PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Były wiceprezydent Wrocławia jednak winny korupcji? Sąd uchylił uniewinnienie

  • pap/mg    18 lipca 2019 - 20:38
Były wiceprezydent Wrocławia jednak winny korupcji? Sąd uchylił uniewinnienie
Oskarżony - Michał J. - był wiceprezydentem Wrocławia w okresie 2011 - 2012 (Fot. Shutterstock)

Sąd Najwyższy uwzględnił w czwartek (18 lipca) kasację prokuratury i uchylił wyrok uniewinniający byłego wiceprezydenta Wrocławia Michała J. od zarzutów korupcji. Sprawa wróci do ponownego rozpoznania w II instancji przez sąd okręgowy.




  • Sąd uznał, że wyjaśnienia oskarżonego są przekonujące, ale "zabrakło konfrontacji z materiałem dowodowym".
  • Oskarżony - Michał J. - był wiceprezydentem Wrocławia w okresie 2011 - 2012. Zajmował się m.in.organizacją Euro 2012 w tym mieście.
  • Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we wrześniu 2017 r. uniewinnił J. od stawianych mu zarzutów i w uzasadnieniu zaznaczył, że materiał dowodowy "nie usunął wątpliwości co do winy oskarżonego". Sąd przyznał wtedy, że oskarżony - jako urzędnik - zachował się nieetycznie, ale nie ma wystarczających dowodów na to, by skazać go za przestępstwo.

Jak wskazał w uzasadnieniu orzeczenia SN sędzia Włodzimierz Wróbel, sąd II instancji w tej sprawie zbyt pobieżnie uzasadnił swoje rozstrzygnięcie.

- Sąd okręgowy w jednym zdaniu ocenił, że przekonujące są wyjaśnienia oskarżonego, ale zabrakło konfrontacji z materiałem dowodowym - powiedział sędzia. Dodał, iż sąd ten nie zawarł ocen, czy wyliczenia przedstawiane w sprawie przez prokuraturę są wiarygodne i w jakim stopniu wpływają one na wiarygodność oskarżonego.

Oskarżony w sprawie Michał J. był przez krótki okres wiceprezydentem Wrocławia w latach 2011-2012 i pełnomocnikiem ds. organizacji piłkarskiego Euro 2012 w tym mieście.

W akcie oskarżenia zarzucono mu przyjęcie w 2011 r. korzyści w formie opłacenia wakacji na egzotycznych wyspach Zanzibar i Barbados. Inny zarzut to działanie na szkodę interesu publicznego oraz niedopełnienie i przekroczenie swoich obowiązków. Jak wskazywała prokuratura, część kosztów - m.in. przelotów - opłacał właściciel firmy, która realizowała zlecenia związane z Euro 2012 dla miasta. Chodziło o kwoty nie mniejsze niż 7 tys. i 14 tys. zł.

B. wiceprezydent wyjaśniał, że biletów nie kupował, ale był umówiony na rozliczenie tych opłat. Udowadniał, że oddał pieniądze i przedstawiał sądowi bankowe przelewy. J. został odwołany ze stanowiska na początku października 2012 r. m.in. na tle kwestii współpracy z firmą, której dotyczyła sprawa.

Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia we wrześniu 2017 r. uniewinnił J. od stawianych mu zarzutów i w uzasadnieniu zaznaczył, że materiał dowodowy "nie usunął wątpliwości co do winy oskarżonego". Sąd przyznał wtedy, że oskarżony - jako urzędnik - zachował się nieetycznie, ale nie ma wystarczających dowodów na to, by skazać go za przestępstwo.

- Może to być podstawą odpowiedzialności służbowej lub dyscyplinarnej, ale nie ma wystarczających podstaw do odpowiedzialności karnej - uznał sąd rejonowy.

Prokuratura złożyła apelację, ale w maju 2018 r. wyrok uniewinniający utrzymał wrocławski sąd okręgowy. Kasację w sprawie złożyła prokuratura.

- Sąd II instancji oparł orzeczenie na niepełnym i wybiórczo potraktowanym materiale dowodowym. (...) W innej sprawie doszło do odmiennego rozstrzygnięcia w zakresie częściowo tych samych czynów - mówił w czwartek przed SN prok. Grzegorz Krysmann.

Równolegle bowiem toczył się proces Tomasza G. - prezesa spółki, który był oskarżony o korumpowanie b. wiceprezydenta. W kwietniu 2018 r. w tamtym procesie sąd prawomocnie uznał, iż doszło do korupcji polegającej na wręczeniu łapówek w formie opłacenia wakacji na egzotycznych wyspach. G. wymierzono karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu oraz grzywnę.

- Nie stało się tak, jak się powinno stać, że sprawa ta powinna być rozpoznawana przez jeden sąd. Można było te sprawy połączyć, stało się inaczej. Sądy działające równolegle nie mają wpływu na siebie - powiedział w czwartek obrońca b. wiceprezydenta mec. Przemysław Skoczek. Zastrzegł, iż nie będzie komentował czwartkowego rozstrzygnięcia SN przed zapoznaniem się z pisemnym uzasadnieniem wyroku.

- Ze spokojem czekam na dalszy rozwój wypadków - dodał.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.