PARTNER PORTALU
  • BGK

Po śmierci pacjenta będzie kontrola NFZ w szpitalu w Wodzisławiu

  • PAP/JS    1 kwietnia 2019 - 21:54
Po śmierci pacjenta będzie kontrola NFZ w szpitalu w Wodzisławiu
Podstawą rozpoczęcia kontroli są doniesienia medialne. Jak dotąd do NFZ nie dotarły informacje z innych źródeł. (fot.shutterstock.com)

W środę (3 kwietnia) rozpocznie się kontrola NFZ w szpitalu w Wodzisławiu Śląskim, gdzie 35-letni pacjent uskarżający się na ból w klatce piersiowej spędził – według jego bliskich – około 10 godzin w izbie przyjęć. Mężczyzna zmarł wskutek zawału serca po przewiezieniu do innej placówki.




  • To kolejny w ostatnich dniach nagłośniony przez media przypadek zastrzeżeń do działania personelu medycznego w placówkach w woj. śląskim.
  • W Sosnowieckim Szpitalu Miejskim 39-latek zmarł po wielogodzinnym pobycie w izbie przyjęć.
  • W Szpitalu Powiatowym w Zawierciu ciężarna 20-latka została przeniesiona z SOR na pododdział udarowy dopiero wtedy, gdy jej stan bardzo się pogorszył. W ciężkim stanie trafiła do szpitala w Katowicach.

"Działania kontrolne będą dotyczyły funkcjonowania izby przyjęć. Chodzi o ustalenie, czy izba działała zgodne z umową z NFZ" - powiedziała rzecznik śląskiego oddziału Funduszu Małgorzata Doros. Kontrolerzy sprawdzą m.in., czy w placówce była odpowiednia obsada personelu medycznego i czy opieka nad pacjentami jest sprawowana w sposób właściwy.

Rzecznik zaznaczyła, że podstawą rozpoczęcia kontroli są doniesienia medialne. Jak dotąd do NFZ nie dotarły informacje z innych źródeł.

O okolicznościach śmierci 35-latka, który - według jego bliskich - zmarł po spędzeniu około 10 godzin w izbie przyjęć wodzisławskiego szpitala, a potem był wożony karetką pogotowia od placówki do placówki napisały w poniedziałek śląskie media.

Wujek Marcina, Alojzy Szymiczek, powiedział, że jego siostrzeniec zmarł 19 marca. Rodzina jeszcze nie złożyła doniesienia do prokuratury, chce wcześniej zgromadzić dokumentację medyczną. Szymiczek jest radnym powiatu wodzisławskiego, podczas ostatniej sesji rozmawiano o tej tragedii.

Jak napisał "Dziennik Zachodni", 35-letni Marcin był budowlańcem. Poczuł się źle podczas pracy i wcześniej wrócił do domu. Stamtąd udał się do przychodni. Po wykonaniu EKG lekarz skierował go do szpitala. Wezwano karetkę, która przewiozła go do izby przyjęć w Wodzisławiu. Według relacji rodziny mężczyzna przebywał tam przynajmniej 10 godzin. W tym czasie wykonano mu m.in. trzy EKG i kilka badań krwi.

Jak relacjonowała rodzina, późnym popołudniem zapadła decyzja o przewiezieniu pacjenta do Rydułtów, gdzie miały być dwa wolne miejsca w oddziale. "Pojechaliśmy za karetką. Ambulans stanął przed wejściem rydułtowskiej lecznicy, ale Marcin pozostawał w samochodzie. Po chwili ambulans zawrócił. Okazało się, że nie ma miejsca. Najpierw było? Później nie ma? Jaka to jest komunikacja? Jego stan się pogarszał" - mówili bliscy dziennikarzowi "DZ".

Marcin został ponownie przewieziony do izby przyjęć w Wodzisławiu, gdzie był stale monitorowany. Wieczorem trafił do szpitala w Raciborzu. Zmarł nocą mimo reanimacji. Rodzina ma największy żal do personelu wodzisławskiego szpitala, jej zdaniem nie udzielono mu tam pomocy na czas.

"Trwa wyjaśnianie okoliczności hospitalizacji pacjenta i przebieg świadczeń, jakie były udzielane temu panu. Na razie więcej informacji nie jesteśmy w stanie udzielić" - powiedziano PAP w Powiatowym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej, który tworzą dwa szpitale - w Rydułtowach i Wodzisławiu Śląskim.

To kolejny w ostatnich dniach nagłośniony przez media przypadek zastrzeżeń do działania personelu medycznego w placówkach w woj. śląskim. W Sosnowieckim Szpitalu Miejskim 39-latek zmarł po wielogodzinnym pobycie w izbie przyjęć, a w Szpitalu Powiatowym w Zawierciu ciężarna 20-latka została przeniesiona z SOR na pododdział udarowy dopiero wtedy, gdy jej stan bardzo się pogorszył. W ciężkim stanie trafiła do szpitala w Katowicach.

W ostatnim tygodniu pojawiły się też doniesienia o możliwych nieprawidłowościach w Zagłębiowskim Centrum Onkologii w Dąbrowie Górniczej, gdzie pacjentka izby przyjęć miała z kolei nie otrzymać pomocy, choć zwijała się z bólu, a w końcu zemdlała, a także o przypadku 86-letniej kobiety, która w ciężkim stanie, po napadzie padaczkowym, trafiła do Izby Przyjęć Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu. Według rodziny spadła ze szpitalnego łóżka i leżała niezauważona przez kilka godzin. Szpital temu zaprzecza.

Wszystkie te sprawy są badane przez kontrolerów ze śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Część z nich także przez prokuraturę i rzecznika praw pacjenta. Wszystkie placówki prowadzą też kontrole wewnętrzne.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.