PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

25 lat samorządu: Pierwsza kadencja samorządu to było przedszkole

  • Bartosz Dyląg    27 maja 2015 - 00:04
25 lat samorządu: Pierwsza kadencja samorządu to było przedszkole

– Pierwsza kadencja to było przedszkole, w drugiej już wiedzieliśmy, co robić – mówi Ryszard Kalkhoff, najstarszy radny Warszawy.




Jak ocenia pan 25 lat samorządu terytorialnego w Polsce?

Ryszard Kalkhoff, najstarszy warszawski radny: – Dobrze. W PRL samorządności właściwie nie było, a jeżeli była, to ograniczona i sterowana. Od 1990 roku samorządy decydują o lokalnych sprawach, nie ma komitetów blokowych, ale rady osiedla wybierane w demokratycznych wyborach. Samorząd też jest wybierany w demokratycznych wyborach, nie wiadomo z góry – jak to było w PRL – kto przejdzie.

Jest coś do zmiany w tym mechanizmie samorządowym?

– Samorząd dojrzewa. Powoli, bo demokracji nie ma się we krwi, trzeba się jej nauczyć. Poza tym chodzi tutaj absolutnie o działania pro publico bono – w taki sposób powinny działać wszystkie społeczne ciała – rady miasta, dzielnicy, osiedli czy grupy nieformalne. Czasami wchodzą niestety partykularne interesy, co gorsza, na najniższy szczebel wchodzi polityka, interesy polityczne.

Pana zdaniem partie polityczne mają zbyt duży wpływ na samorząd?

– Nie tyle chodzi o duży wpływ, co o mechanizm wyborczy. Kandydaci na radnych startują z list komitetów partyjnych i wyniki wyborów są takie, że komitety lokalne, szczególnie w dużych aglomeracjach, mniej się przebijają. W mniejszych ośrodkach te komitety lokalne są w wyborach bardziej widoczne.

To pana czwarta kadencja w Radzie Dzielnicy Praga-Południe. Jak to wszystko zmieniało się na szczeblu rady dzielnicy?

– Pierwsza kadencja to było przedszkole, w drugiej już wiedzieliśmy, co robić. Ta świadomość samorządowców utrwala się, oni cały czas się uczą. Na świecie do określonych standardów dochodzono parę pokoleń, my chcielibyśmy to osiągnąć w 20-25 lat. Nie zmienia to faktu, że różnica dziś, a 25 lat temu, jest zupełnie niesamowita.

Jak bardzo zmienili się w tym czasie ludzie w radach?

– Pierwsze wybory w 1989 roku były plebiscytem, mieliśmy wówczas szalony entuzjazm. Dzisiaj ludzie bardziej świadomie do tego podchodzą, bo przecież wszyscy się wyrabiają. I wyborcy, i wybierani.

Zgadza się pan z opinią, że w samorządach najwięcej jest ludzi ideowych?

– Coś w tym jest. Każdy najbardziej dba o własne mieszkanie, gospodarstwo domowe. Samorząd lokalny jest zaraz za tym, to jest ten niski szczebel, gdzie radny czuje się najbardziej gospodarzem. Im mniejszy obszar, obejmujący mniej obywateli, tym osoby wybierane czują się bardziej gospodarsko.

Aby działać w samorządzie, trzeba połknąć bakcyla społecznikowskiego. Aby być samorządowcem, trzeba mieć zacięcie. Podchodzić po gospodarsku do sprawy, myśleć o tym, by pieniądze wydać racjonalnie.

Obserwuje pan nadmierne rozrastanie się liczby etatów w samorządach?

– W dzielnicy Praga-Południe tego nie widzę. Działam głównie na polu kultury i cały czas mam niedosyt środków, ludzi, miejsc, by dać mieszkańcom godziwą rozrywkę. Ale gołym okiem widać, że w naszej dzielnicy wszystko zmienia się zdecydowanie na korzyść.

Pojawiają się głosy, że w ostatnim czasie rady, także dzielnic, zostały zmarginalizowane.

– Na pewno lepiej byłoby, by rady dzielnic miały większą samodzielność. Najlepiej problemy widzi się na dole, poza tym zasada samorządu polega na tym, że im niżej dystrybucja decyzji i środków, tym one bardziej spełniają lokalne potrzeby.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.