PARTNER PORTALU
  • BGK

"Do Snowia i dalej": Mickiewicz, Świtezianki i samobójca

  • PAP    22 grudnia 2019 - 09:53

Tajemnice okolic jeziora Świteź, scenerię "Ballad i romansów", gdzie brat Maryli uprawiał kult drzew, a młody orientalista u progu kariery popełnił samobójstwo, przypomina wznowiona właśnie książka Jarosława Marka Rymkiewicza "Do Snowia i dalej". W Wigilię minie 221 lat od urodzin Adama Mickiewicza.




"Musimy zmusić te nasze Wielkie Duchy do uznania, że - choć Wielkie - to jednak są podobne do nas. Tylko wówczas zdołamy się skomunikować, porozumieć, pojąć. Tylko wówczas znajdziemy wspólny język i będziemy mogli rozmawiać" - pisał Jarosław Marek Rymkiewicz w eseju "Juliusz Słowacki pyta o godzinę" z początku lat 80. Temu podporządkowaną strategię narracyjną zastosował w cyklu "Jak bajeczne żurawie" o życiu i twórczości Mickiewicza, na którą składają się "Żmut" (1987, Instytut Literacki - Biblioteka "Kultury"), "Baket" (1989, Wydawnictwo Aneks), "Kilka szczegółów" (1994, Arcana), "Do Snowia i dalej" (1996, Arcana), "Głowa owinięta koszulą" (2012, Sic!) oraz "Adam Mickiewicz odjeżdża na żółtym rowerze" (2018, Fundacja Evviva L'arte). W tych esejach Rymkiewicz traktuje życie Mickiewicza nad wyraz szczegółowo, ale poza informacjami rzeczowymi zamieszcza domysły, skojarzenia i hipotezy, które układają się w bardzo osobistą opowieść o autorze "Dziadów".

W "Żmucie" wiele było haseł o Maryli i mniej znanych miłościach Mickiewicza, autor próbował też określić liczbę lip w Tuchanowiczach. W "Głowie owiniętej koszulą" skapitulował w kwestii identyfikacji botanicznej "świerzopa", a w najnowszym tomie z 2018 roku "Adam Mickiewicz odjeżdża na żółtym rowerze" pochylił się nad odzieniem wieszcza, z uwzględnieniem płaszcza używanego jako szlafrok, trumny, oraz "potwornych" mickiewiczowskich kapci. Wznowiony właśnie czwarty tom cyklu, "Do Snowia i dalej", prowadzi czytelnika , jak pierwsze części "W poszukiwaniu straconego czasu", na spacer wzdłuż realnie, choć niekoniecznie współcześnie istniejących dróg, a bohaterowie drugoplanowi chwilowo wysuwają się na pierwszy plan. Tym razem są to Michał Wereszczaka, brat Maryli oraz Ludwik Spitznagel, który zabił się w Snowiu, być może wzorując się na bohaterach utworów Mickiewicza.

Płużyny znane są w polskiej literaturze z ballady "Świteź", rozpoczynającej się wersami: "Ktokolwiek będziesz w Nowogródzkiej stronie/ do Płużyn ciemnego boru wjechawszy, /pomnij zatrzymać twe konie,/ By się przypatrzyć jezioru. Świteź tam jasne rozprzestrzenia łona ..". Ten folwark należał do Wereszczaków, a ostatnim jego właścicielem z tej rodziny był właśnie ów brat Maryli, Michał. Mickiewicz gościł w Płużynach na początku lat dwudziestych XIX wieku kilkakrotnie. "Pojedziem w puszczę nad Świteź do małego folwarczku na dni kilka, będziem jeździć po lesie i dumać" - referował w liście do Jana Czeczota ulubiony sposób spędzania czasu romantycznych młodzieńców Mickiewicz. "Michał światły, oczytany i najzagorzalszy romantyk. Unosi się nad wiekami rycerskimi, wyrywamy sobie z ust słowa, mówimy o rzeczach ważnych, widujemy różne osoby. (...) Takiego człowieka trzeba kochać!! - entuzjazmował się autor "Ballad i romansów".

Tomasz Zan opisywał przedsięwziętą wspólnie z bratem Maryli wycieczkę nad słynny w okolicy Płużyn wielki kamień. Trudno im było dojechać do celu, bo Wereszczaka, w wielkim białym kapeluszu, przy każdej starej lipie zatrzymywał się i całował pień, a później oddawał drzewu pokłon. Zan tłumaczył sobie, że Michał kontaktuje się w ten sposób z wiekami historii, której świadkami były drzewa. W późniejszym życiu Wereszczaka uchodził w towarzystwie za osobę romantycznie oddaloną od rzeczywistości - był miłośnikiem i badaczem zarówno historii, jak i roślin. "Michał uchodził w powiecie za trochę wariata, półwariata, to taki, co hoduje orchidee i zbiera stare książki, a w dodatku nie lubi kobiet (albo lubi je na inny sposób, niż jest to przyjęte), musi chyba mieć nie po kolei w głowie" - pisze Rymkiewicz.





REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.