PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Artur Kosicki nie jest pierwszy. Marszałkowie składali dymisje i wycofywali się z nich

  • Michał Wroński    7 lutego 2019 - 13:25
Artur Kosicki nie jest pierwszy. Marszałkowie składali dymisje i wycofywali się z nich
Najpierw marszałek Artur Kosicki ogłosił rezygnację ze stanowiska, by po dwóch dniach zmienić zdanie i swoją dymisję odwołać (fot. Wojciech Oksztol / www.wrotapodlasia.pl)

Czeski film - tak najkrócej można podsumować to, co podczas tego tygodnia oglądaliśmy w samorządzie Podlasia. Najpierw marszałek Artur Kosicki ogłosił rezygnację ze stanowiska, by po dwóch dniach zmienić zdanie i swoją dymisję odwołać. Już pierwsza z tych decyzji była zaskakująca, a druga jeszcze bardziej. Żadna z nich nie była jednak bezprecedensowa. Wcześniej z funkcją przed końcem kadencji rozstawali się już marszałkowie województwa pomorskiego, śląskiego, opolskiego, czy dolnośląskiego. Złożoną rezygnację odwołał natomiast marszałek województwa lubuskiego.




  • Marszałka nie jest łatwo odwołać ze stanowiska. Zdarza się za to, że osoba piastująca ten urząd sama rezygnuje z funkcji. Czasem skutkiem mniejszej lub większej presji swego politycznego zaplecza.
  • Dymisje marszałków najczęściej są efektem politycznych przetasowań w sejmiku, choć bywa, że czasem muszą w ten sposób zapłacić za spektakularną porażkę.
  • Polityczne przepychanki w obrębie sejmikowej większości czasem prowadzą do kuriozalnych sytuacji, gdy marszałkowie odwołują złożone rezygnacje ze stanowiska. Przypadek Artura Kosickiego nie jest tu bezprecedensowy.

Dymisja Artura Kosickiego – po zaledwie 76 dniach sprawowania funkcji marszałka Podlasia - wywołała konsternację wśród chyba wszystkich radnych tamtejszego sejmiku. Zarówno tych reprezentujących sejmikową większość jak i zasiadających w ławach opozycji. Sam Kosicki jako oficjalny powód złożenia rezygnacji podał przyczyny osobiste, lecz w mediach aż huczało od spekulacji, że ten krok jest konsekwencją kadrowych zmian we władzach podlaskiego PiS-u i niemożności dogadania się marszałka z posłem Dariuszem Piontkowskim, który od 1 lutego 2019 r. jest pełnomocnikiem okręgowym PiS w regionie.

Ten ostatni przyznał, że decyzja Kosickiego nie była z nim uzgadniana i z wyraźnym dystansem podchodził do argumentacji marszałka. Tezę o politycznych motywach potwierdził zresztą sam Kosicki, kiedy informując o wycofaniu się z rezygnacji wyjaśnił, że obliczona była ona na uzyskanie "wotum zaufania" od władz partii po zmianach w regionie.

Czytaj: Jeśli PiS ma kogoś przeciągnąć na swoją stronę, to tylko teraz

Wydarzenia na Podlasiu pokazują, że w tamtejszym PiS-ie sytuacja nadal nie jest klarowna. Nie przyczyniają się też do budowania powagi samorządu wojewódzkiego w tym regionie, co zapewne skwapliwie wykorzysta sejmikowa opozycja. Zarazem przypominają jednak ten prosty fakt, że choć raz wybranego marszałka województwa trudno jest potem odwołać (zgodnie z ustawą o samorządzie województwa potrzebne do tego jest co najmniej 3/5 głosów ustawowego składu sejmiku, dla porównania - by powołać marszałka na urząd wystarcza zwykła większość), to nie jest jeszcze przesądzone, że będzie on pełnił swój urząd do końca kadencji.

Historia zna bowiem przypadki zarówno odwołania marszałków przez sejmik (taki los spotkał rządzącego niegdyś na Podkarpaciu Mirosława Karapytę), jak też ich - mniej lub bardziej dobrowolne - dymisje. Rezygnacja Artura Kosickiego (choć spektakularna ze względu na krótki czas piastowania przez niego urzędu) nie jest jedynym w historii samorządu wojewódzkiego na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat przypadkiem, gdy urzędujący marszałek zdecydował się pożegnać ze stanowiskiem. Ba, nie jest nawet jedynym przypadkiem, gdy marszałek po podjęciu takiej decyzji wycofał się z niej. 

Czytaj: Mirosław Karapyta przed sądem. Ruszył proces byłego marszałka woj. podkarpackiego

- Przyznaję się do winy, że zaufałem złym ludziom. Ponoszę za to pełną odpowiedzialność - mówił ogłaszając swą dymisję podczas konferencji prasowej 13 grudnia 2012 r. Adam Matusiewicz, ówczesny marszałek województwa śląskiego (co ciekawego tego samego dnia rano jeszcze wykluczał taką możliwość).





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.