PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

75 lat temu w KL Mauthausen zmarł wynalazca Kazimierz Prószyński

  • PAP    13 marca 2020 - 06:55

75 lat temu, 13 marca 1945 r., w niemieckim obozie KL Mauthausen zmarł więzień nr 129957 - polski wynalazca Kazimierz Prószyński. Gdyby urodził się pod szczęśliwą gwiazdą, dziś mówilibyśmy o światowej „pleografii”, a nie „kinematografii” – wspominał go m.in. poeta Anatol Stern.




Kazimierz Prószyński urodził się 4 kwietnia 1875 r. w Warszawie w rodzinie o silnych - jak napisał jego biograf, historyk filmu Władysław Jewsiewicki - tradycjach patriotycznych.

Dziadek Kazimierza, Stanisław Antoni Prószyński, w 1839 r. - zaledwie kilka miesięcy po pojawieniu się na rynku dagerotypu - założył w Mińsku profesjonalny zakład fotograficzny. Później został zesłany na Syberię za działalność konspiracyjną. Jednym z zarzutów było rozpowszechnianie polskich symboli narodowych - w swojej pracowni sadzał portretowane osoby na fotelu z wysokim oparciem, na którego szczycie widniały Orzeł i Pogoń. W efekcie na każdej sprzedanej odbitce znajdowało się godło Polski i Litwy. W rezultacie procesu sądowego kolejny zakład otworzył w Tomsku.

Ojciec Kazimierza, Konrad Prószyński, był organizatorem pierwszej w Królestwie Polskim księgarni wysyłkowej i autorem - pod pseudonimem Kazimierz Promyk - podręcznika "Obrazkowa nauka czytania i pisania", zwanego też "Elementarzem Promyka", uznanego na międzynarodowej wystawie Londyńskiego Towarzystwa Pedagogicznego w 1893 r. za najlepszy elementarz świata i nagrodzonego kwotą tysiąca funtów szterlingów. "Konrad Prószyński nie znalazł czasu, aby pojechać do Londynu po odbiór tej nagrody" - napisał Jewsiewicki.

Matka Kazimierza, Cecylia z Puciatych, zmarła, gdy chłopiec miał dziewięć lat. Drugą żoną Konrada Prószyńskiego została Wanda, córka wybitnego historyka Tadeusza Korzona, "wierna ideałom patriotyzmu i niewzruszonym zasadom obowiązku obywatelskiego przejętym po ojcu" - przypomniał Jewsiewicki. "Jej zapobiegliwości i opiece Kazimierz i jego rodzeństwo zawdzięczają, że ich dzieciństwo i młodość przebiegały w pogodnej atmosferze i że mimo trudności materialnych wszyscy oni otrzymali wyższe wykształcenie" - dodał.

Z dwiema żonami autor pierwszego polskiego elementarza miał w sumie jedenaścioro dzieci.

W rodzinnym domu przy Nowym Świecie 26 zbierała się warszawska inteligencja, co miało wpływ na rozwój szerokich zainteresowań Kazimierza, zawsze też był aparat fotograficzny. Jako trzynastolatek przyszły wynalazca - wspólnie z przyjacielem ze szkoły realnej Wojciecha Górskiego, Mieczysławem Karłowiczem, późniejszym kompozytorem - urządzał zabawy i przedstawienia przy pomocy luster i lamp przyćmionych; przeprowadzał doświadczenia z elektrycznością i organizował seanse fotograficzne.

"Praktykę mechaniczną miałem już niejakąś za sobą, gdyż od dziesiątego roku życia najmilszą rozrywką dla mnie było obmyślanie i konstruowanie różnych maszyn" - pisał Kazimierz Prószyński w artykule "Ze wspomnień wynalazcy" opublikowanym w tygodniku "Kinoświat" w 1929 r. "Pewnego dnia, przechodząc Nowym Światem, zauważyłem na miejscu budowanego dzisiaj gmachu państwowego (na rogu Al. Jerozolimskich), na niedawno zburzonym domu narożnym, reklamę żywej fotografii Anschutza z Berlina. Wejście kosztowało 20 kopiejek. Pokazywano w zupełnie ciemnej salce obraz na kliszy wielkości 9 X 12 cm silnie naświetlony z tyłu za pomocą rurki Geisslera. Widziałem np. jeźdźca konnego, biorącego przeszkodę. Jeden ruch powtarzał się tam i z powrotem, a składały się nań 24 klisze, umieszczone na obwodzie koła i przechodzące kolejno przed oświetloną ramką" - opowiadał. "Pokaz ten nasunął mi od razu myśl o poważniejszej fotografii żywej, o kinematografie" - podsumował.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.