PARTNER PORTALU
  • BGK

Co dalej z mieszkankami domu samotnej matki? Radni w patowej sytuacji

  • pap/mg    4 lipca 2019 - 16:42
Co dalej z mieszkankami domu samotnej matki? Radni w patowej sytuacji
Nikt nie będzie eksmitowany na bruk - mówił na sesji wiceprezydent (Fot. Nowoczesna Twitter)

Nikt nie będzie eksmitowany na bruk – zapewnił wiceprezydent stolicy Paweł Rabiej po długiej dyskusji nt. sytuacji kobiet z domu samotnej matki na Białołęce. Burmistrz tej dzielnicy Grzegorz Kuca podkreślił jednocześnie, że nie można w dłuższej perspektywie pozostawić ich w zagrożonym budynku.




  • Problemy domu samotnej matki na warszawskiej Białołęce obróciły się w polityczną bitwę pomiędzy radnymi. Padły nawet obietnice wniosku do komisji etyki Rady Miasta.
  • Na czwartkowej sesji Rady Miasta obecne były mieszkanki. Na razie nikt nie jest usatysfakcjonowany rozmowami.
  • Burmistrz Grzegorz Kuca zadeklarował, że mieszkanki domu samotnej matki nie muszą go opuszczać, dopóki nie dojdzie do wypracowania kompromisu.

Na czwartkową sesję Rady Miasta przybyły niektóre mieszkanki domu.

- Nikt nie będzie eksmitowany na bruk, nie ma o tym mowy. Oczekuję od burmistrza poważnej rozmowy na temat tego, jak ten problem rozwiązać - zapewnił po długiej dyskusji wiceprezydent miasta Paweł Rabiej.

Radni PiS wnioskowali o to, by przyjąć w tej sprawie oficjalne stanowisko, jednak klub radnych KO zgłosił głos przeciwny.

W czasie dyskusji burmistrz Białołęki Grzegorz Kuca wskazywał, że dom samotnej matki przy ul. Skierdowskiej stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, ponieważ jego stan techniczny jest bardzo zły.

Czytaj też: Termin wydania budynku minął. Samotne matki nie chcą odpuścić, a nieruchomość może zagrażać życiu mieszkańców

- Nie możemy biernie przyglądać się sytuacji, gdy w razie katastrofy budowlanej może być zagrożone życie lub zdrowie mieszkańców - podkreślał. Jak wskazywał, obiekt, w którym znajduje się dom samotnej matki, to zbiór połączonych ze sobą budynków, które powstały w różnym okresie i nigdy nie dostały pozwolenia na użytkowanie.

- Nie planowaliśmy i nie planujemy usunąć mieszkańców wbrew ich woli. Chcemy całą akcję przeprowadzić z udziałem mieszkańców - przekonywał, dodając, że dlatego też zaprosił mieszkanki domu na spotkanie do urzędu dzielnicy. Zachęcał przy tym, by mieszkanki złożyły wnioski o przyznanie im lokali socjalnych czy komunalnych.

- Każda osoba, która nawołuje do pozostawienia mieszkańców przy ul. Skierdowskiej w zagrożonym budynku, bierze odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo. Ani remont, ani budowa nowego obiektu w tym miejscu nie jest możliwa, bo do nieruchomości, na której stoi budynek, zostały zgłoszone roszczenia - podkreślił.

Jeszcze przed rozpoczęciem sesji Rady Miasta radny Wiktor Klimiuk (PiS) przekonywał, że nie ma mowy o tym, żeby stan budynku stwarzał niebezpieczeństwo dla jego mieszkańców, a jedynym powodem rozbiórki jest samowolka budowlana.

W czasie sesji Rady Miasta Klimiuk dodał, że w piśmie skierowanym do kobiet, wprost wezwano je do opuszczenia budynku.

Przekonywał też, że jeśli stan budynku nie zagraża życiu, można spróbować rozpocząć proces jego legalizacji.

Radny PiS Patryk Górski podkreślał, że to, co dzieje się na czwartkowej Radzie Miasta, to pewna forma "aktu desperacji", a mieszanki budynku przy ul. Skierdowskiej potrzebowały pomocy już wcześniej.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.