Partner portalu

Ostrzegają przed jodkiem potasu i płynem Lugola. Na wszelki wypadek zagrażają zdrowiu

Przyjmowanie płynu Lugola lub tabletek z jodkiem potasu "na wszelki wypadek", kiedy nie występuje zagrożenie radioaktywne, może być niebezpieczne dla zdrowia - przestrzegają lekarze. Po nuklearnym szantażu ze strony Władimira Putina wzrasta zainteresowanie farmakologiczną ochroną przed skutkami skażenia promieniotwórczego...
  • Profilaktyczne przyjmowanie płynu Lugola niejako na „na wszelki wypadek” i bez konsultacji z lekarzem może poważnie zagrażać naszemu zdrowiu" - podkreślają lekarze.
  • - Służby państwowe mają zgromadzone wystarczające zapasy nowocześniejszego niż płyn Lugola preparatu. To jodek potasu w ściśle określonej dawce i w postaci tabletek - podkreśla dr Szymon Budrejko, kardiolog z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
  • - Obecnie stosowanie płynu Lugola lub tabletek z jodkiem potasu - jeśli nie ma do tego wskazań medycznych - pozbawione jest sensu. Płyn Lugola nie chroni przed chorobą popromienną - zaznacza dr Paweł Grzesiowski, pediatra i immunolog.

MSWiA przekazuje strażakom jodek potasu i odradza jego stosowanie na własną rękę

19 września br. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało na swojej stronie, że „w ramach działań z zakresu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności, w związku z informacjami medialnymi dotyczącymi walk w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, w ubiegłym tygodniu do komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej przekazano tabletki zawierające jodek potasu”.

Czytaj: Rośnie liczba chorych na koronawirusa. Ponad 31 tys. zakażeń w ciągu tygodnia

- Jest to standardowa procedura, przewidziana w przepisach prawa i stosowana na wypadek wystąpienia ewentualnego zagrożenia radiacyjnego - zwraca uwagę MSWiA.

- Jednocześnie informujemy, że w obecnej chwili takie zagrożenie nie występuje, a sytuacja jest na bieżąco monitorowana przez Państwową Agencję Atomistyki. Służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo państwa są w ciągłej gotowości, a odpowiednia ilość jodku potasu jest zabezpieczona dla każdego obywatela Polski - poinformował resort.

- Należy podkreślić, że profilaktyczne przyjmowanie jodku potasu na własną rękę jest odradzane przez lekarzy i specjalistów - wskazuje MSWiA w komunikacie.

Czym jest jodek potasu i płyn Lugola?

 Jodek potasu to nieorganiczny związek chemiczny, mający wiele zastosowań w medycynie, m.in. jako środek wykrztuśny czy też wspomagający leczenie niektórych urazów, stosowany również w suplementacji jodu. Jest też jednym ze składników płynu Lugola.

- Z kolei płyn Lugola to wodny roztwór jodu i jodku potasu. Jest to preparat, który historycznie był wykorzystywany w celach medycznych, jednak od kilkudziesięciu lat jego zastosowanie w tym zakresie jest bardzo ograniczone - tłumaczy dr Szymon Budrejko z Kliniki Kardiologii i Elektroterapii Serca Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Specjalista wyjaśnia też, czym dokładnie grozi ekspozycja na radioaktywny jod, uwolniony do atmosfery w wyniku na przykład awarii reaktora czy wybuchu jądrowego.

- Wskutek wychwytu radioaktywnego jodu przez tarczycę dochodzi do zaburzenia pracy tego organu i może dojść do jego zniszczenia. Dlatego przyjmowanie płynu Lugola w 1986 roku - po katastrofie w elektrowni jądrowej w Czarnobylu - było uzasadnione, ponieważ miało zabezpieczać przed tym procesem. Chodziło o maksymalne wysycenie tarczycy nieradioaktywnym jodem tak, by organ nie wychwytywał już radioaktywnego pierwiastka - opisuje ekspert.

