Partner portalu

Doradca wojewody złapany na jeździe bez prawa jazdy. Polityk utracił prawo jazdy 12 lat temu

Nawet dwa lata pozbawienia wolności grożą Arkadiuszowi Sz. - doradcy wojewody opolskiego i radnemu miasta Opole za kierowanie pojazdem bez uprawnień. Rzecznik prokuratury w Opolu poinformował, że polityk utracił prawo jazdy 12 lat temu.
  • Do zdarzenia doszło 26 stycznia w Nysie. Kierowca zaparkował samochód w pobliżu Komendy Powiatowej Policji. Podczas sprawdzania dokumentów okazało się, że prawo jazdy radnego zostało cofnięte...12 lat temu.
  • Dlaczego pomimo upływu ponad miesiąca czasu od zdarzenia, nie przedstawiono kierowcy zarzutów? Rzecznik nyskiej policji mówi o wątpliwej prawomocności wyroku pozbawienia radnego prawa jazdy.
  • Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, śledczy dysponują odpisem urzędowej decyzji, zgodnie z którą Arkadiusz Sz. utracił prawo jazdy w 2007 roku.

Do zdarzenia doszło 26 stycznia w Nysie, gdzie w pobliżu Komendy Powiatowej Policji, przy pasach dla pieszych zaparkował samochód kierowany przez Arkadiusza Sz. - członka gabinetu wojewody i radnego miasta Opole z klubu PiS.

Według lokalnego tygodnika "Nowiny Nyskie", który jako pierwszy opisał sprawę we wtorek 5 marca, podczas sprawdzania dokumentów okazało się, że kierowca nie ma prawa jazdy, ale kierowcy nie ukarano w wyniku nacisków ze strony komendy wojewódzkiej policji w Opolu.

Jak poinformował wczoraj rzecznik prasowa komendy powiatowej w Nysie Magdalena Skrętowicz, interweniujący policjanci za nieprawidłowe parkowanie zastosowali wobec kierowcy - jak to określiła - "środek oddziaływania wychowawczego w postaci pouczenia". Jednak w trakcie sprawdzania danych, okazało się, że ma on cofnięte prawo jazdy.

"W związku z powyższym pod nadzorem Prokuratury w Nysie prowadzimy postępowanie pod kątem art. 180a k.k. (Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu, prowadzi pojazd mechaniczny, nie stosując się do decyzji właściwego organu o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2) - poinformowała Skrętowicz.

Dlaczego pomimo upływu ponad miesiąca czasu od zdarzenia, nie przedstawiono kierowcy zarzutów? Rzecznik nyskiej policji wyjaśniła, że do tej pory nie ustalono, czy decyzja o zabraniu Arkadiuszowi Sz. prawa jazdy zdążyła się uprawomocnić.

Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, śledczy dysponują odpisem urzędowej decyzji, zgodnie z którą Arkadiusz Sz. utracił prawo jazdy w 2007 roku, czyli 12 lat temu.

Biuro prasowe Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu przesłało krótkie oświadczenie na temat tez o rzekomych naciskach na nyskich policjantów ze strony szefa opolskiej policji.

"Pan komendant nie rozmawiał z policjantami, którzy opisywaną sprawę wyjaśniali. Nie było też żadnych nacisków ze strony komendanta wojewódzkiego w tej sprawie" - napisało biuro prasowe KW Policji w Opolu.

Arkadiusz Sz. w środę był w pracy, jednak nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. Wicewojewoda opolski, a zarazem szefowa regionu Prawa i Sprawiedliwości, Violetta Porowska powiedziała na spotkaniu z dziennikarzami, że do czasu zakończenia postępowania przez powołane do tego instytucje, nie będzie komentować sprawy.

KOMENTARZE1

  • Qwert 2019-03-07 07:53:27
    Bo jemu się należy, a, że bez prawa jazdy, to szczegół bez znaczenia, ot dobra zmiana tylko dla członków pis.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!