Partnerzy portalu

Co trzecia sprawa CBA dotyczy łapówek dla samorządowców

Więcej niż co trzecia sprawa z 420, jakie prowadziło CBA w 2014 r. dotyczyła łapówek dla przedstawicieli lokalnych władz.

Rok wcześniej była to co czwarta sprawa - wynika z raportu Centralnego Biura Antykorupcyjnego, a informuje o tym "Rzeczpospolita".

Zdaniem cytowanego przez gazetę eksperta, rosnącej korupcji w samorządach sprzyjają sitwy tworzące się w lokalnych władzach.

Jak powiedział gazecie szef CBA Paweł Wojtunik, samorządowcy najczęściej biorą łapówki m.in. za załatwienie sprawy, przyspieszenie decyzji np. budowlanej, przyjęcie do pracy.

Czytaj też: Jak przeciwdziałać korupcji w zamówieniach publicznych?

Pozostałe sprawy dotyczyły głównie korupcji w gospodarce (przestępstwa w firmach, w służbie zdrowia i farmacji oraz administracji centralnej).

KOMENTARZE4

  • gość 2015-04-09 03:03:10
    Do z491: Jakiś głos rozsądku się pojawił. Chyba byłby to dobry pomysł, jak nie najlepszy. Wybory może wygrać ktoś kto będzie chciał zrobić porządek z administracją, także moze nowa partia.
  • obywatel 2015-04-08 22:37:21
    Do z491: Całkowicie się z Panem zgadzam ,ale początek kadencji jest właściwym czasem aby tym zacząć się zajmować bo przed wyborami albo sprawę się przekłada ,albo lobbuje pod kątem szans wyborczych panującej koalicji .W gminach wiejskich 90%pracowników jest skoligaconych z Wójtem albo popierającymi ...radnymi ,którzy mają liczne rodziny -konkursy owszem są ,ale wynik jest znany przed ogłoszeniem konkursu .Kadencyjność może zasadniczo ograniczyć ten proceder bo nowo wybrany Wójt skupi się może na realizacji programu ,a nie na budowaniu lokalnych klik ,które mają cel korupcyjny .  rozwiń
  • z491 2015-04-08 13:37:34
    Do obywatel: kadencyjność Drogi Obywatelu jest od zawsze a Tobie pewnie chodzi o wprowadzenie limitu bycia radnym czy burmistrzem (np. max. dwie kadencje). Muszę Cię zasmucić, bo wprowadzenie tego ograniczenia to tylko półśrodek, który niestety niczego nie zmieni. Moim zdaniem trzeba również jednoc...ześnie i na nowi uregulować status pracowników (urzędników) samorządowych; ustanowić samorządowy korpus urzędniczy z jasnymi zasadami dostępu do służby, bo obecne konkursy to jedna wielka lipa. Umocnić pozycję sekretarza gminy, jako dyrektora administracyjnego i szefa gminnej administracji, jasno uregulować sprawy wymagań dotyczących wykształcenia i wykonywania zawodu urzędnika. Wybory radnych i burmistrzów niczego same z siebie nie załatwią, bo w samorządzie oprócz posiadającej mandat społeczny sfery wybieralnej, która z natury rzeczy jest amatorska, równie ważna jest sfera urzędnicza, która powinna mieć wyłącznie zawodowy i niekadencyjny charakter, na wzór służby cywilnej w administracji rządowej. Opowiadam się więc za tym aby samorząd stał na dwóch silnych nogach a nie tylko na jednej.  rozwiń

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!