PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Cisza przed wyborczą burzą w Trójmieście?

  • PAP    15 lipca 2014 - 06:43
Cisza przed wyborczą burzą w Trójmieście?

Na palcach jednej ręki policzyć można osoby, które zgłosiły do tej pory gotowość startu w wyborach prezydentów w Trójmieście. Z obecnie urzędujących tylko prezydent Sopotu Jacek Karnowski potwierdził, że będzie się starał o reelekcję.




Takich deklaracji nie złożyli do tej pory ani wieloletni prezydent Gdyni Wojciech Szczurek ani włodarz Gdańska Paweł Adamowicz.

"Zastanawiałem się, czy ponownie kandydować. I przyznam szczerze, że faktem przełomowym stała się dla mnie nieudana próba zorganizowania w ubiegłym roku referendum w sprawie odwołania mnie ze stanowiska. Okazało się, że jego inicjatorzy nie potrafili nawet zebrać odpowiedniej liczby podpisów mieszkańców. Widać z tego, że sopocianie wcale nie myślą o mnie tak źle, jak to się niektórym wydaje" - powiedział Karnowski.

Wyjaśnił, że będzie ubiegał się o ponowny wybór na stanowisko prezydenta Sopotu z własnego komitetu wyborczego, najprawdopodobniej pod nazwą "Sopocianie".

Czytaj też: Jacek Karnowski stanie przed sądem

"Przypuszczam, że Platforma Obywatelska poprze moją kandydaturę. Pracujemy z radnymi PO nad koalicyjną listą do Rady Miasta" - nadmienił prezydent Sopotu.

Jako główne zadania na kolejną kadencję w samorządzie Karnowski stawia sobie powstanie szpitala geriatrycznego w Sopocie, budowę mieszkań komunalnych dla ludzi młodych oraz przygotowanie projektów inwestycyjnych do kolejnego okresu aplikacyjnego z budżetu UE.

51-letni Karnowski urząd prezydenta Sopotu sprawuje od 1998 r. Po ujawnieniu w 2008 r. tzw. afery sopockiej Karnowski rozstał się z Platformą Obywatelską, której na Pomorzu był jednym ze współzałożycieli. Zaproponował wtedy, aby to mieszkańcy w referendum rozstrzygnęli, czy chcą, by dalej pełnił swoją funkcję. Zadeklarował, że w przypadku wygranej będzie to jego ostatnia kadencja w samorządzie. Większość uczestniczących w głosowaniu w maju 2009 r. sopocian (62 proc.) opowiedziała się przeciwko odwołaniu Karnowskiego.

Ówczesny zastępca prezydenta Paweł Orłowski, typowany przez Karnowskiego na następcę, w maju 2010 r. został posłem. Objął mandat po Arkadiuszu Rybickim z PO, który zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Wówczas Karnowski zdecydował się ubiegać o reelekcję.

Ze śledztwa ws. "afery sopockiej" na Karnowskim ciążą w tej chwili trzy zarzuty. Jest on oskarżony o przyjęcie dwóch łapówek: napraw aut wartych w sumie ponad 17 tys. zł od sopockiego dilera samochodowego oraz prac ziemnych o wartości ok. 2 tys. zł od miejscowego przedsiębiorcy budowlanego. Prezydent kurortu ma też zarzut złożenia fałszywego oświadczenia w związku z przetargiem na auta dla magistratu.

Zamiaru kandydowania na najwyższy urząd w Sopocie nie złożył jeszcze nikt z konkurencji Karnowskiego.

"Przyjdzie jeszcze czas na ogłoszenie takich deklaracji. On jeszcze, moim zdaniem, nie nadszedł. Na dziś mogę powiedzieć, że +Kocham Sopot+ wystawi kandydatów na radnych i prezydenta. Powoli tworzymy już listy. To będzie mocna grupa jak cztery lata temu" - powiedział Wojciech Fułek, który w 2010 r. omal nie pokonał w wyborach Karnowskiego.

Jak dodał, nie wyklucza ponownego ubiegania się o najwyższy urząd w kurorcie. Fułek przypomniał, że 1/3 składu Rady Miasta Sopotu tworzą osoby bezpartyjne. "Mieszkańcy mają dosyć podziałów partyjnych, zarówno tych na górze, jak i na dole. To jest na czas na ruchy obywatelskie" - ocenił.

Fułek przegrał z Karnowskim w II turze wyborów. Na Karnowskiego zagłosowało 51,43 proc. wyborców, a jego rywal, który przez kilka lat był zastępcą prezydenta miasta, otrzymał 48,56 proc. głosów. Po I turze wyborów kandydatów dzieliło tylko 20 głosów, na korzyść Karnowskiego.

Z jeszcze mniej klarowną sytuacją przedwyborczą mamy do czynienia w Gdańsku. Główne siły partyjne i polityczne nie ogłosiły jeszcze swoich kandydatów na prezydenta miasta. Jak na razie, jedyni oficjalni pretendenci na najwyższy urząd w mieście to b. szef koncernu Energa (2002-2006) i prezes Pomorskiego Wojewódzkiego Związku Piłki Siatkowej Waldemar Bartelik oraz przewodnicząca zarządu rady dzielnicy Wrzeszcz Dolny Ewa Lieder.

Bartelik zadeklarował, że jest kandydatem niezależnym i bezpartyjnym; Lieder popiera grupa społeczników, która założyła komitet Gdańsk Obywatelski.

Z oświadczeniem o gotowości kolejnego startu w wyborach nie spieszy się obecny prezydent Gdańska 48-letni Paweł Adamowicz z PO, sprawujący tę funkcję od 1998 r. W kręgach opozycji i mediach pojawiają się spekulacje, na ile politykowi temu w dalszej karierze samorządowej może zaszkodzić śledztwo ws. jego oświadczeń majątkowych, prowadzone od 2013 r. przez Prokuraturę Apelacyjną w Poznaniu. Słychać głosy, że jeśli śledczy dopatrzą się złamania prawa i postawią zarzuty Adamowiczowi, wystartuje on wówczas z własnego komitetu wyborczego.

"Jeszcze się nie zdecydowałem na kandydowanie. Urzędujący prezydenci nie muszą się szybko deklarować, z natury są faworytami wyborów. Nie chcę tworzyć atmosfery, że teraz dla mnie najważniejsze są już wybory i kampania wyborcza" - powiedział Adamowicz.

Podkreślił jednocześnie, że dochodzenie prokuraturskie w żadnym stopniu nie będzie miało wpływu na jego ostateczną decyzję. "Może mieć oczywiście wpływ na ewentualną taktykę wyborczą, ale na pewno nie na suwerenną decyzję o samym kandydowaniu" - zaznaczył.

"Nie ma żadnych decyzji w tej sprawie. Jest jeszcze za wcześnie" - powiedziała szefowa PO w Gdańsku Agnieszka Pomaska, pytana, czy kandydatem Platformy w Gdańsku będzie Adamowicz.

Na pytanie, jak zachowa się PO w sytuacji, gdyby prezydentowi Gdańska prokuratura postawiła zarzuty, Pomaska odparła: "Nie uprawiam futurologii. Możliwe są różne scenariusze".





REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • Maria, 2014-08-24 22:34:38

    Szczurek jest bezkonkurencyjny. Człowiek na poziomie daleki od nieczystych partii politycznych typu PO, SLD, PiS czy chyba najgorszej jaką jest KNP.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.