(Fot. Adobestock)
(Fot. Adobestock)

 Dawka jodku potasu musi być ściśle określona

Po kolejnych niepokojących doniesieniach o potencjalnym zagrożeniu dla elektrowni w Ukrainie, wiele osób postanowiło na zapas, "na wszelki wypadek" zaopatrzyć się w płyn Lugola. - Niestety, niektórzy poszli jeszcze dalej, na własną rękę przyjmując płyn Lugola już teraz, bez żadnej katastrofy, po prostu jako bardzo specyficznie pojmowaną "profilaktykę" - przyznaje dr Szymon Budrejko.

- Po pierwsze, warto wiedzieć, że radioaktywny jod to tylko jeden z wielu radioaktywnych pierwiastków, które w obliczu jakiegoś zagrożenia o charakterze nuklearnym mogłyby zostać uwolnione do atmosfery. W przypadku wystąpienia faktycznego zagrożenia nie będzie to jedyny problem medyczny, któremu będziemy musieli stawić czoła - zaznacza.

Czytaj: Wirusolog: Nie ma znaczenia, którą wersję szczepionki przeciw COVID-19 przyjmiemy

- Po drugie, służby państwowe mają zgromadzone wystarczające zapasy nowocześniejszego niż płyn Lugola preparatu - to jodek potasu w ściśle określonej dawce i w postaci tabletek - informuje. Dodaje, że ważna jest szczególnie ściśle określona dawka; dobrana tak, aby była wystarczająca dla każdej osoby otrzymującej preparat - mówi specjalista.

- Jeśli wyobrazimy sobie, że ktoś na własną rękę zakupił i postanowił przyjąć płyn Lugola, bardzo trudno będzie określić, jaką dawkę preparatu faktycznie przyjął w wodnym roztworze. Bardzo prawdopodobne jest w takiej sytuacji poważne rozchwianie, zaburzenie funkcjonowania tarczycy - przestrzega lekarz.

Płyn Lugola nie chroni przed chorobą popromienną

 - Obecnie stosowanie płynu Lugola lub tabletek z jodkiem potasu - jeśli nie ma do wskazań medycznych - pozbawione jest sensu - zaznacza dr Paweł Grzesiowski, pediatra i immunolog.

- Natomiast jeżeli już wiemy, jaki pierwiastek jest uwalniany do atmosfery, wówczas mamy możliwość jego blokowania poprzez zastosowanie odpowiedniej terapii. Pamiętajmy, że jod - na przykład w składzie płynu Lugola - hamować miał rozwój chorób tarczycy. Nie jest to więc środek chroniący nas przed chorobą popromienną - tłumaczy lekarz.

- Powtarzam, jodek potasu czy płyn Lugola to źródła jodu, mające blokować gruczoł tarczowy. Natomiast przyjmując „profilaktycznie”, bez żadnego medycznego uzasadnienia płyn Lugola, na wiele miesięcy blokujemy czynność tarczycy, co jest bardzo szkodliwe, szczególnie dla dzieci - podkreśla dr Paweł Grzesiowski.

Czym grozi nieuzasadnione przyjmowanie płynu Lugola?

- Nieuzasadnione przyjęcie płynu Lugola może mieć nawet śmiertelne konsekwencje. Na ryzyko udaru na tle migotania przedsionków narażeni są szczególnie pacjenci ze schorzeniami kardiologicznymi, w tym z niewydolnością serca, po przebytych udarach lub innych epizodach zakrzepowo-zatorowych, ale także z cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym - wylicza dr Burdejko.

Natomiast endokrynolog lek. Szymon Suwała, pod koniec lutego 2022 r. (kiedy Rosjanie przejęli kontrolę nad elektrownią w Czarnobylu) ostrzegał w mediach społecznościowych, że nieuzasadnione stosowanie płynu Lugola oraz innych preparatów jodu może spowodować lub pogarszać przebieg niedoczynności tarczycy lub nasilać postęp choroby Hashimoto (autoimmunologiczne zapalenie tarczycy).

- Podkreślam, że nie warto martwić się na zapas i biec do apteki po płyn Lugola - podsumował endokrynolog.

Czytaj: Koło ratunkowe rzucone szpitalom jest dziurawe. Za chwilę znów będą tonąć

(Fot. Adobestock)
(Fot. Adobestock)

KOMENTARZE1

  • PeWu 2022-09-22 15:55:39
    Poprawcie ten tytuł! Powinno być "przed Lugolem".

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!