Partnerzy portalu

Byłe władze Szczecina jednak niewinne

  • PAP
  • 17 stycznia 2012 - 18:36
Sąd Okręgowy w Szczecinie uniewinnił we wtorek kilkunastu byłych członków zarządu miasta, radnych i urzędników miejskich. Sprawa dotyczy oddania terenów miejskich spółdzielni mieszkaniowej Bryza, miała ona wybudować tam domy, zamiast nich powstały hipermarkety

Wyrok jest prawomocny. Sąd orzekł dodatkowo, że sprawa dwóch byłych radnych Janusza W. i Krzysztofa T. trafi do ponownego rozpatrzenia w sądzie rejonowym.

Rozprawa odbywała się w trybie odwoławczym. W marcu 2011 r. Sąd Apelacyjny w Szczecinie (zabierz głos/oceń prezydenta) skazał m.in. Janusza W. i Krzysztofa T. na kary więzienia i grzywny. Mieli on przyjąć 13 mln zł łapówki za umożliwienie sprzedaży miejskich gruntów, na których powstały później hipermarkety.

Pozostali członkowie byłego zarządu miasta, radni i urzędnicy odwołali się od wyroku z ubiegłego roku, sąd uznał wtedy, że złamali prawo, ale z powodu przedawnienia nie poniosą kary. We wtorkowym wyroku wszyscy zostali uniewinnieni.

Sędzia Małgorzata Mikłaszewicz w uzasadniając wyrok mówiła, że prokurator wcześniej prowadzący śledztwo zetknął się obszernym materiałem dowodowym, który stanowił trudność w jego prawidłowym rozpoznaniu. Upływ czasu wpłynął na relacje świadków i wyjaśnienia oskarżonych. Zwróciła uwagę również na wpływ mediów na sprawę, świadkowie i oskarżeni mówili, że nie są w stanie już odróżnić medialnych doniesień od faktów.

- Zdarzenia, które były przedmiotem rozpoznania w postępowaniu odbywały się w zupełnie innych, obcych nam realiach. Wszystko zaczęło się w 1995 r., kiedy rodziła się dopiero samorządność, kiedy nie było jeszcze przepisów antykorupcyjnych w takiej formie, w jakiej obecnie funkcjonują w ustawie samorządowej, kiedy były początki wyceny nieruchomości i obowiązywały w tym zakresie zupełnie inne standardy niż dziś a pojęcie handlu wielkopowierzchniowego w ogóle nie istniało - dodała sędzia Mikłaszewicz.

Sprawa obejmuje lata 1996-1998 i dotyczy gruntów miejskich o łącznej powierzchni 23 hektarów, które miasto w formie bezprzetargowej za darmo przekazało spółdzielni mieszkaniowej Bryza.

W zamian za łapówki dwaj radni Janusz W. i Krzysztofa T mieli podjąć działania, które doprowadziły do przekazania bez przetargu gruntów komunalnych Bryzie. Władze spółki zapewniały wówczas, że są to grunty przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe i Bryza zamierza tam wybudować osiedle.

Potem jednak Janusz W. - jako wiceprzewodniczący komisji ds. budownictwa w Urzędzie Miejskim w Szczecinie - doprowadził do zmiany planów zagospodarowania przestrzennego tych gruntów, zezwalając m.in. w ten sposób na ich wykorzystanie do celów komercyjnych.

Spółdzielnia oddała potem, za długi, grunty spółce także o nazwie Bryza. Ta zaś sprzedała wkrótce ziemię, za 16,5 mln zł, francuskiej spółce Domy Towarowe Casino, która wybudowała w tym miejscu dwa hipermarkety. Na konto Janusza W. i Krzysztofa T. miało trafić łącznie 13 mln zł.

Wtorkowy wyrok w sprawie Bryzy to efekt kolejnego procesu. Pierwszy w sprawie tzw. "afery Bryzy" rozpoczął się przed szczecińskim sądem rejonowym w 2002 r. Śledztwo wszczęto w 1999 r., kiedy to, po zapoznaniu się z raportem NIK, zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury złożył ówczesny prezydent Szczecina, Marian Jurczyk.

KOMENTARZE1

  • TEKO 2012-01-17 22:06:33
    Różne rzeczy się zdarzają.Pożyjemy, zobaczymy...

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!