PARTNER PORTALU
  • BGK

Białystok, radny miejski: Nie byłem tajnym współpracownikiem służb

  • PAP/JS    8 maja 2017 - 19:30
Białystok, radny miejski: Nie byłem tajnym współpracownikiem służb
Kancelaria prawna reprezentująca radnego uważa, że IPN nie ma żadnego dowodu, który wskazywałby na to, że ich klient był albo kandydatem na TW, albo tajnym współpracownikiem (fot. zdj. ilustracyjne, rada Olsztyn, mat. pras.)

Nie byłem tajnym współpracownikiem służb bezpieczeństwa, nie podpisywałem żadnych dokumentów o takiej współpracy - oświadczył radny miejski Białegostoku Stefan Nikiciuk. To jego reakcja na informacje, iż w archiwach IPN jest dokument o jego rejestracji jako TW.




• Krótki zapis o Stefanie Nikiciuku można znaleźć w internetowym inwentarzu archiwalnym IPN.

• Publikowane są tam i są powszechnie dostępne, informacje zapewniające "opis zasobu na poziomie jednostek archiwalnych".

• Radny Stefan Nikiciuk pytany o to, czy rozważa autolustrację powiedział, że weźmie to pod uwagę, jeżeli będą miały miejsce sytuacje uderzające w jego dobre imię.

Stefan Nikiciuk reprezentuje Forum Mniejszości Podlasia, kandydował w wyborach samorządowych z list Platformy Obywatelskiej. W przeszłości był już radnym miejskim przez dwie kadencje, teraz został nim ponownie za Zbigniewa Nikitorowicza, który objął stanowisko zastępcy prezydenta Białegostoku.

W ub. tygodniu w mediach pojawiła się informacja, z powołaniem się na IPN, iż w archiwach Instytutu są dokumenty z zapisami o zarejestrowaniu Nikiciuka w latach 80. ub. wieku przez służby bezpieczeństwa: najpierw jako kandydata na tajnego współpracownika, potem jako TW, z nadanym pseudonimem.

Jednocześnie Instytut zaznaczył, że nie zachowały się dokumenty dotyczące ewentualnej współpracy i brak jest podstaw do wszczynania postępowania lustracyjnego.

Stefan Nikiciuk już w tych prasowych publikacjach współpracy zaprzeczył, powtórzył to też na zwołanej  konferencji prasowej. "Oświadczam, iż nie byłem tajnym współpracownikiem służb bezpieczeństwa. Taką informację przekazałem w oświadczeniu lustracyjnym 10 lat temu" - mówił.

"Oświadczam również, że nie podpisywałem żadnych dokumentów współpracy ze służbami bezpieczeństwa. Nie przekazywałem ani ustnie, ani w formie pisemnej żadnych informacji, które godziłyby w dobre imię koleżanek i kolegów, którzy pracowali ze mną w różnych instytucjach" - powiedział dziennikarzom.

Dodał, że nie zna powodów zarejestrowania go. Zapowiedział, że jeśli pojawiać się będą informacje naruszające jego dobre imię, będzie korzystał z sądowej drogi ochrony dóbr osobistych.

Krótki zapis o Stefanie Nikiciuku można znaleźć w internetowym inwentarzu archiwalnym IPN. Publikowane są tam i są powszechnie dostępne, informacje zapewniające "opis zasobu na poziomie jednostek archiwalnych".

Solidarność z radnym wyrazili, obecni na konferencji, lider podlaskiej PO Robert Tyszkiewicz i zastępca prezydenta Białegostoku Zbigniew Nikitorowicz. "Ja za długo zajmuję się polityką, żeby wierzyć, że publikacja inspirowana przez IPN ma miejsce w przypadkowej chwili. Ona oczywiście wiąże się z objęciem przez Stefana Nikiciuka mandatu w białostockiej radzie miejskiej i jest częścią ataku o charakterze politycznym" - mówił Tyszkiewicz.

Dziennikarz regionalnej gazety, który jako pierwszy w ub. tygodniu napisał o sprawie tłumaczył, iż sam zainteresował się tematem po internetowych komentarzach pod jego tekstem o tym, iż Stefan Nikiciuk ponownie został radnym. Wtedy zwrócił się po informacje do Instytutu Pamięci Narodowej.

Tyszkiewicz mówił, że jeśli IPN ma wątpliwości co do oświadczeń lustracyjnych osób publicznych, to "doskonale wie, co w tej sprawie powinien zrobić i jaka jest droga podważania prawdziwości takich oświadczeń". Nikitorowicz mówił, że jeśli Instytut ma wątpliwości, powinien skierować sprawę oświadczenia lustracyjnego do sądu.

Radny Stefan Nikiciuk pytany o to, czy rozważa autolustrację powiedział, że weźmie to pod uwagę, jeżeli będą miały miejsce sytuacje uderzające w jego dobre imię.

Kancelaria prawna reprezentująca radnego uważa, że IPN nie ma żadnego dowodu, który wskazywałby na to, że ich klient był albo kandydatem na TW, albo tajnym współpracownikiem. Jej przedstawiciele zapowiedzieli wystąpienie do tych mediów, których publikacje uznają za naruszające dobra osobiste radnego, z wezwaniami o zaniechanie takich działań, usunięcie materiałów i publikacje przeprosin. 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.




Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.