PARTNERZY PORTALU
  • BGK
  • BGK

Eksmisja Romów we Wrocławiu: Fundacja Helsińska krytykuje miasto

  • pap/pt    6 sierpnia 2015 - 08:32

Według Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zachodzi podejrzenie, że działanie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i władz Wrocławia w stosunku do koczujących Romów nie miało podstawy w obowiązującym prawie.




Helsińska Fundacja Praw Człowieka jest "głęboko zaniepokojona" sposobem niedawnej likwidacji koczowiska Romów we Wrocławiu. Podkreśla, że w takich sprawach należy ściśle przestrzegać procedur, aby uchronić Polskę przed zarzutem dyskryminacji na tle etnicznym.

Takie są konkluzje wystąpienia HFPC do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (PINB) we Wrocławiu. Według HFPC, zachodzi podejrzenie, że "działanie PINB i władz miasta nie miało podstawy w obowiązującym prawie".

Pod koniec lipca we Wrocławiu, na podstawie decyzji PINB, rozebrano cztery nielegalnie wzniesione baraki na terenie należącym do miasta, zamieszkiwane przez kilkunastu rumuńskich Romów.

Miasto zrekompensuje straty

Według prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza PINB wskazał na zagrożenie pożarowe, jakie stwarzały zabudowania, a mieszkańcy koczowiska mieli być informowani o planowanej rozbiórce; zapowiadał też, że miasto "zrekompensuje poniesione straty".

W liście do Przemysława Samockiego, Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu, HFPC napisała, że wyburzeń dokonano pod nieobecność Romów i bez ich wiedzy, w wyniku czego utracili "nie tylko domy, ale także pieniądze, leki, dokumenty i ubrania".

HFPC przypomniała, że organa władzy publicznej muszą działać na podstawie i w granicach prawa.

Podkreślono, że Prawo budowlane stanowi, iż właściwy organ w drodze decyzji nakazuje rozbiórkę obiektu wybudowanego bez pozwolenia po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego, które powinno się rozpocząć od zawiadomienia o jego wszczęciu, a zakończyć - doręczeniem decyzji każdemu adresatowi z pouczeniem o możliwości jej zaskarżenia.

"Domniemane stwierdzenie zagrożenia bezpieczeństwa mieszkańców" koczowiska nie wyłącza wymogu działania organów administracji na podstawie przepisów prawa" - dodano.

"Sposób przeprowadzenia eksmisji rodziny państwa Caldora rodzi wątpliwości z punktu widzenia praw gwarantowanych w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka" - podkreśla HFPC. Fundacja powołuje się na art. 8 Konwencji, który zapewnia prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz mieszkania, a także na art. 14, odnoszący się do zakazu dyskryminacji.

Według HFPC Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu kilka razy wypowiadał się co do likwidowania koczowisk Romów, stwierdzając naruszenie art. 8 Konwencji. ETPC wskazywał, że w takich przypadkach decyzja o tak poważnej ingerencji w prawa jednostki musi być prawidłowo uzasadniona, a organ musi ocenić proporcjonalność planowanego rozstrzygnięcia.

"Trybunał podkreślał również szczególnie wrażliwą pozycję Romów jako mniejszości, co uzasadnia poświęcanie szczególnej uwagi ich potrzebom i stylowi życia" - podkreśla dr Dorota Pudzianowska, prawniczka i koordynatorka programu antydyskryminacyjnego HFPC.

"W stosunku do mniejszości marginalizowanych takich, jakimi są Romowie, przestrzeganie określonych prawem procedur ma szczególne znaczenie, gdyż chroni państwo przed zarzutem dyskryminacji ze względu na pochodzenie etniczne" - stwierdza list, podpisany przez prezes HFPC Danutę Przywarę i Pudzianowską. Kończy się on prośbą o informację o podstawie prawnej i przebiegu postępowania.

W poniedziałek w Warszawie odbyło się spotkanie przedstawicieli administracji rządowej, samorządu i organizacji pozarządowych ze społecznością romską Wrocławia. Był to efekt petycji grupy rumuńskich Romów dla premier Ewy Kopacz.

"Zrobiliśmy wszystko, by zapobiec dalszym eksmisjom Romów we Wrocławiu" - powiedziała wtedy pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania prof. Małgorzata Fuszara. Według niej dobrze, że "wszyscy wrócili ze wszystkimi do rozmów".

Fuszara zwróciła też uwagę, że duża część romskich dzieci uczęszcza we Wrocławiu do szkół, gdzie są możliwości integracji.

"Chcielibyśmy to rozszerzyć i na młodsze dzieci" - dodała. Zaznaczyła, że są to dzieci często urodzone już w Polsce, które poza swą rodziną mówią po polsku i ich więzi kulturowe z Rumunią są "coraz luźniejsze".

Wrocławski PINB prowadzi też postępowanie ws. zabudowań na nielegalnie zajmowanym przez Romów innym miejskim terenie - to większe koczowisko niż te zlikwidowane. W stosunku do mieszkańców tego koczowiska toczy się proces o eksmisję, który wytoczyło miasto.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (1)

  • taki mam obraz, 2015-08-06 08:56:10

    W Polsce i z resztą całej UE najgorzej jest być Polakiem. Polak ma prawo zamknąć twarz i podcierać niemieckie tyłki i zmywać angielskie talerze. A niech spróbuje koczować we własnym kraju, żyć w biedzie i bez pracy to szybko HFPC pokaże jak bardzo jest zainteresowana równością społeczną. Jak jest bi...ały i nie kradnie to może zdechnąć z głodu.  rozwiń

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.