PARTNER PORTALU
  • BGK

Czarnobaj o niestawieniu się Banasia na komisji: "koń jaki jest, każdy widzi"

  • PAP    9 grudnia 2019 - 13:57

Jeśli prezes NIK Marian Banaś nie miałby nic do ukrycia, stawiłby się na posiedzeniu komisji senackiej; a tak to "koń jaki jest każdy widzi" - w ten sposób senator Leszek Czarnobaj (KO) ocenił odmowę prezesa NIK stawienia się przed komisją.




Szef komisji Zygmunt Frankiewicz (KO) nie wykluczył, że komisja podejmie w sprawie Banasia dalsze działania.

Biuro prasowe NIK poinformowało w poniedziałek, że Banaś nie skorzysta z zaproszenia na wtorkowe posiedzenie senackiej komisji samorządu terytorialnego i administracji państwowej. W piśmie przesłanym do przewodniczącego komisji Zygmunta Frankiewicza, prezes NIK poinformował, że Izba zgodnie z art. 202 Konstytucji podlega Sejmowi.

"Prezes NIK oczywiście nie ma obowiązku stawiania się (na posiedzeniu komisji), ale chcieliśmy z nim porozmawiać o jego oświadczeniach majątkowych, bo sprawa była przedmiotem dyskusji na posiedzeniu Senatu, gdy był powoływany" - powiedział PAP szef klubu senackiego KO Leszek Czarnobaj. "Zaprosiliśmy pana prezesa, bo po prostu chcieliśmy z nim porozmawiać, ale skoro pan prezes uważa, że nie ma obowiązku i nie ma o czym rozmawiać, to do tego spotkania nie dojdzie" - dodał.

"Jeśli pan prezes nie miałby nic do ukrycia, powinien się stawić i wyjaśnić. A tak to +koń jaki jest, każdy widzi+" - podkreślił Czarnobaj.

Frankiewicz powiedział PAP jeszcze przed potwierdzeniem nieobecności Banasia, że nie można wykluczyć zaproszenia go na inny termin. "Dobrze by było, by brakujące wyjaśnienia wielu wątków tej sprawy jednak mogły się pojawić. Traktuję to jako szansę dla prezesa Banasia, bo w neutralny sposób może wyjaśnić sprawy, które wymagają wyjaśnienia" - powiedział.

Po przekazaniu przez prezesa NIK informacji z powodami niestawiennictwa, Frankiewicz przyznał, że Banaś, odmawiając stawiennictwa przez komisją sam zrezygnował z możliwości przedstawienia swoich racji. "Będziemy we wtorek na posiedzeniu (komisji) dyskutować o tej sprawie, czy podejmować jeszcze jakieś dalsze kroki, bo pewne możliwości są" - powiedział szef komisji.

"Banaś ma wiele faktów do ukrycia przed pytaniami senatorów, dlatego unika tego spotkania" - ocenił z kolei rzecznik PO Jan Grabiec. "My będziemy nadal pytać, nie tylko Mariana Banasia, ale także służby odpowiedzialne za jego sprawdzenie w ostatnich latach, bo niezależnie od braku chęci Mariana Banasia pojawienia się na komisji senackiej, służby posiadają pełną wiedzę na temat obecnego prezesa NIK i powinny się nią podzielić z opinią publiczną" - podkreślił Grabiec.

Sprawy nie chciał komentować wiceprzewodniczący senackiej Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej Marek Komorowski (PiS). Jak mówił, nie zna jeszcze dokładnie argumentów Banasia, choć - jak przyznał - sprawa będzie zapewne omawiana podczas wtorkowego posiedzenia komisji.

Senacka Komisja Samorządu terytorialnego i Administracji Państwowej wystosowała do Banasia zaproszenie 27 listopada w związku z zarzutami, jakie pojawiły się wobec niego. W tym samym dniu prezes NIK był gościem sejmowej Komisji Kontroli Państwowej, opiniującej kandydatów na wiceprezesów NIK. Zapewniał podczas obrad, że zarzuty wobec niego są kłamstwem.

Banaś został wybrany prezesem NIK na 6-letnią kadencję 30 sierpnia br. Wcześniej, od czerwca br. był ministrem finansów, a jeszcze wcześniej wiceministrem w tym resorcie i szefem Krajowej Administracji Skarbowej. We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że prezes NIK wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera", Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

Na początku grudnia Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo dotyczące m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Banasia. Ten oświadczył, że był gotów złożyć rezygnację, ale stał się przedmiotem brutalnej gry politycznej i od rezygnacji odstąpił.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.