędnych, słuchajcie ekspertów - apeluje Rossella Peluso, mieszkanka Turynu.

Włoskie władze wdrożyły szereg regulacji, które mają zatrzymać lawinowo rosnące zakażenia koronawirusem. - Teoretycznie nie można wychodzić z domu. Został stworzony specjalny dokument, który należy wypełnić, jeśli chcesz opuścić mieszkanie i w razie kontroli go okazać – relacjonuje Sandra Skrzek, mieszkająca na co dzień w Apulii. Te powody to praca (jeśli jest to absolutnie niezbędne), niemożliwa do przełożenia wizyta u lekarza, powrót do domu (jeśli ktoś mieszka w innej części Włoch) i tzw. wyższa konieczność. Za złamanie kwarantanny grożą nawet trzy miesiące więzienia.

We Włoszech zdecydowano się zamknąć wszystko z wyłączeniem supermarketów, sklepów spożywczych i aptek. - Wczoraj byłem w sklepie ostatni raz, wpuszczali maksymalnie 10 osób na cały sklep. Kasjerki są w maseczkach i rękawiczkach, w aptekach otwarte jest tylko okienko. W weekend będą pozamykane wszystkie sklepy, prócz tych spożywczych i aptek – relacjonuje nam Polak mieszkający w tzw. czerwonej strefie w Lombardii. Co ważne, w sklepach niczego nie brakuje, poza maseczkami i płynami dezynfekcyjnymi.

Ignorancja w obliczu Corvid-19

Tragiczne w skutkach dla Włochów okazało się lekceważenie problemu. W pierwszym przekazie traktowano koronawirus jako „zwykła grypę” i to okazało się bardzo zgubne. - Do poniedziałku wszystkie bary i restauracje mogły pozostawać otwarte do 18.00. Niestety były bardzo popularne wśród mieszkańców, więc zdecydowano się na wprowadzenie nowego dekretu, który doprowadził do ich zupełnego zamknięcia – relacjonuje nam Rossella Peluso, mieszkanka Turynu. - Trzeba tu jednak podkreślić, że winni nie byli tylko sami Włosi, ale przede wszystkim problemem była dezinformacja. - Nawet ja, choć z zawodu jestem biologiem, na początku nie zdawałam sobie sprawy z tego, jaka jest specyfika tego wirusa. W stosownym czasie zabrakło wypowiedzenia wojny wszystkim, którzy szerzyli informacje, że to zwykła grypa dotykająca tylko osoby starsze. Stworzyło to ogromnie niebezpieczną sytuację – dodaje.

W podobnym tonie wypowiada się Sandra Skrzek. - Jeszcze kilka dni temu sama ignorowałam sprawę. Myślałam - nie zarażę się, a jeśli to się stanie, to przejdę wirusa łagodnie. Być może nawet nie będę o tym wiedzieć. Nie ma co się przejmować. Nie ma też chorujących dzieci, więc i o syna się nie boję – mówi mieszkanka Corato. - Mimo, że statystyki mówią, że młodzi dobrze radzą sobie z wirusem (tak, niestety mamy tylko statystyki, bo badań jeszcze nie ma), to na populację nie składają się tylko młode i zdrowe organizmy, ale żyją wśród nas również, na przykład dziadkowie - starsi, może z jakąś chorobą, ludzie z osłabioną odpornością (z wielu powodów), ludzie z problemami z układem oddechowym i oni mogą tego wirusa nie przeżyć. Ty możesz się zarazić i mimo, że będziesz miał 37 stopni (to przecież nie gorączka) i trochę kaszlu, to nie zrobisz testu, bo będziesz myślał, że się przeziębiłeś. Pójdziesz do kina, sklepu czy kawiarni. Spotkasz tam wiele osób, wśród nich może właśnie jakiś osłabiony organizm i przekażesz wirusa – podkreśla Polka mieszkająca na południu Włoch.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.