PARTNER PORTALU
  • BGK

Bielak: by poprawić bezpieczeństwo na drogach, trzeba zmian radykalnych

  • PAP    15 grudnia 2019 - 18:25

Żeby rzeczywiście poprawić bezpieczeństwo na drogach, trzeba wprowadzać radykalne zmiany, nie zawsze akceptowalne społecznie. A to dla polityków problem - powiedział PAP Kuba Bielak z Akademii Bezpiecznej Jazdy, komentując zapowiedź premiera Mateusza Morawieckiego o zmianach w przepisach dotyczących ruchu drogowego.




Premier Morawiecki w niedzielę wziął w Warszawie udział w akcji edukacyjnej #DobryKierowca. Ogłosił tam, że oprócz wprowadzonego już obowiązku jazdy "na suwak" i "korytarza życia" zaproponowane zostaną dodatkowe zmiany w przepisach o ruchu drogowym. Będzie to pierwszeństwo dla pieszych przed wejściem na pasy, ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 50 km/h również w nocy i możliwość odebrania prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o co najmniej 50 km/h poza terenem zabudowanym.

Poproszony o komentarz w sprawie tej zapowiedzi Kuba Bielak z Akademii Bezpiecznej Jazdy powiedział, że bezpieczeństwo na drogach jest na tak niskim poziomie, że każdy ruch legislacyjny w tym zakresie może wydawać się dobry. "A nie do końca tak jest" - skomentował w rozmowie z PAP.

"Żeby rzeczywiście poprawić bezpieczeństwo, trzeba wprowadzać radykalne zmiany. One zaś łączą się niestety ze zmianami, które nie są akceptowalne społecznie. A tutaj problem jest już polityczny" - powiedział.

Tymczasem np. jego zdaniem ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 50 km/h również w nocy, to przepis kosmetyczny. "On niewiele wniesie" - powiedział Bielak.

Mówiąc o odbieraniu prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o co najmniej 50 km/h poza terenem zabudowanym Bielak powiedział, że rozwiązanie to wydaje mu się rozsądne. "To, co się dzieje np. na autostradach (...), pokazuje, że jesteśmy dzikim krajem" - skomentował. Jego zdaniem jednak nie ma sensu uzasadnianie tych zmian twierdzeniem, że poprawi to bezpieczeństwo pieszych. "Czy ktoś będzie jechał 140 km/h czy 90 km/h i potrąci pieszego - nie ma znaczenia" - powiedział.

"Europa idzie w kierunku zmniejszenia prędkości na terenie zabudowanym w okolicy 30 km/h, a my się zastanawiamy dopiero nad tym, czy z limitu 60 km/h po godz. 23 zejść do 50 km/h. To pokazuje, jak daleko jesteśmy od cywilizowanego, rozwiniętego motoryzacyjnie świata" - ocenił.

Najbardziej kontrowersyjny jest jednak według niego przepis o pierwszeństwie pieszego przed wejściem na pasy. Bielak jest sceptyczny, że zmiana ta poprawi bezpieczeństwo. Rozmówca PAP przypomniał, że w Polsce dochodzi do dużej liczby wypadków ze skutkiem śmiertelnym na przejściu dla pieszych. "Kierowcy nie respektują sytuacji (pierwszeństwa pieszego - PAP), kiedy pieszy już jest na przejściu". Jego zdaniem tym bardziej wprowadzanie pierwszeństwa pieszego, który jeszcze nie jest na przejściu, może skutkować zwiększeniem liczby wypadków drogowych.

"Interpretacja tego przepisu i po stronie pieszych, i kierowców będzie różna" - ocenił kierowca. Dodał, że egzekwowanie "swoich przepisów - do końca, za cenę życia i śmierci - jest dla nas klasyczne". Według Bielaka by człowiek, który zbliża się do przejścia dla pieszych miał mieć pierwszeństwo, musi być dostrzeżony. "A do tego trzeba społeczeństwa, które chce tego człowieka zobaczyć. A my nie chcemy go zobaczyć, bo nie patrzymy na chodniki" - powiedział.

"My (kierowcy - przyp. PAP) mentalnie jesteśmy ciągle w takim miejscu, że to my mamy pierwszeństwo, bo jesteśmy mocniejsi, bo jesteśmy w samochodach" - ocenił. W jego opinii edukacja niedostatecznie przygotowała kierowców w tym zakresie. Dodał też, że przejścia dla pieszych są pozastawiane przez samochody, a przejścia są słabo oznakowane i oświetlone, co również trzeba będzie zmienić.

Kuba Bielak wyraził obawę, że nowe rozwiązanie prawne wprowadza się po to, by później uzasadnić podniesienie wysokości mandatów i dodatkową "fiskalizację kierowców". Tymczasem jego zdaniem wprowadzanie takich nowych przepisów powinno odbywać się w kilku etapach. Najpierw - zdaniem rozmówcy PAP - należałoby więc wyrabiać w kierowcach przyzwyczajenia, zmieniać w nich mentalność, edukować. Takie "miękkie" wprowadzenie przepisu mogłoby jego zdaniem sprawić, że nowy przepis nie przyniesie skutków odwrotnych niż zamierzone.

"Jeśli wprowadzimy przepis, który uchroni chociaż jedną osobę, to warto. Ale jeśli wskutek tego przepisu chociaż jedna osoba może zginąć, to nie warto go wprowadzać" - podsumował.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.