PARTNERZY PORTALU

Aplikacje w walce z pandemią – krok w stronę powszechnej inwigilacji? (wywiad)

  • PAP    23 maja 2020 - 06:17

Niedawno Polska dołączyła do krajów, w których powstała smartfonowa aplikacja informująca, że użytkownik zbliżył się do osoby o dużym ryzyku przenoszenia koronawirusa. O tym, jak skuteczne są tego typu programy i czy stwarzają zagrożenie dla prywatności, mówi PAP dr Szymon Wierciński.




Rozmówca PAP jest ekspertem w dziedzinie strategii cyfrowej innowacji z Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie.

Nauka w Polsce: Do walki z pandemią dołączyli informatycy. W Polsce powstała już rządowa aplikacja ProteGO Safe. Jakie jest dokładnie jej zadanie?

Dr Szymon Wierciński: Powstały już dwie aplikacje, których inicjatorem była strona rządowa. Jedna, obecnie obowiązkowa apka "Kwarantanna domowa", ma sprawdzać, czy osoba na kwarantannie rzeczywiście przebywa w miejscu, które zadeklarowała. Teraz nasz rząd, a także rządy innych krajów oraz firmy technologiczne, w tym Google i Apple, pracują nad aplikacjami, które informują, czy ktoś znalazł się w pobliżu zakażonej koronawirusem osoby.

PAP: Jak tego typu program realizuje to zadanie?

S.W.: Aplikacja korzysta z technologii Bluetooth, która pozwala na bezpośrednią komunikację dwóch urządzeń znajdujących się blisko siebie. Teoretycznie można z pomocą tej łączności określić odległość między urządzeniami, a więc także ich właścicielami. Warto podkreślić, że aplikacja cały czas ewoluuje, zmieniają się założenia co do jej funkcjonowania, ma zostać dostosowana do ulepszonego standardu wdrażanego wspólnie przez Apple i Google, więc trudno jest przewidzieć, jak będzie funkcjonowała za miesiąc czy pół roku.

PAP: Ale już widać potencjalne problemy, prawda?

S.W.: Po pierwsze, stosuje się tutaj duży skrót, według którego kontaktowi telefonów odpowiada kontakt ludzi. A przecież można np. telefon zostawić w domu lub przełączyć go w tryb samolotowy. Problematyczne jest też mierzenie odległości. Jeśli np. na drodze fal z routera od Wi-Fi stoi duże akwarium, sygnał jest znacznie słabszy. Człowiek także jest w pewnym sensie zbiornikiem z wodą. Jeśli więc dwie osoby będą stały blisko siebie, ale będą miały telefony w kieszeniach po przeciwnych stronach, efekt będzie podobny, jakby znajdowały się w większej odległości od siebie. A co, jeśli spotkają się na światłach w samochodzie? Na przykład kierowca jednego pojazdu i pasażer drugiego mogą znajdować się blisko siebie, a jednak nie będą mieli z sobą praktycznie żadnego kontaktu. I dochodzi jeszcze element związany z nadawaniem sygnału w interwałach, co dodatkowo komplikuje sprawę, ponieważ kontakt będzie zarejestrowany, jeśli akurat trafimy na sygnał lub spędzimy z drugą osobą dłuższy moment.

PAP: Technologia Bluetooth ma jednak zapewniać poszanowanie dla prywatności, ponieważ telefony kontaktują się w tym przypadku bezpośrednio i nie trzeba np. sprawdzać, ani nigdzie przesyłać danych o geograficznym położeniu.

S.W.: Tutaj się zaczynają lekkie schody. Obecna aplikacja przetwarza sporą część danych po stronie serwera i nie do końca wiadomo, co się z nimi dzieje. Działanie systemu jest scentralizowane, tak jak w modelu singapurskim. Tam niezależni eksperci nie mieli wglądu w to, jak wygląda kod wykonujący kluczową czynność, czyli odznaczenie kluczy, które miały kontakt z zakażonym. Musimy tutaj ufać Ministerstwu Cyfryzacji, chociaż zapowiedzieli już, że kod po stronie serwera również poddadzą kontroli i opublikują go na licencji otwartej. W drugiej fazie współpracy Apple oraz Google (a to przecież ich systemy umożliwiają ministerstwu tworzenie autorskiego rozwiązania) telefony będą mogły rejestrować kontakt nawet bez instalowania dodatkowych aplikacji. Jednak, nawet gdyby aplikacja była doskonała i przetwarzałaby wszystkie dane wyłącznie w telefonie, nie dawałoby to całkowitej ochrony.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!